Wypowiedź jest reakcją na sygnały ze strony Donalda Trumpa i jego otoczenia dotyczące ograniczenia amerykańskiej obecności wojskowej w Europie. Trump od dawna krytykuje europejskich sojuszników za brak poparcia wojny z Iranem i zbyt niskie wydatki na obronność. Pentagon poinformował, że Stany Zjednoczone wycofają z Niemiec 5 tys. żołnierzy.
USA chcą wycofać żołnierzy z Europy
Groźba wycofania amerykańskich żołnierzy pojawiła się po tym, jak kanclerz Niemiec Friedrich Merz stwierdził, iż władze Iranu „upokarzają USA” w toku negocjacji dotyczących porozumienia pokojowego kończącego wojnę USA i Izraela z Iranem. – Irańczycy są najwyraźniej bardzo biegli w negocjacjach, albo raczej bardzo biegli w braku negocjacji, pozwalają Amerykanom podróżować do Islamabadu, a potem wyjeżdżać bez osiągnięcia czegokolwiek – mówił 27 kwietnia kanclerz Niemiec w czasie spotkania ze studentami w Marsbergu.
Merz stwierdził następnie, że USA są „upokarzane przez irańskie przywództwo, zwłaszcza tzw. Strażników Rewolucji (chodzi o Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej). – Mam nadzieję, że to skończy się tak szybko, jak to możliwe – dodał.
Czytaj więcej
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump rozmawiał ze swoimi doradcami o możliwości wycofania części amerykańskich żołnierzy z Europy. I nie cho...
W retoryce Trumpa powraca ten sam schemat co wcześniej: Europa – szczególnie Niemcy – ma „niewystarczająco” angażować się w bezpieczeństwo, a Stany Zjednoczone powinny ograniczać swoją rolę w regionie i wymuszać większą odpowiedzialność sojuszników. W praktyce decyzja o redukcji sił w Niemczech została powiązana z bieżącym konfliktem politycznym między Waszyngtonem a Berlinem, co nadało jej bardziej reaktywny niż strategicznie zaplanowany charakter.
Jednocześnie Trump sygnalizował, że ograniczenie obecności wojsk USA w Europie nie ograniczy się do Niemiec – w przekazach administracji pojawiały się sugestie możliwych dalszych redukcji w innych krajach NATO, jeśli będą one sprzeciwiać się polityce USA lub nie spełniać oczekiwań dotyczących współpracy wojskowej. W efekcie ostatni miesiąc nie przyniósł zmiany samej doktryny, ale jej konkretną realizację w postaci pierwszych, policzalnych decyzji o zmniejszeniu amerykańskiej obecności w Europie.
Ilu żołnierzy USA stacjonuje w Polsce?
Jak wynika z danych Ministerstwa Obrony Narodowej, obecnie w Polsce stacjonuje ok. 8,5 tys. amerykańskich żołnierzy w dwóch formułach: zarówno w ramach misji NATO, jak i w ramach umowy dwustronnej. W ubiegłych latach przyjmowało się, że ta liczba to ok. 10 tys., ale ta różnica może wynikać z bieżącej rotacji, albo np. tego, że Amerykanie akurat ćwiczą w sąsiednich krajach.
Według oficjalnych zapewnień polityków, m.in. wicepremiera, ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza, Amerykanie nie informowali nas o tym, że ma się zmniejszyć liczba ich żołnierzy w Polsce, tak jak np. w Rumunii. Ta redukcja jest pokłosiem strategicznego przeglądu sił amerykańskich.
Czytaj więcej
Stany Zjednoczone rozważały opcje ukarania sojuszników z NATO, którzy nie wsparli działań USA w wojnie z Iranem - podaje Reuters, powołując się na...
W czterech lokalizacjach w Polsce amerykańska obecność ma charakter stały. Chodzi o bazę systemu antybalistycznego Aegis Ashore w Redzikowie, wysunięte dowództwo V Korpusu w Poznaniu (Camp Kościuszko) oraz garnizon zapewniający wsparcie infrastrukturalne wojskom amerykańskim w naszym regionie. Czwartą, być może z naszego punktu widzenia najważniejszą lokalizacją, są magazyny APS w Powidzu, które zostały zbudowane ze środków NATO. Składowany jest tam sprzęt dla amerykańskiej brygady pancernej, m.in. czołgi, wozy bojowe czy artyleria. W sumie kilkaset pojazdów. To oznacza, że w razie kryzysu w ciągu kilku–kilkunastu dni Amerykanie mogą mieć na miejscu kolejną w pełni wyposażoną brygadę, czyli od 4 tys. żołnierzy. W Europie podobne magazyny wojskowe są także w Belgii, Holandii, Niemczech i Włoszech.