Z tego artykułu się dowiesz:
- Co wiadomo o ustaleniach między Donaldem Trumpem a Markiem Ruttem w kwestii Grenlandii?
- Jaki status, według nieoficjalnych doniesień, mają mieć bazy USA na Grenlandii?
- Jak na rozmowy Donalda Trumpa z Markiem Ruttem reagują duńskie parlamentarzystki?
Donald Trump w trakcie przemówienia wygłoszonego po przybyciu na Światowe Forum Ekonomiczne w Davos wielokrotnie podkreślał, że Stany Zjednoczone muszą przejąć kontrolę nad Grenlandią ze względu na swoje bezpieczeństwo narodowe, a także przez wzgląd na bezpieczeństwo świata. Trump mówił też wprost, że USA muszą otrzymać Grenlandię na własność, jeśli mają jej bronić. Wykluczył jednak możliwość zbrojnego przejęcia kontroli nad wyspą.
Czytaj więcej
Donald Trump w Davos zarysował świat pełen uproszczeń i spiskowych teorii. Kryzys NATO, wojna w U...
Donald Trump: Porozumienie ws. Grenlandii będzie korzystne dla USA i wszystkich państw NATO
Po wystąpieniu Trump spotkał się z sekretarzem generalnym NATO Markiem Ruttem, który wcześniej sugerował, że prowadzi zakulisowe rozmowy w sprawie kryzysu związanego z roszczeniami USA dotyczącymi Grenlandii, która jest autonomicznym terytorium zależnym Danii, sojusznika USA z NATO. Po spotkaniu z Ruttem Trump ogłosił, że udało się ustalić wstępne ramy porozumienia ws. przyszłości Grenlandii i – w związku z tym – prezydent USA odwołał groźbę nałożenia 10-procentowych ceł na europejskie kraje (m.in. Niemcy, Francję i Wielką Brytanię), które w ubiegłym tygodniu wysłały niewielkie grupy żołnierzy w ramach rekonesansu na Grenlandii przed mającymi się tam odbyć ćwiczeniami wojskowymi (wcześniej Trump groził, że cła te będą obowiązywać do czasu, aż Dania zgodzi się sprzedać Grenlandię USA i sygnalizował, że mogą nawet wzrosnąć do 25 proc.).
Szczegóły ustaleń poczynionych między Trumpem i Ruttem nie są znane, podobnie jak nie wiadomo, czy w negocjacjach w jakiś sposób uczestniczyła Dania. - Dzień skończył się lepiej niż się zaczął. Teraz usiądźmy i sprawdźmy, jak możemy odpowiedzieć na amerykańskie obawy dotyczące bezpieczeństwa Arktyki, szanując jednocześnie czerwone linie stawiane przez Królestwo Danii – stwierdził jedynie szef MSZ Danii Lars Løkke Rasmussen.