Źródło, na które powołuje się Reuters, wskazało, że powodem rozważań jest niezadowolenie prezydenta z postawy sojuszników z NATO, którzy – jego zdaniem – nie wsparli wystarczająco działań na rzecz zabezpieczenia Cieśniny Ormuz, a także brak postępów w sprawie przejęcia Grenlandii.

Na razie nie zapadły żadne decyzje. Biały Dom nie polecił również Pentagonowi opracowania szczegółowych planów redukcji sił w Europie. Informator zastrzegł anonimowość, podkreślając, że rozmowy mają charakter wewnętrzny i wstępny.

Czytaj więcej

Władysław Kosiniak-Kamysz dla „Rzeczpospolitej”: Liczymy na więcej wojsk USA w Polsce

Napięcia w relacjach transatlantyckich

Dyskusja na temat ewentualnego wycofania wojsk ma – według Reutersa – dowodzić, jak bardzo w ostatnich miesiącach pogorszyły się relacje między Waszyngtonem a europejskimi sojusznikami z NATO. Wydaje się też, że środowa wizyta sekretarza generalnego NATO Marka Ruttego w Białym Domu nie przyniosła wyraźnej poprawy stosunków, które wydają się być najgorsze od momentu powstania Sojuszu w 1949 roku.

Administracja USA publicznie przyznała, że Trump rozważał nawet całkowite wycofanie się ze struktur NATO.

Obecnie w Europie stacjonuje ponad 80 tysięcy amerykańskich żołnierzy. Ponad 30 tysięcy z nich znajduje się w Niemczech, a znaczące kontyngenty rozmieszczono także we Włoszech, Wielkiej Brytanii i Hiszpanii. Nie ujawniono jednak, które państwa mogłyby zostać objęte ewentualnymi zmianami ani ilu żołnierzy miałoby zostać wycofanych.

Czytaj więcej

Przydacz ostrzega: Brak wsparcia dla USA może wrócić, gdy zaatakuje Rosja

Rzecznik NATO, poproszony o komentarz, odesłał do środowego wywiadu Marka Ruttego dla CNN. Sekretarz generalny przyznał w nim, że rozumie frustrację Trumpa, ale podkreślił, iż „zdecydowana większość państw europejskich” wspierała działania Stanów Zjednoczonych w konflikcie z Iranem. Według wcześniejszych doniesień Reutersa, w najbliższych dniach Trump oczekuje od sojuszników konkretnych zobowiązań dotyczących zabezpieczenia Cieśniny Ormuz.

Stany Zjednoczone nie sprecyzowały, czy ewentualna misja w regionie miałaby rozpocząć się w trakcie konfliktu, czy po jego zakończeniu, ani jakiego konkretnego wsparcia militarnego oczekują od poszczególnych państw członkowskich.

Amerykańskie wojska jednak wrócą do domu? 

„The Wall Street Journal” podał w środę, że wysocy rangą przedstawiciele administracji rozważali przeniesienie wojsk z krajów krytycznych wobec amerykańsko-izraelskich działań przeciwko Iranowi do państw bardziej przychylnych Waszyngtonowi.

Czytaj więcej

Sondaż dla Politico. Stany Zjednoczone są większym zagrożeniem niż Chiny

Źródło Reutersa zaznaczyło jednak, że Trump koncentruje się raczej na sprowadzeniu żołnierzy do Stanów Zjednoczonych niż na ich przeniesieniu  do innych państw.

Prezydent pozostaje również rozczarowany reakcją Europy na jego starania dotyczące Grenlandii. Po spotkaniu z Ruttem w Szwajcarii w styczniu sugerował, że porozumienie w tej sprawie jest bliskie, jednak do dziś nie zostało ono zawarte.

– Podczas spotkania w Davos poprosił NATO o przedstawienie konkretnego planu, lecz odnosi wrażenie, że nie potraktowano tego wystarczająco poważnie – podsumował przedstawiciel Białego Domu cytowany przez Reutersa.