Ranking 100 firm świata o największej kapitalizacji na świecie pokazuje dominację koncernów amerykańskich. Aż 61 z nich pochodzi z USA, ich kapitalizacja giełdowa stanowi 76 proc. kapitalizacji wszystkich firm pierwszej setki.
Dominacja Ameryki wynika z niebywałej siły jej kilku liderów technologicznych: Amazon, Alphabet, Apple, Broadcom, Meta, Microsoft i Nvidia warte są razem 18,3 bilionów euro, czyli więcej niż wszystkie giełdowe firmy europejskie razem wzięte! Te siedem spółek stanowi aż 40 proc. wartości giełdowej czołowej setki świata. Tymczasem 7500 europejskich firm notowanych na rynku publicznym są warte dzisiaj 18,1 bilionów euro.
Bańka spekulacyjna? A gdzież tam!
Co istotne, analizując bilanse amerykańskich koncernów technologicznych widzimy, że w przeciwieństwie do bańki internetowej z początku XXI w., w tym przypadku nie może być mowy o jakiejkolwiek bańce spekulacyjnej, gdyż wykazują one też olbrzymie realne zyski netto, czego nie widzieliśmy w dotcomach przed 25 latami. Wspomniana czołowa siódemka amerykańska na koniec 2025 r. generowała aż 30 proc. zysku netto całej listy Top 100. Wycena amerykańskich gigantów jest bardzo wysoka (wskaźnik P/E, czyli ceny do zysku najdroższej spółki świata Nvidii, to 38,5!), ale nie są one dramatycznie przeszacowane.
Przyczyny dominacji USA
Dominacja Ameryki jest zatem ogromna, jej przyczyny analitycy widzą przede wszystkim w strukturalnych przewagach konkurencyjnych, jak przywództwo technologiczne czy siła inwestycyjna (kapitał, którym dysponują amerykańskie fundusze typu venture capital przekracza 10-krotnie ich potencjał w Europie), która przekłada się na siłę i pozycję na listach firm globalnych.
Pozycja firm europejskich systematycznie spada, w 2025 r. na liście Top 100 możemy odnaleźć po trzy firmy niemieckie, francuskie, szwajcarskie i brytyjskie, dwie hiszpańskie i po jednej holenderskiej i duńskiej. Dodatkowo mamy jeszcze Airbusa, który jest przedsięwzięciem kilku państw unijnych. Najcenniejsza firma polska, jaką jest PKN Orlen, ma kapitalizację ponad sześciokrotnie niższą od Allianza, który jest 100. firmą na liście. Trochę nam zatem brakuje nie tylko do światowej, ale i europejskiej czołówki.