Pierwszego stycznia do strefy euro wkroczyła Bułgaria. I nie był to bynajmniej krok defiladowy. Kraj w sprawie przyjęcia euro był podzielony, podobnie jak podzielona jest Polska. Nie obyło się bez protestów; przeciwnicy euro demonstrowali, głównie w Sofii, przez całą jesień. Od początku jednak było wiadomo, że wiele z tych protestów animowały środowiska prorosyjskie, o ile nie bezpośrednio KGB. Nie należy też lekceważyć realnych obaw Bułgarów.
Czytaj więcej
Przez lata euro było symbolem dopełnienia polskiego członkostwa w Unii Europejskiej. Dziś jednak,...
Jaka jest gospodarka Bułgarii?
To kraj niezwykle podzielony politycznie, wstrząsany co chwila upadkami kolejnych rządów, z powtarzanymi w krótkich interludiach wyborami parlamentarnymi. Wystarczy przypomnieć, że od wiosny 2021 roku wybory miały miejsce siedem razy, a na 2026 zaplanowano kolejne. Zarazem Bułgaria, mimo konsekwentnego wzrostu, to wciąż najbiedniejszy kraj Unii Europejskiej. Z bardzo złą infrastrukturą, anachroniczną wsią i zacofanym rolnictwem. Enklawy bogactwa: Sofia, okolice Warny czy Burgas to wciąż za mało, by nadać bułgarskiej gospodarce wysokie tempo wzrostu.
Dlatego Bułgarzy mają prawo bać się wspólnej waluty, która zamiast akceleratorem wzrostu, może się okazać, zwłaszcza przy niestabilnym parlamentaryzmie, przyczyną zubożenia całego społeczeństwa. Właśnie tym straszą przeciwnicy euro (najczęściej o moskiewskiej proweniencji) i – jak widać – znajdują posłuch.
Zarazem jednak ta sama Bułgaria to kraj o wyjątkowo stabilnej walucie. Przyczyny dla ekspertów nie są tajemnicą. Niespełna trzy dekady temu, w 1997 r. kurs bułgarskiego lewa związano na sztywno z niemiecką marką, a po przyjęciu w Europie wspólnej waluty, zasadę tę przeniesiono na euro. Więc tak naprawdę w Bułgarii niewiele się zmieni. Nawet monety (euro bite w Bułgarii) zachowują tradycyjne bułgarskie znaki i symbole, z liternictwem w cyrylicy. Stabilna waluta to nie jedyny atut bułgarskiej gospodarki. Innym jest stosunkowo niewielkie zadłużenie (poniżej 25 proc. PKB), niska inflacja (2,7 proc.) i deficyt (3 proc.).