Reklama

Donald Trump powiedział, że „idzie mu dobrze z Ukrainą i Rosją”. Potem Rosja zaatakowała Kijów

Sądzę, że idzie nam dobrze z Ukrainą i Rosją. Mówię to po raz pierwszy - powiedział Donald Trump w Białym Domu, odpowiadając w poniedziałek wieczorem na pytania dziennikarzy. Wkrótce po tej wypowiedzi, w nocy z 2 na 3 lutego, Rosja przeprowadziła zmasowany atak powietrzny na Kijów. Atakowany był też Charków, gdzie ucierpiała infrastruktura krytyczna.

Publikacja: 03.02.2026 05:26

Donald Trump powiedział, że idzie mu dobrze z Rosją i Ukrainą tuż przed nocnym atakiem Rosji m.in. n

Donald Trump powiedział, że idzie mu dobrze z Rosją i Ukrainą tuż przed nocnym atakiem Rosji m.in. na Kijów

Foto: REUTERS

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co Donald Trump mówił 2 stycznia w Białym Domu o Rosji i Ukrainie?
  • Jakie były skutki zmasowanego ataku powietrznego na Kijów i Charków?
  • Jak na nocny atak Rosji na Ukrainę zareagowała Polska?

Trump wypowiedział się jeszcze przed doniesieniami o największym rosyjskim ataku powietrznym na Ukrainę od czasu ogłoszenia w ubiegłym tygodniu, że Rosja i Ukraina tymczasowo wstrzymają się od ataków na infrastrukturę energetyczną. 

Donald Trump o Rosji i Ukrainie: Sądzę, że będziemy mieć do przekazania dobre wiadomości

– Sądzę że idzie nam dobrze z Ukrainą i Rosją. Mówię to po raz pierwszy. Sądzę, że być może będziemy mieli do przekazania dobre wiadomości – mówił Trump odpowiadając na pytania dziennikarzy w Gabinecie Owalnym.

Trump po raz kolejny powtórzył, że wojna (którą nazwał „absurdalną”) Rosji z Ukrainą nie dotyka USA bezpośrednio, ale – jak zaznaczył – ginie na niej 25 tys. osób miesięcznie, a w grudniu zginęło, według słów amerykańskiego prezydenta, nawet 31 tys. osób. – Młodych ludzi. Dzieci, ich rodziców – mówił prezydent USA. 

Prezydent USA zaznaczył też, że – w przeciwieństwie do Joe Bidena – doprowadził do sytuacji, w której USA otrzymują zapłatę za pomoc dostarczaną Ukrainie. Jak dodał, płacą za nią państwa europejskie (chodzi m.in. o program PURL w ramach którego państwa europejskie płacą za amerykańską broń dostarczaną Ukrainie – red.). 

Reklama
Reklama

Po wypowiedzi Donalda Trumpa Rosja przeprowadziła zmasowany atak powietrzny na Ukrainę. Celami były m.in. Kijów i Charków

Wkrótce po wypowiedzi Trumpa z Ukrainy zaczęły płynąć doniesienia o pierwszym od czasu ogłoszenia zawieszenia broni dotyczącego ataków na infrastrukturę energetyczną (miało obowiązywać od 28 stycznia) zmasowanym ataku powietrznym z użyciem dronów i pocisków balistycznych na Ukrainę. 2 lutego dziennikarze pytali Dmitrija Pieskowa do kiedy zawieszenie broni będzie obowiązywać, ale ten nie udzielił na to odpowiedzi. Nocny atak na Kijów, a także infrastrukturę krytyczną w Charkowie wskazuje na to, że wspomniane zawieszenie broni już nie obowiązuje. 

Czytaj więcej

Wojna w Ukrainie. Rosyjskie straty niewarte zdobyczy

Do ataku doszło tuż przed kolejnymi rozmowami w formacie trójstronnym (z udziałem delegacji Ukrainy, Rosji i USA), które mają odbyć się 4 i 5 lutego w Abu Zabi. 

W Kijowie w czasie ataku ranne zostały co najmniej dwie osoby. Mer miasta Witalij Kliczko i stojący na czele kijowskiej miejskiej administracji wojskowej Timur Tkaczenko poinformowali, że stolica Ukrainy była atakowana przy użyciu pocisków balistycznych, a wcześniej Dowództwo Sił Powietrznych Ukrainy podało, że w stronę Kijowa lecą rosyjskie drony.

Z doniesień władz Kijowa wynika, że w ataku ucierpiały wielopiętrowe budynki mieszkalne, budynek przedszkola oraz budynki niemieszkalne, parking i stacja benzynowa. Doniesienia o skutkach ataku płyną z rejonów: darnyckiego, desniańskiego, dniprowskiego, peczerskiego i szewczenkowskiego.

Reklama
Reklama

Kijów był w styczniu celem dwóch dużych ataków powietrznych – doszło do nich 9 i 20 stycznia. W wyniku ataków część miasta została pozbawiona prądu i ogrzewania w czasie, gdy Ukraina, podobnie jak inne kraje Europy środkowo-wschodniej, mierzy się z falą dużych mrozów. 

Z kolei w Charkowie, w czasie trzygodzinnego ataku, ucierpiała infrastruktura krytyczna. W efekcie, jak podał mer miasta Ihor Terechow, 820 budynków mieszkalnych zostanie odciętych od ogrzewania. Terechow wyjaśnił, że ma to uchronić wodociągi przed zamarznięciem.

W nocy atakowany był też Konotop w obwodzie sumskim. W wyniku ataku, jak pisze w serwisie Telegram mer miasta Artiem Semenichin, uszkodzona została placówka edukacyjna, budynki mieszkalne i obiekty infrastruktury. Jeden budynek mieszkalny został całkowicie zniszczony. Agencja Ukrinform podała, że eksplozje rozległy się w nocy również w Dnieprze, stolicy obwodu dniepropietrowskiego.

Polska poderwała myśliwce w związku z nocnym atakiem Rosji na Ukrainę

W związku z nocnym atakiem na Ukrainę polskie Dowództwo Operacyjne Sił Zbrojnych poinformowało o poderwaniu myśliwców – zarówno polskich, jak i sojuszniczych. „Uwaga. W związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia na terytorium Ukrainy, rozpoczęło się operowanie lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej. Zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowództwo Operacyjne RSZ uruchomiło niezbędne siły i środki pozostające w jego dyspozycji. Poderwane zostały myśliwce oraz samolot wczesnego ostrzegania, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan gotowości” – głosi komunikat Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych.

Konflikty zbrojne
Jak Władimir Putin wykorzystuje Rosjanki jako tajną broń przeciw Zachodowi
Konflikty zbrojne
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1439
Konflikty zbrojne
Wiadomo, kiedy odbędą się kolejne rozmowy ws. pokoju na Ukrainie
Konflikty zbrojne
W stronę Bliskiego Wschodu lecą samoloty USA. Trump poważnie rozważa uderzenie na Iran?
Konflikty zbrojne
Elon Musk skrytykował Radosława Sikorskiego, ale zadziałał. „Dajcie nam znać”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama