Reklama

Sondaż: Czy USA są wiarygodnym sojusznikiem Polski? Znamy zdanie Polaków

„Czy uważa Pani/Pan dzisiejsze USA za wiarygodnego sojusznika Polski?” - takie pytanie zadaliśmy uczestnikom sondażu SW Research dla rp.pl.

Publikacja: 31.01.2026 08:59

Karol Nawrocki w czasie spotkania z Donaldem Trumpem w Białym Domu

Karol Nawrocki w czasie spotkania z Donaldem Trumpem w Białym Domu

Foto: PAP

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie wydarzenia wpłynęły na pojawienie się obaw o trwałość więzi transatlantyckich?
  • Jakie obawy wyrażano w strategii bezpieczeństwa narodowego USA w kontekście Europy?
  • Kto w Polsce najczęściej postrzega USA jako niewiarygodnego sojusznika?

Presja wywierana przez Donalda Trumpa na Danię i jej europejskich partnerów w sprawie przekazania USA kontroli nad Grenlandią sprawiła, że pojawiły się pytania co do siły więzi transatlantyckich, a nawet obawy, że kryzysu wywołanego sporem o Grenlandię może nie przetrwać NATO. Premier Danii Mette Frederiksen mówiła wprost, że próba zbrojnego przejęcia przez USA kontroli nad należącą do Danii Grenlandią będzie oznaczać koniec Sojuszu. Tymczasem Trump groził użyciem ceł przeciwko Danii i jej europejskim sojusznikom w celu wywarcia na nich presji, mającej doprowadzić do zgody na sprzedaż Grenlandii Stanom Zjednoczonym. Ostatecznie, po rozmowie z sekretarzem generalnym NATO Markiem Ruttem w Davos Trump ogłosił, że ustalono ramy porozumienia ws. Grenlandii, które będą korzystne dla obu stron. Z nieoficjalnych informacji wynika, że na terenie wyspy miałyby powstać amerykańskie bazy, które byłyby traktowane jak terytorium USA. 

Donald Trump powątpiewał w solidarność sojuszników USA z NATO

Trump podważał jednocześnie wiarygodność samego NATO, twierdząc w kilku wypowiedziach, że nie jest pewien, czy europejscy sojusznicy przyszliby na pomoc Stanom Zjednoczonym, gdyby te poprosiły o pomoc na podstawie artykułu 5 Traktatu Północnoatlantyckiego. O zaangażowaniu sojuszników w Afganistanie, gdzie doszło do interwencji NATO po jedynym w historii przypadku, gdy jedno z państw Sojuszu powołało się na artykuł 5 (zrobiły to USA po ataku terrorystycznym na Stany Zjednoczone z 11 września 2001 roku) Trump mówił w wywiadzie, że sojusznicy wysłali tam swoje wojska, ale „trzymały się one trochę z tyłu, z dala od frontu”. Słowa te wywołały ostrą reakcję m.in. premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera, który nazwał wypowiedź Trumpa „obraźliwą i oburzającą”. Donald Trump zapewnił potem we wpisie w serwisie Truth Social, że ceni brytyjskiego sojusznika, a poległych i rannych w Afganistanie brytyjskich żołnierzy uważa za „wspaniałych wojowników”. To, że w Afganistanie ginęli również polscy żołnierze, a Polska wywiązywała się ze swoich obowiązków sojuszniczych, przypominali prezydent Karol Nawrocki, wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski oraz minister obrony narodowej, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, a Donald Tusk przypomniał, że w 2011 roku w Ghazni uczestniczył w pożegnaniu pięciu polskich żołnierzy poległych w czasie pełnienia misji w Afganistanie. „Towarzyszący mi wówczas amerykańscy oficerowie mówili, że Ameryka nigdy nie zapomni polskich bohaterów. Może przypomną o tym prezydentowi Trumpowi” – napisał premier.

Po reakcji strony polskiej ambasador USA w Polsce Tom Rose napisał w serwisie X, że Polska ma w Trumpie przyjaciela, a prezydent USA ma „głęboki szacunek do polskich poświęceń i niezachwianego zaangażowania w działania Sojuszu Północnoatlantyckiego”. 

Reklama
Reklama

W strategii bezpieczeństwa narodowego USA pojawia się obawa co do tego, jakie skutki dla NATO będą mieć przemiany społeczne w Europie

Już wcześniej obawy co do siły więzi USA z Europą wzbudziła nowa strategia bezpieczeństwa narodowego USA, w której czytamy, iż Europa ma „głębsze problemy”, niż tylko niewystarczające wydatki na obronność i „stagnacja gospodarcza”. W strategii czytamy, że Europie grozi „cywilizacyjne zanikanie” w wyniku „działań Unii Europejskiej i innych ciał ponadnarodowych, które godzą w polityczną wolność i suwerenność”, a także „polityki migracyjnej, która przekształca kontynent i wywołuje niepokoje” oraz „cenzurowania wolności słowa i dławienia opozycji politycznej, pikowania liczby urodzeń i utraty narodowej tożsamości (...)”. „Jeśli obecne trendy się utrzymają, kontynent będzie nie do poznania w ciągu 20 lat lub mniej. W związku z tym nie jest oczywiste, czy określone europejskie kraje będą miały gospodarki i armie wystarczająco silne, by pozostać wiarygodnymi sojusznikami (...). Chcemy, aby Europa pozostała europejska, by zachowała cywilizacyjną pewność siebie i porzuciła błędne skupienie się na duszeniu przez regulacje”– głosi nowa strategia bezpieczeństwa USA.

Strategia bezpieczeństwa USA z 2025 roku

Strategia bezpieczeństwa USA z 2025 roku

W strategii pojawia się też uwaga, że w perspektywie kilku dekad „określeni członkowie NATO staną się w większości nieeuropejskimi (państwami)” (to sugestia, że większość mieszkańców stanowić będą imigranci spoza Europy – red.), co „stawia otwarte pytanie, czy będą postrzegać swoje miejsce w świecie lub ich sojusz z USA tak samo, jak ci, którzy podpisali kartę NATO (Traktat Północnoatlantycki – red.)”.

Wśród celów wskazanych w strategii w relacjach z Europą na pierwszym miejscu czytamy o „ponownym ustanowieniu strategicznej stabilności z Rosją” i „skończeniu z wrażeniem i przeciwdziałaniu rzeczywistości, w której NATO jest stale poszerzającym się Sojuszem”. 

Już po pojawieniu się strategii bezpieczeństwa w Izbie Reprezentantów Kongresu został złożony projekt republikańskiego kongresmena Thomasa Massiego, który miałby doprowadzić do wycofania USA z NATO. Massie uważa NATO za relikt zimnej wojny, którego funkcjonowanie jest zbyt kosztowne dla USA i grozi wciąganiem Stanów Zjednoczonych w kolejne konflikty.

Reklama
Reklama

Sondaż: USA za niewiarygodnego sojusznika uważają najczęściej starsi Polacy i osoby z wyższym wykształceniem

Uczestników sondażu SW Research dla rp.pl spytaliśmy, czy uważają dzisiejsze USA za wiarygodnego sojusznika Polski.

Foto: rp.pl/Weronika Porębska

„Tak” odpowiedziało 29,9 proc. badanych.

Odpowiedzi „nie” udzieliło 53,2 proc. respondentów.

Zdania w tej kwestii nie ma 16,9 proc. ankietowanych.

– Trzech na dziesięciu uczestników badania uważa Stany Zjednoczone za wiarygodnego sojusznika Polski (30 proc.). Najczęściej są to osoby w wieku do 24 lat (41 proc.) oraz mieszkańcy wsi (33 proc.). Większy odsetek, ponad połowa badanych (53 proc.) uznaje jednak USA za niewiarygodnego sojusznika. Odsetek ten rośnie wraz z wiekiem – od 42 proc. w grupie do 24 lat, przez 49 proc. wśród osób w wieku 25–34 lata, 54 proc. w grupie 35–49 lat, do 56 proc. wśród respondentów powyżej 50. roku życia. Prawie trzech na pięciu badanych z wyższym wykształceniem uważa USA za niewiarygodnego sojusznika Polski (58 proc.). Jeden na trzech mieszkańców wsi sądzi, że USA jest wiarygodnym sojusznikiem (33 proc.) – komentuje wyniki badania Małgorzata Bodzon, senior project manager w SW Research.

Reklama
Reklama
Metodologia badania

Badanie zostało przeprowadzone przez agencję badawczą SW Research wśród użytkowników panelu on-line SW Panel w dniach 27-28 stycznia 2025 r. Analizą objęto grupę 800 internautów powyżej 18. roku życia. Próba została dobrana w sposób losowo-kwotowy. Struktura próby została skorygowana przy użyciu wagi analitycznej tak, by odpowiadała strukturze Polaków powyżej 18. roku życia pod względem kluczowych cech związanych z przedmiotem badania. Przy konstrukcji wagi uwzględniono zmienne społeczno-demograficzne. 

Dyplomacja
W USA są setki milionów dolarów na pomoc energetyczną dla Ukrainy. Nie wiadomo jak je wypłacić
Dyplomacja
Donald Trump ogłasza stan nadzwyczajny wobec Kuby. W tle Rosja i Chiny
Dyplomacja
Donald Trump ma kolejny cel? Jego urzędnicy w tajemnicy spotkali się z separatystami
Dyplomacja
USA mogą zaatakować Iran. Na czym polega plan Donalda Trumpa?
Dyplomacja
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz: Wyciągamy rękę do USA jako sojusznik, nie podwładny
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama