Reklama

Wojna w polskim e‑handlu. Erli składa pozew przeciw Allegro

Polska platforma sprzedająca przez internet pozywa lidera tego rynku za nadużywanie przez Allegro pozycji dominującej i stosowania czynów nieuczciwej konkurencji. Firma zdecydowanie zarzuty odrzuca

Publikacja: 02.02.2026 13:46

Konflikt o rynek online. Erli oskarża Allegro o ograniczanie konkurencj

Konflikt o rynek online. Erli oskarża Allegro o ograniczanie konkurencj

Foto: Lukasz Sokol/Bloomberg

Zdaniem Erli, które przez ostatnich kilka lat zbudowało pozycję drugiej co do wielkości polskiej platformy marketplace, Allegro wobec korzystających z tej platformy sprzedawców ma wymuszać prowadzenie określonej polityki cenowej w całym internecie, co oznacza wyższe ceny. – Nie ma naszej zgody na sztuczne zawyżanie cen i działanie na szkodę konsumentów, tysięcy polskich przedsiębiorców prowadzących e-sklepy, a także na szkodę wiarygodności całej branży e-commerce. Ktoś musi nazwać wprost nieuczciwe praktyki, które dążą do monopolu – mówi Adam Ciesielczyk, twórca i prezes Erli. Allegro zarzuty zdecydowanie odrzuca.

Sąd rozstrzygnie spór Erli z Allegro

Erli podkreśla w komunikacie, że poprzez złożenie pozwu dąży do ochrony setek tysięcy przedsiębiorców oraz milionów konsumentów przed dyktatem cenowym, domagając się od Allegro przestrzegania obowiązujących przepisów prawa oraz działania w oparciu o uczciwy interes wszystkich uczestników rynku, a nie wyłącznie o korzyści biznesowe dominującego gracza. Platforma ripostuje. – W żaden sposób nie narzucamy naszym partnerom określonej polityki cenowej. Każdy z naszych Partnerów może dowolnie kształtować ceny w dowolnym kanale sprzedaży. Polityka cenowa Partnerów poza platformą Allegro nie ma wpływu na pozycję ich ofert na platformie Allegro, w tym na ich promowanie w naszym serwisie – mówi Marcin Gruszka, rzecznik Allegro.

Zdaniem Erli, Allegro uzależnia promowanie produktów danego sprzedawcy na zewnątrz i wewnątrz platformy od tego, jakie ceny ma dany sprzedawca poza Allegro. Jeżeli sprzedawca, ponosząc gdzie indziej niższe koszty sprzedaży – co jest naturalne, bo mało która platforma narzuca prowizje tak wysokie jak dominujący gracz – chciałby zaoferować taniej ten sam produkt we własnym sklepie internetowym lub na konkurencyjnej platformie marketplace, automatycznie straciłby promowanie na Allegro. I to na wszystkie produkty, a nie tylko na te, które zaoferował taniej w innym miejscu.

Czytaj więcej

Polacy odkrywają KakoBuy. Nowy sposób na zakupy w Chinach
Reklama
Reklama

Pozew Erli dotyczy programu Allegro Ceny oraz reklam ofert Allegro poza serwisem, np. w Google. – Te benefity finansujemy my, jako Allegro. Allegro Ceny to program dla sprzedających, w którym Allegro dopłaca do obniżki ceny produktu, żeby oferta była atrakcyjniejsza dla klientów. Nie chcemy dopłacać do ofert i reklamy tych Partnerów, których ceny są wyraźnie niekonkurencyjne w porównaniu z rynkiem – wyjaśnia Marcin Gruszka.

Wojna o rynek e-handlu

Firma, zdecydowany lider polskich zakupów internetowych podaje, że obecnie jest w szerszym sporze prawnym z Erli, które bezprawnie wykorzystywało jej API np. do kopiowania ofert z platformy kopiowania treści z katalogu produktów Allegro. – Rozumiemy obecne działania Erli jako działania odwetowe. Nie zgadzamy się z bezpodstawną i jednostronną narracją. Przedstawia sytuację tak, jakby Allegro ograniczało konkurencyjność cen, podczas gdy tak naprawdę pozew Erli dotyczy tylko małego wycinka naszej współpracy z Partnerami – wyjaśnia Marcin Gruszka. – Chyba nikt nie może mieć do Allegro pretensji, że chce dopłacać do tych Partnerów, którzy oferują konkurencyjne ceny. To nasza inwestycja, z której Partnerzy mogą skorzystać, jeśli tylko chcą, ale jest to oczywiście dobrowolne. W ten sposób pomagamy generować Partnerom największą możliwą sprzedaż i jak najlepsze ceny dla milionów konsumentów – dodaje.

Erli ripostuje, że prowizja od sprzedaży, jaką pobiera Allegro, jest jedną z najwyższych na rynku, sprzedawca nie może obniżyć ceny na Allegro, żeby wyrównać ją do tej, którą ma na swoim sklepie lub konkurencyjnej (tańszej) platformie – jedyną opcją jest podniesienie ceny w innych kanałach i pozostawienie wysokiej ceny (wynikającej z wysokich opłat) na Allegro. W ten sposób tracą wszyscy poza dominującym graczem. Sprzedawca, sprzedając taniej poza Allegro, ale przy mniejszych kosztach, zarabiałby więcej, ale podniesienie ceny we własnym sklepie powoduje, że ruch trafia do Allegro i tam zawierana jest transakcja, od której sprzedawca płaci wysoką prowizję. Kupujący natomiast traci możliwość kupienia produktu po niższej cenie. Jedynym wygranym jest Allegro, które w ten sposób jeszcze bardziej umacnia swoją dominującą pozycję i pobiera zyski wynikające z ograniczenia konkurencji.

Handel
Zyski ze sklepów z odzieżą. Rekordowa dywidenda LPP
Handel
Wielka Brytania zmienia kurs wobec Chin. Starmer szuka porozumienia
Handel
Sklepy znacznie ograniczają zatrudnienie. Co dalej z pracownikami handlu?
Handel
„UE i Indie tworzą historię”. Bruksela zawarła umowę o wolnym handlu z Indiami
Handel
Szef LPP: Inwestorzy rozliczają nas przede wszystkim z zysków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama