Reklama

Andrzej Duda broni Donalda Trumpa. „Jedno sformułowanie, którego wszyscy się czepiają”

– Jestem pragmatycznym politykiem i nie uważam, żeby należało tutaj oczekiwać jakichś wielkich przeprosin – powiedział były prezydent Andrzej Duda, komentując w rozmowie z Kanałem Zero wypowiedź Donalda Trumpa na temat żołnierzy z państw sprzymierzonych ze Stanami Zjednoczonymi. Duda nie chciał też komentować twierdzeń, jakoby miał zawetować jedną z ustaw po telefonie od ambasador USA.

Publikacja: 02.02.2026 12:51

Były prezydent Andrzej Duda był pytany o słowa prezydenta USA Donalda Trumpa

Były prezydent Andrzej Duda był pytany o słowa prezydenta USA Donalda Trumpa

Foto: REUTERS/Kevin Lamarque, PAP/Adam Warżawa

W niedawnym wywiadzie dla Fox News prezydent USA Donald Trump bagatelizował wsparcie, na jakie Stany Zjednoczone mogłyby liczyć ze strony państw NATO. – Zawsze mówiłem: „Czy udzielą nam wsparcia, gdybyśmy ich kiedykolwiek potrzebowali?”. To naprawdę ostateczny test. I nie jestem tego pewien – powiedział. – Nigdy ich nie potrzebowaliśmy. Tak naprawdę nigdy ich o nic nie prosiliśmy – dodał.

Trump stwierdził, że nie przekonuje go argument o tym, że europejscy sojusznicy wsparli Stany Zjednoczone podczas interwencji w Afganistanie. – Powiedzą, że wysłali trochę wojsk do Afganistanu (...). Zrobili to. Trzymali się trochę z tyłu, z dala od frontu – powiedział.

Czytaj więcej

Włodzimierz Czarzasty: Donald Trump nie zasługuje na Pokojową Nagrodę Nobla

Andrzej Duda o słowach Donalda Trumpa: Nikogo nie obraził

Na słowa amerykańskiego prezydenta krytycznie zareagowali politycy z państw, które po zamachach z 11 września 2001 r., gdy Stany Zjednoczone jako pierwszy i jedyny do tej pory kraj odwołały się do artykułu 5 Traktatu Północnoatlantyckiego o kolektywnej obronie, udzieliły USA wsparcia i przyłączyły się do operacji wymierzonej w talibów w Afganistanie. Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer ocenił, że słowa Trumpa są obraźliwe, zaś szef holenderskiej dyplomacji David van Weel uznał je za lekceważące.

W Polsce krytycznie do wypowiedzi prezydenta USA odnieśli się m.in. premier Donald Tusk oraz szef MSZ Radosław Sikorski, a prezydent Karol Nawrocki podkreślił, że polscy żołnierze to bohaterowie, którzy zasługują na szacunek. Z kolei były prezydent Andrzej Duda w rozmowie z RMF FM mówił, że Trump nikogo nie obraził i że nie widzi w jego słowach niczego, co uzasadniałoby słowo „przepraszam”.

Reklama
Reklama

W poniedziałek Duda został w Kanale Zero zapytany o swą opinię, że Trump nie musi przepraszać. – Donald Trump zawsze mówi z punktu widzenia Stanów Zjednoczonych i z punktu widzenia tego, kim jest, a jest dzisiaj prezydentem Stanów Zjednoczonych, reprezentuje interesy amerykańskich podatników i z punktu widzenia amerykańskich interesów mówi – odparł.

Czytaj więcej

Sondaż: Czy USA są wiarygodnym sojusznikiem Polski? Znamy zdanie Polaków

– Powiedziałem wtedy jasno i wyraźnie, kiedy to komentowałem, że jeżeli porównamy zaangażowanie i straty amerykańskie w Afganistanie, to żadne z państw, które uczestniczyły wspólnie z Amerykanami w tej antyterrorystycznej koalicji, nie może się pod względem strat, na szczęście, równać ze Stanami Zjednoczonymi. Stany Zjednoczone straciły najwięcej żołnierzy i, jak rozumiem, z tego punktu widzenia prezydent Donald Trump mówi – dodał.

Andrzej Duda: Nie uważam, żeby należało oczekiwać jakichś wielkich przeprosin

Byłemu prezydentowi przypomniano, że w Iraku poległo 22 polskich żołnierzy, a w Afganistanie – 44, zaś kilkuset odniosło obrażenia. Andrzej Duda nie zgodził się ze słowami prowadzącego rozmowę, że polscy żołnierze „walczyli dla Ameryki”. – Nigdy nie walczyli dla Ameryki. Walczyli w istocie w polskich interesach i chwała im za to – stwierdził.

Pytany w Kanale Zero, czy powiedziałby polskim żołnierzom, że w Afganistanie „trzymali się trochę z tyłu, z dala od pierwszej linii”, były prezydent odparł, że „zasadniczo ich zadaniem nie była obecność na pierwszej linii frontu”, a później Polacy „wykonywali misję o charakterze szkoleniowym, obserwacyjnym itd.”. Duda przekonywał, że straty, jakie Polska poniosła w związku z misjami w Iraku i Afganistanie, są szanowane oraz że wielokrotnie mówił o tym Donald Trump.

Czytaj więcej

„Jak ktoś może opowiadać takie bzdury?”. Gen. Polko odpowiada na słowa Trumpa
Reklama
Reklama

Zdaniem byłego prezydenta, Trump „miał jedno sformułowanie, którego wszyscy się czepiają”, a mówił „z amerykańskiego punktu widzenia”. – Jestem pragmatycznym politykiem i nie uważam, żeby należało tutaj oczekiwać jakichś wielkich przeprosin, tylko trzeba po prostu bronić swojego interesu – powiedział.

Andrzej Duda ocenił też, że w Polsce słowami Trumpa o żołnierzach „najbardziej dotknięci poczuli się ci, którzy jeszcze do niedawna wyzywali polskich żołnierzy” broniących granicy z Białorusią. – A ja uważam, że należy podchodzić do tego spokojnie i nie robić awantury i wielkiego halo z jednego zdania – oświadczył były prezydent, oceniając, że Donald Trump „nie obraził nikogo”.

Weto po telefonie z ambasady USA? Andrzej Duda nie chce komentować słów posła PiS

Były prezydent został też w poniedziałek w Kanale Zero zapytany o stosunek polskich władz do Stanów Zjednoczonych i pozycję, jaką mają nad Wisłą amerykańscy ambasadorzy, a także o słowa jednego z polityków Prawa i Sprawiedliwości. W październiku 2025 r. poseł PiS Dariusz Stefaniuk powiedział, że w 2021 r. Andrzej Duda zawetował nowelizację ustawy o radiofonii i telewizji, zwaną „lex TVN”, po telefonie od ówczesnej ambasador USA w Polsce, Georgette Mosbacher.

Czytaj więcej

Andrzej Duda: warto wydać miliard dolarów i mieć głos w Radzie Pokoju

– Nie będę komentował słów gościa, który nie ma pojęcia o poważnej polityce. Przepraszam, z całym szacunkiem, zostawmy to na boku, dobrze? – odpowiedział były prezydent. Dodał, że nie wie, kto opowiadał Stefaniukowi „takie historie”. – Nie zajmujmy się ludźmi, którzy są żenujący – apelował.

Były prezydent przekonywał w wywiadzie, że relacje ze Stanami Zjednoczonymi są w interesie bezpieczeństwa Polski i w interesie polskiej gospodarki. – Uważam, że dziesięć lat mojej prezydentury to było skuteczne budowanie relacji polsko-amerykańskich – stwierdził.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz: Polska 2050 pozostanie w koalicji rządzącej
Polityka
Pełczyńska-Nałęcz wicepremierem? Tomczyk przypomina o umowie koalicyjnej
Polityka
„Politico” o sytuacji w Polsce: Rozwiedzeni nie wiedzą, czy są rozwiedzeni
Polityka
Jaka będzie Polska 2050 Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama