Reklama

Piotr Arak: Zamiast zwalniać ludzi, AI dokłada im więcej pracy

Sztuczna inteligencja to nowa, cyfrowa wersja paradoksu Jevonsa. Tak jak efektywność energetyczna w XIX i XX wieku zwiększała globalne zużycie energii, tak efektywność poznawcza generowana przez AI zwiększa zużycie czasu i uwagi ludzi.

Publikacja: 19.02.2026 05:04

Piotr Arak: Zamiast zwalniać ludzi, AI dokłada im więcej pracy

Foto: Adobe Stock

Nowe badanie opublikowane w „Harvard Business Review” rzuca światło na jeden z najbardziej przewrotnych aspektów rewolucji sztucznej inteligencji w miejscu pracy. Ośmiomiesięczne badanie terenowe przeprowadzone w średniej amerykańskiej firmie technologicznej zatrudniającej około 200 osób wykazało, że wdrożenie narzędzi AI wcale nie zmniejszyło obciążenia pracowników. Wręcz przeciwnie, zwiększyło je.

W miarę jak systemy sztucznej inteligencji wypełniały luki kompetencyjne, pracownicy zaczęli wykonywać więcej zadań, często wchodząc w obszary wcześniej należące do innych ról, zlecane zewnętrznie lub odkładane na później. Zmiana ta generowała dodatkową pracę koordynacyjną i kontrolną: poprawianie szkiców przygotowanych przez AI, weryfikowanie wyników, wspieranie kolegów, których rezultaty były tylko częściowo kompletne.

Granice pracy zaczęły się zacierać, rozpoczęcie zadania stało się tak proste, jak wpisanie promptu, a zadania „wciskały się” w przerwy na lunch, spotkania czy ostatnie minuty przed odejściem od biurka. Wielozadaniowość wzrosła, ponieważ pracownicy równolegle prowadzili kilka wątków z AI i stale monitorowali wyniki, co zwiększało konieczność przełączania uwagi i obciążenie. Z czasem szybsze tempo pracy podnosiło oczekiwania wobec wszystkich, a nowe standardy stawały się „normalne”, nawet bez jawnej presji ze strony menedżerów.

Paradoks rodem z XIX wieku

Coraz częściej można więc zauważyć, że AI działa jak nowa, cyfrowa wersja paradoksu Jevonsa. XIX-wieczny ekonomista William Stanley Jevons już w 1865 r. zauważył, że wzrost efektywności wykorzystania zasobów niekoniecznie prowadzi do ich oszczędności. Przeciwnie, może zwiększyć ich zużycie. Jevons badał silniki parowe i węgiel: im sprawniejsze były maszyny, tym więcej węgla spalała cała gospodarka, ponieważ produkcja i transport rosły szybciej, niż spadało zapotrzebowanie na paliwo.

Reklama
Reklama

Logika Jevonsa powracała w kolejnych stuleciach. W XX wieku oszczędniejsze samochody nie ograniczyły zużycia paliw, lecz umożliwiły rozwój przedmieść i przejeżdżanie większych dystansów. Obniżenie kosztu oświetlenia, od świec po żarówki i LED-y, nie zmniejszyło zapotrzebowania na światło, lecz doprowadziło do jego masowego zwiększenia. Podobne mechanizmy obserwowano w sektorze energetycznym, telekomunikacyjnym i finansowym: tańsza transmisja danych nie zmniejszyła ruchu w sieciach, lecz go zwielokrotniła, automatyzacja w finansach zwiększyła liczbę transakcji, a e-mail wcale nie ograniczył liczby spotkań i korespondencji, wprowadził jedynie nową warstwę pracy komunikacyjnej.

Czytaj więcej

Anita Błaszczak: Lejzorek Rojtszwaniec w czasach AI

Rozmywanie granic dnia pracy

AI wpisuje się w ten schemat niemal podręcznikowo. Obniżając koszt rozpoczęcia pracy intelektualnej, poszerza jej zakres. Analiza, szkic, kod czy prezentacja, które można wygenerować w kilka minut, przestają być luksusem, stają się codziennością. Zadania wcześniej uznawane za zbyt kosztowne, odkładane lub outsourcowane, nagle stają się standardem. W efekcie produktywność jednostkowa wzrasta, ale całkowite obciążenie pracowników rośnie jeszcze szybciej. Paradoks polega na tym, że im bardziej efektywna jest technologia, tym intensywniej konsumuje naszą uwagę, czas i zdolność koncentracji.

W praktyce oznacza to rozmywanie granic dnia pracy. Zadania „wchodzą” w przerwy, spotkania, a nawet ostatnie chwile przed odejściem od biurka. Tempo, które początkowo wydaje się wyjątkowe, szybko staje się normą. Pojawia się presja niewypowiedziana, lecz realna: skoro można szybciej, należy szybciej. Wzrost produktywności technologii nie prowadzi więc do odpoczynku czy skrócenia godzin pracy, a prowadzi do jej intensyfikacji.

Zamiast ułatwiać życie, AI może zagęścić harmonogram

Jeżeli przyjąć tę analogię, AI staje się nowym Jevonsem XXI wieku. Tak jak efektywność energetyczna w XIX i XX wieku zwiększała globalne zużycie energii, tak efektywność poznawcza generowana przez AI zwiększa zużycie czasu, uwagi i zdolności intelektualnych ludzi. Nie wystarczy sama technologia, by przyniosła oszczędności. Wymaga to świadomego projektowania procesów, reguł i ograniczeń organizacyjnych. Bez nich narzędzia AI, zamiast ułatwiać życie, mogą jedynie zagęścić harmonogram, przyspieszyć rytm i wprowadzić nową normę.

Inne badanie z Uniwersytetu w Binghamton wskazało, że firmy mogą ryzykować utratę przewagi konkurencyjnej, jeśli będą zbyt mocno polegać na zastępowaniu ludzi robotami, ponieważ konkurenci mogą skopiować taki ruch i zniwelować tę przewagę. Zalecenie badania? Wdrażać roboty obok ludzi, a nie zamiast nich. Jeżeli wszyscy używają AI, to nikt nie widzi wzrostu produktywności wobec konkurencji.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

AI zmienia rynek pracy. W Polsce wolniej niż na świecie

AI nie zmniejsza zapotrzebowania na pracę

W perspektywie makroekonomicznej oznacza to, że cyfrowa rewolucja (na razie) nie zmniejsza zapotrzebowania na pracę. Wręcz przeciwnie, może je zwiększać w sposób strukturalny, zmieniając rytm, skalę i charakter zadań w całej gospodarce.

Podobnie jak Jevons wskazywał, że postęp technologiczny w energetyce nie gwarantuje mniejszych kosztów ani mniejszego zużycia węgla, tak dziś innowacje w AI nie gwarantują mniejszego obciążenia pracowników.

O autorze

Dr Piotr Arak

Główny ekonomista VeloBanku, wykładowca Katedry Ekonomii Politycznej WNE UW

Opinie Ekonomiczne
Aleksandra Ptak-Iglewska: prezydent podstawia nogę polskim rolnikom
Opinie Ekonomiczne
Andrzej Krakowiak: „Wyprodukowane w (podzielonej) Europie”
Opinie Ekonomiczne
Maciej Stańczuk: Europie przydałby się ktoś w rodzaju Elona Muska
Opinie Ekonomiczne
Witold M. Orłowski: Czy Brytania kiedyś powróci do Unii?
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama