Reklama

Jak Władimir Putin wykorzystuje Rosjanki jako tajną broń przeciw Zachodowi

Służby specjalne Kremla prowadzą „wojnę seksualną” z Zachodem. Kontrwywiady państw NATO bez przerwy łapią Rosjanki, które przy pomocy swych wdzięków zbierają informacje wywiadowcze

Publikacja: 02.02.2026 12:19

Anna Chapman, słynna rosyjska kobieta-szpieg

Anna Chapman, słynna rosyjska kobieta-szpieg

Foto: AFP

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie działania prowadzą rosyjskie służby specjalne z wykorzystaniem kobiet-szpiegów?
  • Kim jest Nomma Zarubina i jakie działania prowadziła w USA?
  • Na czym polegała działalność „szkoły uwodzenia” służb specjalnych Kremla?
  • Dlaczego działalność Jelena Branson przyciągnęła uwagę FBI?
  • Jakie trendy można zauważyć w szpiegostwie prowadzonym przez Rosję na Zachodzie?

„Modus operandi był zawsze taki sam: zero zainteresowania treścią wystąpienia czy konferencji, za to obowiązkowe selfie zrobione za wszelką cenę z możliwie jak największą liczbą publicznych osób. Ze wszystkimi, z którymi rozmawiałem o tej »działalności« dochodziliśmy do tego samego wniosku – sprawa Marii Butiny cały czas jest żywa” – napisał w internecie rosyjski emigracyjny działacz Leonid Wołkow.

Jego uwagi dotyczyły 34-letniej Nommy Zarubinej, która przyszła na jedno z publicznych spotkań z nim. Pochodząca z syberyjskiego Tomska „aktywistka” próbowała robić karierę w USA w różnych organizacjach, trafiła nawet na stypendium do bardzo znanego waszyngtońskiego think tanku CSIS (jej profil usunięto z internetowej strony tej instytucji zaraz po aresztowaniu kobiety przez FBI).

Dwóch oficerów FSB opiekuje się stypendystką CSIS

Ukraiński wywiad otrzymał informacje, że Zarubina współpracowała z rosyjskim „aktywistą młodzieżowym” Romanem Czukowem. Ten zaś, stojąc na czele afiliowanej przy ONZ organizacji Friends for Leadership, prowadził zakrojoną na szeroką skalę akcję werbunkową podczas różnych konferencji międzynarodowych, spotkań czy przyjazdów do Rosji (Czukow jest współpracownikiem firmy, która organizuje coroczne Petersburskie Forum Ekonomiczne). Wśród  zwerbowanych znaleźli się obywatele Ghany, Łotwy czy RPA – kontakty z nimi podtrzymywała Zarubina, posługująca się pseudonimem Alissa.

Nie zważając na wojnę i narastające kłopoty gospodarcze w 2025 roku Kreml wydał prawie pół miliarda rubli (ponad 20 mln złotych) na różne programy skierowane do zagranicznych blogerów, aktywistów, dziennikarzy i polityków – przede wszystkim młodych. Nie wiadomo jednak, czy korzystała z nich białoruska dziennikarka Inna Kardasz, aresztowana w Kijowie za pracę dla białoruskiego KGB.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

20 proc. rosyjskich dyplomatów w Europie to szpiedzy. Polska i Czechy chcą większej kontroli

– Ona jest taka egocentryczna. Potrzebuje uwagi innych. (…) W życiu to ona jest awanturnicą – tłumaczyła dziennikarzom matka Nommy Zarubiny Irina Rymanowa, nauczycielka angielskiego w Tomsku.

W dokumentach, jakie otrzymał ukraiński wywiad jest korespondencja Zarubiny z dwoma oficerami FSB z Tomska, którzy jak się zdaje, byli jej nadzorcami. 36-letni podpułkownik FSB Roman Sumarokow, by wesprzeć ją w chwilach załamania, przesłał jej np. swoje selfie, do którego pozował obnażony.

Według opozycjonisty Wołkowa Zarubina zdaje się kontynuować działalność aresztowanej w 2018 roku Marii Butiny, która również – krążąc po kuluarach waszyngtońskich spotkań i konferencji – przekonywała do „rosyjskiego punktu widzenia na świat”, a możliwe, że i werbowała. Jednak tego ostatniego jej nie udowodniono. Za to na pewno próbowała nawiązać kontakty w bardzo wpływowym National Rifle Association of America. Po wymianie wróciła do Rosji, gdzie robi karierę polityczną. „Mam nadzieję, że uzupełni »fundusz wymiany« i w zamian za nią uda się wyciągnąć z więzienia kogoś z rosyjskich więźniów politycznych” – napisał teraz o Zarubinie.

 „Szkoła uwodzenia” rosyjskich służb specjalnych

„Służby specjalne Chin i Rosji prowadzą wojnę seksualną” – twierdził jeszcze w październiku „The Times”. Brytyjskiej gazecie chodziło jednak o infiltrowanie przez chińskie i rosyjskie służby amerykańskiego sektora IT, przede wszystkim Doliny Krzemowej. Tymczasem ten rodzaj „działań wojennych” jest tradycyjny dla Kremla jeszcze od czasów NKWD.

Z rodzinnego Tomska Zarubiny pochodziła na przykład pułkownik rosyjskiej Służby Wywiadu Zagranicznego (SWR), Jelena Wawiłowa. Wraz z mężem przez 11 lat (jako Tracey Lee Ann Foley) mieszkała na przedmieściach Bostonu (również z dwójką dzieci) i szpiegowała na rzecz Rosji. Losy małżonków-szpiegów stały się podstawą serialu „Zawód: Amerykanin”.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Jak działają szpiedzy Moskwy

Obecnie pułkownik Wawiłowa pracuje w koncernie „Norylski Nikiel” (oczywiście w biurze w Moskwie). Przyjeżdżała w 2016 roku do Tomska, gdzie miała wykłady o tym, jak dostać się na zagraniczne uniwersytety i jak się tam uczyć.

Jeszcze KGB założyło w pobliżu Kazania „szkołę, do której wstępowały ideowe komsomołki, a wychodziły stamtąd jako cyniczne uwodzicielki. Uczyły się tam nie tylko dziewczęta, ale i młodzi mężczyźni o nietradycyjnej orientacji seksualnej”, pisze jeden z rosyjskich historyków kremlowskich służb specjalnych. W przypadku werbunku homoseksualistów był to zawsze wyjątkowo obrzydliwy szantaż, gdyż „nietradycyjne orientacje seksualne” były w ZSRR karane do samego końca istnienia komunistycznego imperium (do pięciu lat łagru). Ich karalność zniesiono (przy dużym sprzeciwie) dopiero w Rosji w 1993 roku.

Czytaj więcej

Szkoły uwodzenia: jak uwieść i poderwać kobietę

Nie wiadomo jednak, czy „uczelnia” działa do dziś i czy któraś ze słynnych rosyjskich kobiet-szpiegów kończyła ją.

Anna Chapman, najsłynniejsza rosyjska kobieta-szpieg

Najsłynniejszą, jak do tej pory, była rudowłosa Anna Chapman (czyli Anna Kuszczenko), która penetrowała waszyngtońskie elity. Amerykanie złapali ją w 2010 roku. Obecnie również robi karierę medialno-polityczną w Moskwie. W ostatnich latach, jak się wydaje, zachodnie kontrwywiady zaczęły baczniej przyglądać się możliwościom szpiegowania na rzecz Rosji przez kobiety. Przynajmniej sugerowałyby to statystyki wykrytych szpiegów.

Reklama
Reklama

Tuż za Chapman plasuje się Maria Adela Kugfeldt Rivera (czyli Olga Kołobowa), która, udając Niemkę z Peru przez całą dekadę prowadziła butik z biżuterią w Neapolu, a przy okazji wiodła bujne życie towarzyskie. Infiltrowała i flirtowała z dowództwem tamtejszej bazy amerykańskiej VI Floty (podobno jeden z oficerów był jej kochankiem) oraz instytucje NATO rozmieszczone w tym mieście. Wpadła w sposób zdumiewający, zgubiła ją miłość do zwierząt. Okazało się, że swoją ulubioną kotkę Luizę zarejestrowała w służbie weterynaryjnej Moskwy na swoje prawdziwe nazwisko.

Wywiad ma twarz kobiety

Rosyjska Służba Wywiadu Zagranicznego na swojej stronie internetowej

Związek, jaki zwierzak tworzył między dwiema wcieleniami kobiety („moskiewskim” i „neapolskim”) wykryła grupa śledczych dziennikarzy na czele ze słynnym Christo Grozewem. On sam zaś omal nie padł ofiarą rosyjskiej siatki szpiegowskiej, której zadaniem była m.in. likwidacja zachodnich dziennikarzy zajmujących się Rosją.

Grupą, składającą się głównie z Bułgarów zarządzał austriacki biznesmen Jan Marsalek (uciekł do Moskwy), a w jej skład wchodziła m.in. bułgarska kosmetyczka Wania Gaberowa. Zdobyła nawet nagrody na konkursie kosmetyczek za klasyczne rzęsy. Głównie jednak prowadziła inwigilację obiektów interesujących grupę, m.in. brytyjskiej bazy, w której szkolono ukraińskich żołnierzy. W maju 2025 roku została skazana na ponad 6,5 roku więzienia.

Wdowa po amerykańskim profesorze agituje za Kremlem

Mentorką Zarubiny w Waszyngtonie była Jelena Branson, rosyjska wdowa po szanowanym amerykańskim profesorze ekonomii z uniwersytetu w Princeton. Branson prowadziła dość agresywne propagandowe prorosyjskie działania, szpiegostwa jednak jej nie udowodniono. Ale w USA działa ustawa o konieczności rejestrowania się osób (i firm) działających na rzecz innych państw. Branson tego nie zrobiła i w rezultacie w 2020 roku. FBI dokonało rewizji w jej mieszkaniu. Nie czekając na agentów pani profesorowa uciekła do Rosji. Dwa lata później wystąpiła na Petersburskim Forum Ekonomicznym twierdząc, że była prześladowana w USA tylko dlatego, że nosiła t-shirt z napisem „I love Russia”. Możliwe, że Nomma Zarubina miała przejąć jej obowiązki, co się jednak nie udało.

Reklama
Reklama

„Wywiad ma twarz kobiety” – twierdzi dziś główny pracodawca wymienionych pań, rosyjska Służba Wywiadu Zagranicznego na swojej stronie internetowej.

Konflikty zbrojne
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1439
Konflikty zbrojne
Wiadomo, kiedy odbędą się kolejne rozmowy ws. pokoju na Ukrainie
Konflikty zbrojne
W stronę Bliskiego Wschodu lecą samoloty USA. Trump poważnie rozważa uderzenie na Iran?
Konflikty zbrojne
Elon Musk skrytykował Radosława Sikorskiego, ale zadziałał. „Dajcie nam znać”
Konflikty zbrojne
Wojna w Ukrainie. Rosyjskie straty niewarte zdobyczy
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama