W niedawnym wywiadzie dla Fox News prezydent USA Donald Trump bagatelizował wsparcie, na jakie Stany Zjednoczone mogłyby liczyć ze strony państw NATO. – Zawsze mówiłem: „Czy udzielą nam wsparcia, gdybyśmy ich kiedykolwiek potrzebowali?”. To naprawdę ostateczny test. I nie jestem tego pewien – powiedział. – Nigdy ich nie potrzebowaliśmy. Tak naprawdę nigdy ich o nic nie prosiliśmy – dodał.
Trump stwierdził, że nie przekonuje go argument o tym, że europejscy sojusznicy wsparli Stany Zjednoczone podczas interwencji w Afganistanie. – Powiedzą, że wysłali trochę wojsk do Afganistanu (...). Zrobili to. Trzymali się trochę z tyłu, z dala od frontu – powiedział.
Czytaj więcej
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty odniósł się do skierowanego do niego apelu przewodniczących...
Andrzej Duda o słowach Donalda Trumpa: Nikogo nie obraził
Na słowa amerykańskiego prezydenta krytycznie zareagowali politycy z państw, które po zamachach z 11 września 2001 r., gdy Stany Zjednoczone jako pierwszy i jedyny do tej pory kraj odwołały się do artykułu 5 Traktatu Północnoatlantyckiego o kolektywnej obronie, udzieliły USA wsparcia i przyłączyły się do operacji wymierzonej w talibów w Afganistanie. Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer ocenił, że słowa Trumpa są obraźliwe, zaś szef holenderskiej dyplomacji David van Weel uznał je za lekceważące.
W Polsce krytycznie do wypowiedzi prezydenta USA odnieśli się m.in. premier Donald Tusk oraz szef MSZ Radosław Sikorski, a prezydent Karol Nawrocki podkreślił, że polscy żołnierze to bohaterowie, którzy zasługują na szacunek. Z kolei były prezydent Andrzej Duda w rozmowie z RMF FM mówił, że Trump nikogo nie obraził i że nie widzi w jego słowach niczego, co uzasadniałoby słowo „przepraszam”.