Sejm uchwalił ustawę, która ma z założeń usprawnić rozpatrywanie przez sądy tzw. spraw frankowych, większością 230 głosów za do 175 głosów przeciw. Za przyjęciem projektu głosowali niemal wszyscy posłowie z większości klubów i kół – wyjątkiem byli m.in. posłowie Prawa i Sprawiedliwości, którzy sprzeciwili się projektowi. 

Czytaj więcej

Frankowicze i banki będą mieć trzy miesiące na skorzystanie z opcji potrącenia

Sprawy frankowe przyspieszą? „Sparaliżowały piony cywilne”

Prace nad projektem zainicjowało w zeszłym roku ministerstwo sprawiedliwości. Po analizie projektu w ramach sejmowych komisji, Sejm przyjął ustawę z trzema poprawkami zgłoszonymi przez klub KO – zakładały one wykreślenie kontrowersyjnych przepisów, dotyczących tzw. zarzutu potrącenia.

„Mimo coraz lepszych statystyk, spory frankowe niemal całkowicie sparaliżowały piony cywilne. Liczby są porażające. W sądach okręgowych sprawy frankowe to wciąż 25 proc. całej kolejki spraw cywilnych procesowych. W sądach apelacyjnych sytuacja jest skrajna – sprawy frankowe stanowią tam aż 70 proc. wszystkich oczekujących spraw. Polskie sądy II instancji stały się właściwie »sądami jednej sprawy« – 76 proc. załatwień to franki. Ustawa jest potrzebna, aby ten gigantyczny ciężar jak najszybciej zdjąć z wokand” – stwierdziła pełnomocniczka ministra sprawiedliwości Aneta Wiewiórowska-Domagalska.

Czytaj więcej

Frankowicze szybciej doczekają się sprawiedliwości. Rząd przyjął projekt ustawy

Projekt zakłada m.in. wstrzymywanie z mocy prawa obowiązku spłacania rat przez kredytobiorcę z chwilą doręczenia bankowi pozwu – obowiązek ten byłby wstrzymywany, automatycznie i bez konieczności wydawania zarządzeń lub orzeczeń, do czasu prawomocnego zakończenia postępowania. Co więcej, projekt przewiduje umożliwienie bankowi dochodzenia roszczenia wzajemnego na wypadek, gdyby umowa okazała się nieważna – w sytuacji, gdy kredytobiorca dochodzi należności wynikających z nieważności umowy kredytu. Celem tej zmiany jest umożliwienie dokonywania rozliczeń roszczeń banku i konsumenta w jednym postępowaniu i jednym orzeczeniem, dzięki czemu sprawy nie będą się dublować. Ustawa zakłada także umożliwienie rozpoznawania spraw frankowych na posiedzeniach niejawnych, wysłuchiwania świadków w formie zdalnej i przesłuchiwania stron poprzez złożenie przez nie zeznań na piśmie. Kolejnym usprawnieniem ma być umożliwienie referendarzom sądowym umarzania postępowań w przypadku, gdy cofnięto pozew lub apelację.

Kontrowersje wzbudziły przepisy o tzw. zarzucie potrącenia, który podnieść może pozwany w sprawach, w których występuje wzajemność wierzytelności. Zasadniczo zarzut ten podnoszony może być w ciągu dwóch tygodni od chwili, w której wierzytelność stała się wymagalna – tymczasem w projekcie planowano zezwolić na podnoszenie tego zarzutu aż do zamknięcia rozprawy przed sądem drugiej instancji. Zmiana ta była krytykowana jako umożliwiająca znaczne opóźnianie procesów, dlatego też została ostatecznie wykreślona.

– Praktyka pokazuje, że część banków wykorzystuje zarzut potrącenia nie jako instrument uczciwego rozliczenia stron, lecz jako narzędzie procesowe służące przedłużaniu postępowań oraz ograniczeniu odpowiedzialności finansowej banków za stosowanie nieważnych umów – wskazywał poseł PiS Michał Kowalski.