Z tego artykułu dowiesz się:
- Czego dokładnie dotyczy zawiadomienie złożone przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego do Prokuratury Krajowej?
- Jaki jest przebieg sporu dotyczącego poświadczenia bezpieczeństwa szefa BBN Sławomira Cenckiewicza?
- W jaki sposób umożliwiono szefowi BBN udział w niejawnym posiedzeniu RBN, mimo istniejących wątpliwości prawnych?
Zawiadomienie dotyczy możliwości popełnienia przestępstwa, polegającego na udziale w posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego osoby nieposiadającej dostępu do informacji niejawnych. Dotyczy ono posiedzenia, które odbyło się 11 lutego. Informację przekazał Jacek Dobrzyński, rzecznik prasowy ministra koordynatora służb.
– 11 lutego pan prezydent zwołał RBN, Radzie nadano klauzulę niejawności – niska klauzula, ale faktem jest, że było to posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego w formule niejawnej. Więc organizator powinien zapewnić, że wszystkie osoby, które tam przebywają, mają odpowiednie certyfikaty i dostęp do informacji niejawnych. Okazało się, że jedna osoba, pan Sławomir Cenckiewicz, szef BBN, nie ma takiego dostępu. Próbowano zrobić taką figurę akrobatyczną, że jednorazowo temu panu ktoś miał wydać takie pozwolenie uczestniczenia w spotkaniu o charakterze niejawnym – mówił w czasie spotkania z dziennikarzami Dobrzyński.
– Uznano, że istnieje uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa przez osobę, która dopuściła do udziału w posiedzeniu osobę, która nie ma dostępu do informacji niejawnych. Ochrona informacji niejawnych w czasie tak niebezpiecznym na świecie (...) jest tematem bardzo wrażliwym. Wszystkie osoby, które uczestniczą w takim spotkaniu, muszą mieć dostęp do informacji niejawnych – dodał.