Reklama
Rozwiń
Reklama

Reforma Sądu Najwyższego gotowa. Ujawniamy szczegóły projektu

Projekt głębokiej reformy Sądu Najwyższego jest już gotowy i w najbliższych dniach trafi na biurko ministra Waldemara Żurka. Znikną dwie Izby oraz skarga nadzwyczajna, a kandydaci na sędziów będą mieli dużo wyżej zawieszoną poprzeczkę.

Publikacja: 24.01.2026 08:12

Sąd Najwyższy

Sąd Najwyższy

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

Mowa o projekcie nowej kompleksowej ustawy o Sądzie Najwyższym, który w ostatnich dniach jednogłośnie przyjęła komisja kodyfikacyjna ustroju sądownictwa i prokuratury. To efekt wielomiesięcznej pracy zespołu, na którego czele stał sędzia SN dr Jarosław Matras. Przepisy liczą 53 strony, składają się z 92 artykułów, a bazą dla nich był tzw. społeczny projekt ustawy o Sądzie Najwyższym z 2023 r.

Nowy Sąd Najwyższy. Ponad setka sędziów i likwidacja Izb utworzonych za PiS

Co czeka Sąd Najwyższy po zmianach? Jak zdradza sędzia Matras, zreformowany SN będzie liczył od 90 do 120 sędziów. – Przy obecnym poziomie wpływu spraw do Sądu Najwyższego mniej liczna obsada sędziowska mogłaby prowadzić do zaległości i spadku efektywności. Mając zatem na względzie sprawność postępowania i szeroką kognicję SN uznaliśmy, że określenie liczby sędziów właśnie w takim przedziale jest optymalne – stwierdza sędzia Matras.

Duże zmiany czekają strukturę Sądu Najwyższego. Po reformie ma on się składać z trzech Izb: Izby Karnej, Izby Cywilnej oraz Izby Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych. Oznacza to likwidację dwóch Izb utworzonych za czasów rządów Zjednoczonej Prawicy: Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych oraz Odpowiedzialności Zawodowej.

Czytaj więcej

Panel prawników

Nowe izby SN do likwidacji. Co ze skargą nadzwyczajną? Panel ekspertów

– Kompetencje Izby Kontroli Nadzwyczajnej przejmie Izba Pracy. Natomiast sprawami związanymi z odpowiedzialnością dyscyplinarną sędziów zajmować się będzie Sąd Najwyższy w Izbie Karnej, zapewne sprawy te będą rejestrowane w wydziale utworzonym w tej Izbie. Sprawy dyscyplinarne i immunitetowe sędziów SN będą rozstrzygane przez składy losowane spośród wszystkich sędziów SN, a sprawy kasacyjne zawodów prawniczych będą rozpatrywane w Izbie Karnej – wyjaśnia sędzia Matras.

Reklama
Reklama

Co ważne, projekt zakłada też zniesienie skargi nadzwyczajnej, czyli nadzwyczajnego środka zaskarżenia, który w założeniu ma pozwolić na wzruszenie orzeczeń rażąco niesprawiedliwych albo niezgodnych z prawem. – Przyjęliśmy założenie, że ten środek w polskim systemie jest niepotrzebny. Potrzeby istnienia takiego środka nie widzą też inne komisje kodyfikacyjne. Uwzględniliśmy także w tym kontekście orzeczenie Trybunału w Strasburgu w sprawie Wałęsa przeciwko Polsce, w którym wskazano w kilku obszarach na elementarne sprzeczności skargi nadzwyczajnej z prawem. W konsekwencji nie zastępujemy jej żadnym innym instrumentem – argumentuje sędzia Matras.

Wyższe wymagania dla kandydatów na sędziów. SN nie dla polityków i akademików bez doświadczenia w sądzie

Przepisy proponowane przez komisję podnoszą też poprzeczkę dla kandydatów na sędziów SN. Dodatkowy wymóg co najmniej 5-letniego doświadczenia sędziowskiego, prokuratorskiego, radcowskiego, adwokackiego albo notarialnego obejmować będzie doktorów habilitowanych lub profesorów nauk prawnych. Według zamierzeń twórców projektu pozwoli to na pozyskanie sędziów o nie tylko wysokich kwalifikacjach naukowych, ale mających już także praktykę w stosowaniu prawa. Zwiększy się też wymagany od kandydujących do SN sędziów staż sędziowski z obecnych 10 lat do 15 lat pracy sędziowskiej. Tożsame ograniczenie stażowe ma być stosowane wobec prokuratorów, radców prokuratorii generalnej, notariuszy, adwokatów i radców prawnych.

Projekt ogranicza też dostęp do stanowisk sędziowskich w SN dla byłych polityków. Dopiero po upływie pięciu lat od zakończenia pełnienia funkcji politycznej byli posłowie, senatorowie, europarlamentarzyści, członkowie rządu, samorządowcy, członkowie partii politycznej będą mogli kandydować na sędziego tego sądu.

Czytaj więcej

Piotr Prusinowski: W Sądzie Najwyższym pozostaje tylko zgasić światło

Reforma ma dotknąć też Biuro Studiów i Analiz SN, które zmieni nazwę na Biuro Studiów Prawnych i Orzecznictwa. Zatrudnieni mają być tam radcowie, którzy zyskają ustawową niezależność i niezawisłość w procesie opiniowania i sporządzania stanowisk. Liczbę pracujących tam osób określi zaś kolegium SN. Głównym zadaniem tego biura ma być zapewnienie jednolitości orzecznictwa sądowego, badanie zasadności wniosków o pytania abstrakcyjne oraz opiniowanie projektów ustaw i aktów normatywnych.

– Chcemy otworzyć to biuro, tak aby bardziej służyło Sądowi Najwyższemu w procesie orzekania. Sędziowie będą mogli swobodniej niż dziś występować o stanowisko biura w zakresie danych problemów prawnych. Będą je sporządzać radcowie biura. Warto zaznaczyć, że ich stanowiska w przedmiocie zagadnień prawnych będą jawne nie tylko dla stron, ale i dla wszystkich zainteresowanych, albowiem będą w BIP. Chodzi o to, żeby wszystkie argumenty prawne były znane, bo przecież podjęcie uchwały bez wątpienia wpływa na stosowanie prawa nie tylko przez SN, ale i sądy powszechne – wskazuje sędzia Matras.

Reklama
Reklama
Opinia dla "Rzeczpospolitej"
Krystian Markiewicz, przewodniczący Komisji Kodyfikacyjnej Ustroju Sądownictwa i Prokuratury

Uważam, że projekt przyjęty przez komisję kodyfikacyjną przywróci standardy konstytucyjne w Sądzie Najwyższym i wypełni zobowiązania wynikające z orzeczeń europejskich trybunałów. Dzięki tym przepisom SN przestanie być organem politycznym i wreszcie zacznie spełniać rolę, do której został powołany. Projekt, kosztem czynnika administracyjnego, zwiększa rolę sędziów w tym sądzie, zapewnia transparentne zasady przydziału spraw i delegowania oraz powoływania sędziów. W najbliższych dniach przepisy te przekażę do resortu sprawiedliwości, który będzie dalej nad nimi pracował. Ostateczny kształt przepisów przejściowych i wprowadzających będzie jednak zależał w dużej mierze od losów tzw. ustawy praworządnościowej procedowanej już w parlamencie. Mam nadzieję, że projektem tym rząd zajmie się w najbliższych kilku tygodniach, tak aby jeszcze w tym półroczu ustawa mogła trafić na biurko prezydenta. Czy Karol Nawrocki podpisze tę ustawę? Tego nie wiem, ale jeśli podpisu nie będzie, to trzeba będzie podjąć strategiczną decyzję dotyczącą dalszych losów SN.

Odspawać politykę od Sądu Najwyższego. Prezydent straci ważne uprawnienie

Proponowana reforma zmienia też zasady wyboru pierwszego prezesa SN. Zgodnie z nią zgromadzenie ogólne sędziów tego sądu miałoby wybierać w głosowaniu dwóch kandydatów, spośród których prezydent powoływałby pierwszego prezesa SN. Jego kadencja ma być jednorazowa i trwać sześć lat. Co ważne, jeżeli prezydent przez miesiąc od przedstawienia mu kandydatów nie powoła pierwszego prezesa, to do czasu podjęcia decyzji przez głowę państwa, sądem kierować będzie ten kandydat, który ma dłuższy staż sędziowski.

Zmiany mają też odebrać możliwość kształtowania regulaminu SN przez prezydenta. Kompetencja ta zostanie przekazana zgromadzeniu ogólnemu sędziów tego sądu. Jak słyszymy, ma to ochronić Sąd Najwyższy przed wpływami organów władzy wykonawczej.

Projekt komisji zachowuje też model tzw. pytań abstrakcyjnych, ograniczając jednak krąg podmiotów uprawnionych do ich kierowania. Występować z nimi będą mogli jedynie rzecznik praw obywatelskich oraz prokurator generalny. Zmiany dotkną też procedurę ustanawiania zasad prawnych. Mocy zasad prawnych nie będą mogły nadawać już uchwałom składy 7-osobowe. Kompetencję taką zachowają składy pełnej Izby, połączonych Izb albo całego Sądu Najwyższego.

– Ta ustawa wzmocni pozycję Sądu Najwyższego, zapewni mu większą autonomię i ograniczy wpływ innych władz. Jeśli te przepisy zostaną wprowadzone, to Sąd Najwyższy będzie lepszym sądem, bardziej autonomicznym i oddalonym od polityki. Jestem przekonany, że projekt w połączeniu z uzupełnieniem wakatów może doprowadzić też do sprawniejszego i bardziej transparentnego rozstrzygania spraw obywateli – mówi sędzia Matras.

Czytaj więcej

Sąd Najwyższy obalił zasadę prawną i uderzył w europejskie trybunały
Krajowy System e-Faktur (KSeF)
Mała firma w KSeF. Jak wystawić i odebrać fakturę? I za to nie płacić
Sądy i trybunały
Przeszukanie w budynku KRS. Małgorzata Manowska mówi o próbie zastraszenia sędziów
Dane osobowe
Czy kamera w osiedlowym śmietniku narusza RODO? Zapadł precedensowy wyrok
Edukacja i wychowanie
Koniec opadających spodni w szkołach. MEN szykuje nowe przepisy
Nieruchomości
Ustalenie miedzy: ewidencja geodezyjna kontra płot. Co orzekł SN?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama