Chodzi o projekt nowego rozporządzenia w sprawie ewidencji kierujących pojazdami naruszających przepisy ruchu drogowego. Jak pisaliśmy na łamach rp.pl, zakłada on przede wszystkim ograniczenie możliwości zmniejszenia punktów karnych poprzez kursy doszkalające. Przypomnijmy, iż obecnie taki kurs reedukacyjny można przejść w wojewódzkim ośrodku ruchu drogowego raz na pół roku i skasować z konta 6 punktów karnych. Koszt to 1000 zł. Korzystają z nich szczególnie kierowcy, którym grozi przekroczenie limitu 24 punktów karnych, co wiąże się z koniecznością odbycia egzaminu sprawdzającego i badań psychologicznych.
Lista wykroczeń, których popełnienie będzie wykluczało możliwość kasowania punktów karnych jest obszerna. W pierwotnej wersji projektu wśród nich było m.in. każde przekroczenie prędkości, nawet o 1 km/h. Tymczasem jak donosi branżowy portal brd24.pl, po uwagach zgłoszonych przez Ministerstwo Infrastruktury projekt zmieniono.
Czytaj więcej
Surowsze kary za przekroczenie prędkości i brak możliwości zmniejszenia liczby punktów karnych za niektóre przewinienia drogowe - nad takimi zmiana...
Ministerstwo Infrastruktury: wysoki mandat i punkty to wystarczająca dolegliwość dla kierowcy
W piśmie wiceszef resortu infrastruktury Stanisław Bukowiec zwrócił uwagę, że już obecnie obowiązujące sankcje „w przypadku przekroczenia prędkości o więcej niż 30 km/h, a zwłaszcza przekroczenia prędkości o więcej niż 50 km/h, kary grzywny oraz punkty karne są już bardzo dotkliwe (od 11-15 pkt karnych)” i zawnioskował, by pozostawić kierowcom możliwość kasowania punktów karnych, gdy przekraczają dopuszczalną prędkość o nie więcej niż 30 km/h.
„W przypadku naruszeń przekroczenia prędkości dotyczących dopuszczalnej prędkości, jednak nie więcej niż o 30 km/h, które należą do najczęstszych naruszeń, sam fakt ukarania grzywną w drodze mandatu karnego i otrzymania punktów karnych wydaje się proporcjonalną i wystarczającą dolegliwością. Natomiast przystąpienie przez kierowcę do udziału w szkoleniu w celu redukcji punktów karnych ma ewidentne wartości edukacyjne i uświadamia konsekwencje popełnianych wykroczeń dla bezpieczeństwa ruchu drogowego” – uzasadnił wiceminister Bukowiec. Jak przy tym zauważył, „umożliwienie redukcji punktów karnych o 6 pkt raz na 6 miesięcy nie pozwoli zniwelować jednorazowo wszystkich punktów karnych, natomiast pozwoli kierowcy przystąpić do szkolenia (przez policjanta lub specjalistę od bezpieczeństwa ruchu drogowego), w formie teoretycznej i praktycznej, i przypomnieć sobie o skutkach łamania przepisów, zwłaszcza tych z zakresu dozwolonej prędkości, które są częstą przyczyną niepożądanych zdarzeń drogowych. Z tego względu proponuję, aby dla wspomnianych naruszeń (E. Naruszenia przepisów dotyczących dopuszczalnej prędkości), tak jak dotychczas, była możliwość okresowej redukcji punktów karnych”.
Odpowiedzialny za przygotowanie projektu nowych przepisów resort spraw wewnętrznych zgodził się z tą argumentacją. „W związku ze stanowiskiem Ministra Infrastruktury w § 11 projektu wprowadzono zmianę polegającą na uzupełnieniu katalogu naruszeń przepisów ruchu drogowego, za które liczba przyznanych punktów będzie podlegała zmniejszeniu po odbyciu szkolenia, o wskazanie naruszeń polegających na przekroczeniu prędkości o nie więcej niż 30 km/h” – odpowiedział wiceminister Wiesław Szczepański.
Czytaj więcej
Surowsze kary za przekroczenie prędkości i ograniczenie możliwości redukcji punktów karnych - takie zmiany przewiduje projekt nowych przepisów przy...