Środowe przemówienie Donalda Trumpa podczas Światowego Forum Ekonomicznego powinno być wysłuchane z uwagą przez każdego, kto chce zrozumieć w jakim miejscu znalazła się sytuacja bezpieczeństwa naszego globu.
Dobra wiadomość: Donald Trump nie użyje siły w sprawie Grenlandii...
Ze słów prezydenta Stanów Zjednoczonych wynika bowiem, że funkcjonuje on w równoległym ekosystemie informacyjnym. Było to pasjonujące przemówienie głównie dlatego, że dużo więcej mówiło o tym, co jest w głowie Donalda Trumpa i co on myśli o świecie, niż o tym, jak naprawdę ten świat wygląda.
Oczywiście najważniejszym przesłaniem amerykańskiego przywódcy była deklaracja, że nie użyje siły, by zdobyć Grenlandię, ale równocześnie jeszcze raz stanowczo podkreślił, dlaczego musi ją zdobyć – i to na własność. Powtórzył, że to dla niego bardzo ważny kawałek lodu leżący w Ameryce Północnej, należący z powodów bezpieczeństwa do USA, więc musi zmusić Danię do sprzedaży wyspy.
Czytaj więcej
Jeśli ktoś odetchnął z ulgą po tym, jak Donald Trump zapewnił, że nie weźmie Grenlandii siłą, pow...
Zła wiadomość: Donald Trump żyje w zupełnie innej rzeczywistości, która nie bardzo pokrywa się z tą prawdziwą
I tu dochodzimy do tez, które wygłosił na temat rzeczywistości. Jego zdaniem sprawa Grenlandii nie doprowadzi do kryzysu NATO, bo NATO już jest w kryzysie i nic nie dało nigdy Ameryce. Że to nieprawda, wystarczy przypomnieć sobie Afganistan i uruchomienie artykułu 5. czy zaangażowanie w Iraku.