Z wokandy Naczelnego Sądu Administracyjnego wynika, iż rozprawa odbędzie się 15 kwietnia. Sprawę ma rozpoznać trzyosobowy skład orzekający: sędzia sprawozdawczyni Tamara Dziełakowska oraz sędziowie Paweł Mierzejewski i Olga Żurawska-Matusiak.
Dlaczego szef SKW cofnął Sławomirowi Cenckiewiczowi poświadczenie bezpieczeństwa
Przypomnijmy, że szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. Jarosław Stróżyk decyzją z 30 lipca 2024 r., po przeprowadzeniu kontrolnego postępowania sprawdzającego, cofnął Sławomirowi Cenckiewiczowi poświadczenie bezpieczeństwa dotyczące dostępu do wszystkich klauzul informacji niejawnych. Jako powód wskazano zatajenie w ankiecie bezpieczeństwa informacji o przyjmowaniu leków. Rok później prezydent Karol Nawrocki mianował Cenckiewicza na szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, w którym dostęp do państwowych tajemnic jest kluczowy. Decyzję gen. Stróżyka podtrzymał premier Donald Tusk.
Jak pisaliśmy na łamach rp.pl, kontrwywiad ocenił, że Sławomir Cenckiewicz w ankiecie bezpieczeństwa osobowego z 2021 r. podał nieprawdę – celowo zataił odbyte konsultacje u specjalisty i zaprzeczył, by zażywał w przeszłości „środek odurzający lub substancję psychotropową”. A kto taki fakt z życiorysu ukrywa, może być podatny na szantaż lub presję i – co za tym idzie – powstaje wątpliwość, czy daje on tzw. rękojmię zachowania tajemnicy (o czym mówi art. 33 ust. 1 ustawy o ochronie informacji niejawnych).
Sam Cenckiewicz twierdził, że nigdy nie zażywał i nie zażywa „środków odurzających lub substancji psychotropowych”, więc ankietę wypełnił zgodnie z prawdą. I publicznie oskarżał SKW, że kontrolne postępowanie sprawdzające służyło jedynie „załatwieniu osobistych i politycznych porachunków”. Wystąpił też na drogę sądową. W skardze jego pełnomocniczka zarzuciła SKW rażące naruszenie prawa, które miało polegać na bezpodstawnym przyjęciu, że Cenckiewicz podał nieprawdę w ankiecie bezpieczeństwa osobowego. Twierdziła, że SKW bezprawnie sięgnęła do dokumentacji medycznej, aby uzasadnić, że skoro wykupił pięć recept na dwa leki działające na ośrodkowy układ nerwowy, to świadomie zataił prawdę, zaprzeczając, że leczył się i zażywał w przeszłości środek odurzający lub substancję psychotropową.
Czytaj więcej
Szef BBN, który nie posiada tzw. poświadczenia bezpieczeństwa, został dopuszczony do udziału w po...