Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak kształtuje się postrzeganie Stanów Zjednoczonych i Chin w kontekście potencjalnego zagrożenia?
  • Jakie są kluczowe rozbieżności w ocenie Stanów Zjednoczonych jako sojusznika lub zagrożenia?
  • Które kraje wyróżniają się w ocenie względnego zagrożenia ze strony Waszyngtonu i Pekinu?
  • Jaki poziom poparcia społecznego wykazuje obrona sojuszników z NATO i Unii Europejskiej?
  • Jak kształtuje się gotowość obywateli do osobistego zaangażowania w obronę kraju?
  • Jakie różnice występują w preferowanych formach wsparcia kraju w przypadku konfliktu?

Jak przypomina portal, od czasu powrotu do władzy w styczniu 2025 r. Trump kwestionował zaangażowanie Waszyngtonu w NATO, groził aneksją Grenlandii i Kanady, nakładał cła na sojuszników i rozpoczął wojnę z Iranem, wymagając od sojuszników z Europy przyłączenia się do niej. 

Tylko 12 proc. ankietowanych w marcu w Polsce, Hiszpanii, Belgii, Francji, Niemczech i Włoszech postrzegało Amerykę jako bliskiego sojusznika, podczas gdy 36 proc. uważało ją za zagrożenie. Z kolei Chiny zostały uznane za zagrożenie przez 29 proc. ankietowanych w sześciu krajach.

Czytaj więcej

Chińczycy nie pojadą do Ukrainy, bo wolą zagrażać USA

Politico: Zagrożenie z Waszyngtonu wyższe niż z Pekinu? Ankietowani z Polski stanowią wyjątek

Uczestnicy sondażu z czterech krajów uważali zagrożenie płynące ze strony Waszyngtonu za wyższe niż zagrożenie ze strony Pekinu. Jak zauważa serwis Politico, tylko respondenci z Francji i Polski uznali zagrożenie ze strony Chin za wyższe.

We Włoszech 46 proc. respondentów stwierdziło, że Stany Zjednoczone stanowią zagrożenie. Pogląd ten poparło 42 proc. Belgów, 37 proc. Francuzów i 30 proc. Niemców.

Polska, która graniczy z Rosją i postrzega sojusz ze Stanami Zjednoczonymi jako kluczową gwarancję bezpieczeństwa, stanowiła wyjątek: zaledwie 13 proc. respondentów stwierdziło, że Stany Zjednoczone stanowią zagrożenie – zauważył serwis Politico w opisie sondażu. 

Czytaj więcej

Ameryka walczy z Iranem, Chiny szykują się na zyski

Czy ankietowani byliby gotowi „chwycić za broń”?

We wszystkich sześciu krajach 76 proc.  respondentów stwierdziło, że poparłoby wysłanie wojska swojego kraju w celu obrony sojusznika z NATO w przypadku ataku. Poparcie wzrosło do 81 proc., gdy scenariusz zakładał obronę innego członka UE. 

W każdym z ankietowanych krajów poparcie dla pomocy wojskowej zdecydowanie przeważało nad sprzeciwem. Jednakże – jak zauważyło Politico – ten pogląd zaczął gwałtownie słabnąć, gdy kwestia zeszła na kwestię osobistego zaangażowania.

Tylko 19 proc. respondentów stwierdziło, że byliby gotowi „chwycić za broń i walczyć”, gdyby ich kraj został zaatakowany. Prawie połowa badanych (47 proc.) stwierdziła, że wolałaby zaangażować się w działania niezwiązane z walką, takie jak logistyka, pomoc medyczna czy obrona cywilna. Kolejne 16 proc. zadeklarowało, że wesprze swój kraj bez bezpośredniego udziału, a 12 proc. zadeklarowało, że w przypadku konfliktu rozważyłoby opuszczenie kraju.

Badanie European Pulse

W badaniu European Pulse, przeprowadzonym przez Cluster17 dla serwisu Politico wzięło udział 6698 Europejczyków z Hiszpanii, Niemiec, Francji, Włoch, Polski i Belgii w dniach od 13 do 21 marca.