Reklama

Donald Trump w Davos o Grenlandii: Tylko USA są w stanie ją zabezpieczyć

Donald Trump przemawia na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos. Przemówienie zaczęło się kilka minut po 14.30. - Rok temu byliśmy martwym krajem, dziś jesteśmy krajem, którego gospodarka rozwija się najlepiej na świecie - stwierdził. Donald Trump mówił też, że USA chcą kupić Grenlandię od Danii. Zadeklarował też, że nie użyje siły, by zająć wyspę.

Publikacja: 21.01.2026 13:10

Donald Trump

Donald Trump

Foto: REUTERS

- Wspaniale jest wrócić do pięknego Davos w Szwajcarii i zwrócić się do tak wielu przyjaciół i niewielkiej grupy wrogów oraz wszystkich szanownych gości – rozpoczął swoje przemówienie w Davos Donald Trump.

Reklama
Reklama

Donald Trump: Gdy gospodarka USA kwitnie, kwitnie cały świat

- Przybyłem na Światowe Forum Ekonomiczne ze wspaniałymi informacjami z Ameryki. Wczoraj świętowaliśmy pierwszą rocznicę mojej inauguracji, po 12 (moich) miesiącach w Białym Domu nasza gospodarka kwitnie, wzrost gospodarczy eksploduje, wydajność produkcji się zwiększa, inwestycje rosną, wzrastają dochody, inflacja została pokonana, a wcześniej otwarte granice zostały zamknięte. USA są w tym momencie w trakcie najszybszego zwrotu w gospodarce w historii naszego kraju - kontynuował.

Zamiast zamykać zakłady energetyczne – rozwijamy je. Zamiast tracić pieniądze na wiatraki – likwidujemy je. Zamiast upodmiotawiać biurokratów – zwalniamy ich. Zamiast podnieść podatki – obniżamy podatki i podnosimy cła na inne kraje

Donald Trump, prezydent USA

Trump stwierdził, że po roku jego prezydentury udało się uporać ze stagflacją. - Praktycznie żadnej inflacji i wyjątkowo wysoki wzrost gospodarczy. Nasz kraj nigdy czegoś takiego nie widział. Przez ostatnie trzy miesiące bazowa inflacja wynosi 1,6 proc. podczas gdy wzrost za kwartał jest przewidywany na poziomie 5,4 proc., znacznie wyższy niż ktokolwiek inny, z wyjątkiem mnie i paru innych osób, przewidywało – podkreślił.  

Reklama
Reklama

- Rok temu byliśmy martwym krajem, dziś jesteśmy krajem, którego gospodarka rozwija się najlepiej na świecie – mówił też prezydent USA. 

- Stany Zjednoczone to potęga gospodarcza, gdy Ameryka kwitnie, kwitnie cały świat. Wy idziecie za nami na szczyt i razem z nami spadacie. Myślę, że nigdy w przyszłości tak szybko nie wzrastaliśmy – podkreślił. 

Trump stwierdził następnie, że wiele państw europejskich skorzystałoby, gdyby poszło drogą USA, ponieważ „niektóre miejsca w Europie są w ogóle nie do rozpoznania”. - Ja kocham Europę i chce, żeby Europa się rozwijała, żeby Europie było dobrze, ale Europa nie idzie w dobrym kierunku – ocenił. 

Czytaj więcej

Trump mówił o współpracy z następczynią Maduro. Dlaczego nie wybrał Machado?

Władzom państw europejskich zarzucił błędną politykę migracyjną, a także doprowadzenie do wysokiej inflacji. Jako konkurencyjny model rozwoju gospodarczy wskazał gospodarkę amerykańską. - Zamiast zamykać zakłady energetyczne – rozwijamy je. Zamiast tracić pieniądze na wiatraki – likwidujemy je. Zamiast upodmiotawiać biurokratów – zwalniamy ich. Zamiast podnieść podatki – obniżamy podatki i podnosimy cła na inne kraje – wyliczał. Trump stwierdził też, że zwalniani urzędnicy są za to ostatecznie wdzięczni, ponieważ na rynku prywatnym otrzymują wyższe wynagrodzenia niż w administracji. 

Europie Trump zarzucił, że stawia na wiatraki, co – jego zdaniem – doprowadziło do wzrostu cen energii. - Zauważyłem, że im więcej w danym kraju jest wiatraków, tym więcej pieniędzy ten kraj traci i tym gorzej sobie radzi. Chiny produkują wiatraki, a ja nie byłem w stanie znaleźć ani jednej farmy wiatrowej w Chinach. Chiny produkują wiatraki i sprzedają je głupim ludziom. Używają węgla, ropy, gazu i zarabiają ogromne pieniądze sprzedając innym wiatraki – ocenił. Dodał, że wiatraki „zabijają ptaki i niszczą krajobraz”. - Głupi ludzie kupują wiatraki – podsumował. 

Reklama
Reklama

Donald Trump o Wenezueli: Gdy tylko atak USA się skończył, zaczęli współpracować

- Ludzie pytali dlaczego benzyna kosztowała nawet ponad 7 dolarów za galon (za rządów Joe Bidena – red.). Pod moim przywództwem produkcja gazu ziemnego jest na najwyższym historycznie poziomie, produkcja ropy w USA wzrosła o 700 tys. baryłek dziennie. 50 mln baryłek przyjęliśmy z samej tylko Wenezueli. Wenezuela jest wspaniałym miejscem, tylko realizowali fatalną politykę. Mają problemy, ale pomagamy im. Wenezuela będzie się rozwijała fantastycznie. (...) Współpraca z ich strony jest wspaniała. Jak tylko atak (USA na Wenezuelę) się zakończył oni powiedzieli: dobra, wejdźmy w porozumienie (...). Teraz Wenezuela zarobi więcej pieniędzy w ciągu 6 miesięcy niż w ciągu ostatnich 20 lat (...). Cena benzyny w tej chwili jest poniżej 2,5 dolara za galon. Wkrótce będzie poniżej 2 dolarów za galon – mówił. 

Czytaj więcej

Rusłan Szoszyn: Rada Pokoju Donalda Trumpa. Folwark zwierzęcy 2026

- USA dbają o ludzi w Europie. Oni są dla nas ważni. Ja pochodzę z Europy. Ze Szkocji oraz Niemiec. Głęboko wierzymy w więzi z Europą. A teraz chcę również, by Europa była wielka. Dlatego takie tematy jak energetyka, handel, migracja, wzrost gospodarczy powinny być centralne dla nas wszystkich – oświadczył Trump. - My chcemy, aby Europa była silna - dodał.

Następnie Trump nawiązał do wojny na Ukrainie. - Ta wojna by się nie rozpoczęła, gdyby nie wybory prezydenckie w USA w 2020 roku, które zostały sfałszowane (...). Ludzie wkrótce zostaną oskarżeni za to, co zrobili – dodał. 

Donald Trump: Byliśmy głupi, że po wojnie oddaliśmy Grenlandię Danii

Następnie Trump poruszył temat Grenlandii. - Myślałem, że nie będę tego poruszał, ale myślę, że wtedy by mnie skrytykowano. Mam ogromny szacunek zarówno dla mieszkańców Grenlandii, jak i obywateli Danii. Ale każdy sojusznik w NATO ma obowiązek być w stanie bronić własnego terytorium. A prawda jest taka, że tylko USA są w stanie zabezpieczyć Grenlandię. My jesteśmy wielkim mocarstwem, znacznie większym niż sobie ludzie zdają sprawę - oświadczył przypominając interwencję USA w Wenezueli. 

Trump przypomniał, że w czasie II wojny światowej „Dania padła po sześciu godzinach walki” ulegając Niemcom. - Nie była w stanie bronić ani siebie, ani Grenlandii. USA czuły wówczas obowiązek, by wysłać własne siły, aby utrzymać terytorium Grenlandii. I utrzymaliśmy je - dodał.

Reklama
Reklama
Strategiczna Arktyka

Strategiczna Arktyka

Foto: Infografika PAP

- Walczyliśmy, by uratować Grenlandię dla Danii. Ten wielki, piękny kawał lodu na Atlantyku – kontynuował. - A potem po wojnie, którą wygraliśmy – gdyby nie my, wszyscy mówiliby po niemiecku i może trochę po japońsku – po wojnie Grenlandię zwróciliśmy Danii. Jacy głupi byliśmy, że to zrobiliśmy. Ale to zrobiliśmy. Jacy oni są teraz niewdzięczni. Nasz kraj i świat ma obecnie do czynienia z ryzykiem znacznie większym niż wcześniej – ze względu na rakiety, na broń, o której w ogóle nie mogę mówić - podkreślił. 

Chcę wejść w natychmiastowe negocjacje, by po raz kolejny rozmawiać o nabyciu Grenlandii przez Stany Zjednoczone

Donald Trump, prezydent USA

- Grenlandia to wielki, prawie w ogóle niezamieszkany teren, niebroniony, w kluczowej lokalizacji, między USA. Rosją a Chinami. Gdy ją oddawaliśmy nie miała tak dużego znaczenia, oddawaliśmy ją i sytuacja była zupełnie inna niż teraz – podkreślił. Zapewnił przy tym, że USA nie chcą kontroli nad Grenlandią ze względu na surowce, które się tam znajdują. 

- Amerykańscy prezydenci powinni w przeszłości przejąć Grenlandię. Teraz jest to znacznie ważniejsze niż w przeszłości – mówił Trump. Prezydent USA zarzucił Danii, że na Grenlandii „nie ma żadnego śladu jej obecności”. - Szanuję Danię, kocham Duńczyków. Ale tylko USA mogą chronić tą wielką masę ziemi, wielką masę lodu, tak aby była bezpieczna. To jest powód dla którego chcę wejść w natychmiastowe negocjacje, by po raz kolejny rozmawiać o nabyciu Grenlandii przez Stany Zjednoczone. Dokładnie tak, jak kupiliśmy wiele terytoriów w naszej historii – dodał. 

Reklama
Reklama

Chcemy tego kawałka lodu, ale nam nie dają. A o nic nigdy nie prosiliśmy

Donald Trump, prezydent USA

- To nie będzie zagrożenie dla NATO. To wzmocni NATO – stwierdził. - My tak wiele dajemy (NATO) i tak mało dostajemy w zamian. Ja krytykuję NATO od wielu lat, a zrobiłem więcej, by pomóc NATO niż jakikolwiek człowiek w historii – dodał. 

Trump mówił, że pracuje nad zakończeniem wojny Rosji z Ukrainą „już od roku”. - W tym czasie zakończyłem już osiem wojen – stwierdził. Przekonywał, że w ciągu jednego dnia zakończył wojnę Armenii z Azerbejdżanem, która trwała 35 lat. Jak twierdził Władimir Putin w rozmowie z nim mówił, że jemu nie udało się zakończyć tej wojny przez 10 lat. 

Donald Trump deklaruje, że nie użyje siły, by zająć Grenlandię

Następnie Trump wrócił do tematu Grenlandii. - My nigdy o nic nie prosimy. Niczego nie dostaliśmy. Prawdopodobnie nic nie dostaniemy, chyba że podejmę decyzję, by użyć siły i wtedy będziemy nie do zatrzymania. Ale nie zrobię tego – podkreślił. - Jedyne o co proszą USA to takie miejsce, które nazywa się Grenlandia. Które już mieliśmy. Ale oddaliśmy je Danii (...). Byliśmy wtedy potężną siłą, ale teraz jesteśmy jeszcze bardziej potężną. Po tym jak odbudowałem armię i kontynuuję ten proces – stwierdził. 

- Potrzebujemy tytułu własności Grenlandii, aby ją obronić. (...) Kto chce bronić umowy licencyjnej, czy np. umowy dzierżawy? To po prostu duży kawał lodu na środku oceanu, jeżeli jest jakaś wojna duża część działań będzie się tu rozgrywać, rakiety będą latały nad tym kawałkiem lodu – mówił. 

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Donald Trump: Potrzebujemy Grenlandii również przez głupotę Wielkiej Brytanii

Trump podkreślał, że USA potrzebują Grenlandii do budowy tarczy antyrakietowej, tzw. Złotej Kopuły. Jak dodał będzie ona chronić też Kanadę. - Kanada żyje dzięki USA – mówił zwracając się do premiera Kanady Marka Carneya i apelując, by szef kanadyjskiego rządu „pamiętał o tym”. 

- Ja proszę tylko o kawałek lodu. Zimny, źle zlokalizowany, który może jednak odegrać kluczową rolę w ochronie świata. To bardzo mała prośba w porównaniu z tym, co my im daliśmy. Problem z NATO polega na tym, że my będziemy dla nich na 100 proc. Ale nie jestem pewien, czy oni będą dla nas. Gdybyśmy do nich zadzwonili i powiedzieli: atakuje nas ten, czy inny kraj – mówił (wbrew słowom Trumpa jedyny przypadek, gdy NATO sięgnęło po artykuł 5 Traktatu Północnoatlantyckiego, mówiący o kolektywnej obronie, miał miejsce po ataku terrorystycznym na USA w 2001 roku, wówczas europejscy sojusznicy wsparli operację wojskową USA w Afganistanie – red.). 

- Chcemy tego kawałka lodu dla ochrony świata. Ale nam nie dają. A o nic innego nie prosiliśmy. Mogliśmy to zachować. (...) Mają wybór: możecie powiedzieć tak, a będziemy bardzo wdzięczni. Możecie powiedzieć nie – i będziemy to pamiętać - ostrzegł prezydent USA. 

W dalszej części wystąpienia Trump wrócił do podkreślania sukcesów gospodarczych swojej administracji. Wskazywał m.in. na inwestycje w Stanach Zjednoczonych i budowę nowych fabryk w całym kraju. Mówił też o sukcesach swojej administracji w walce z przestępczością i nielegalną imigracją. Przekonywał, że w Waszyngtonie kiedyś ludzie bali się chodzić do restauracji, a dziś restauracje w stolicy USA są pełne ludzi. - Przestępców wysyłamy do tych krajów, z których pochodzą. Obniżamy możliwość korzystania z zasiłków rządowych przez nielegalnych imigrantów – mówił. Przekonywał też, że nielegalni imigranci przybywający do USA często są ludźmi „wypuszczanymi z więzień i zakładów psychiatrycznych”. 

Reklama
Reklama

- USA wróciły. Większe i silniejsze niż kiedykolwiek wcześniej – podsumował prezydent USA. 

O czym miał mówić w Davos Donald Trump?

Wcześniej rozmówca cytowany przez AP stwierdził, że przemówienie Trumpa ma skupić się wokół agendy amerykańskiego prezydenta wyrażanej hasłem „Po pierwsze Ameryka” (ang. America First). 

Trump ma też mówić o planach dotyczących dominacji USA na półkuli zachodniej. Przedstawiciel Białego Domu nie wykluczył, że prezydent USA poruszy temat Grenlandii, nad którą chce, aby USA przejęły kontrolę oraz że powie, jak będzie wyglądać przyszłość Wenezueli, po operacji wojskowej Stanów Zjednoczonych w tym kraju, która zakończyła się pojmaniem i wywiezieniem do Stanów Zjednoczonych przywódcy Wenezueli Nicolása Maduro. W przemówieniu prezydenta USA poruszony może być również temat Rady Pokoju. 

W Davos Trump ma odbyć pięć spotkań dwustronnych z przywódcami państw obecnymi na Światowym Forum Ekonomicznym. Urzędnik nie ujawnił, o jakich przywódców chodzi. Z informacji CNN wynika, że ze względu na to, że Trump przybył do Davos z opóźnieniem, mało prawdopodobne jest, by doszło w Szwajcarii do dwustronnego spotkania Trumpa z kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem. W Davos nie ma też już prezydenta Francji Emmanuela Macrona. 

Przedstawiciel Białego Domu mówił też, że ok. 50 państw świata otrzymało zaproszenie do Rady Pokoju utworzonej przez Donalda Trumpa. USA spodziewają się, że w pracach Rady będzie brać udział ok. 30 państw – wynika z jego wypowiedzi. 

Czytaj więcej

Problemy z Air Force One. Samolot, którym Trump leciał do Davos, musiał zawrócić

Ok. 13.00 samolot Trumpa wylądował w Zurychu, skąd prezydent USA udał się śmigłowcem do Davos. Trump przybył do Zurychu z opóźnieniem, ze względu na problemy z prezydenckim Air Force One – wkrótce po starcie z bazy wojskowej Joint Base Andrews w maszynie wykryto, jak poinformowano, „niewielką usterkę elektryczną” i – ze względów bezpieczeństwa – powrócił do bazy w Maryland. Trump przesiadł się tam do drugiej maszyny, którą zazwyczaj podróżuje po USA. 

Donald Trump w Davos po raz pierwszy od sześciu lat

Trump będzie uczestniczył w Światowym Forum Ekonomicznym w Davos po raz pierwszy od sześciu lat. Do Szwajcarii przybywa po tym, jak od początku roku wywiera coraz większą presję na Danię i jej europejskich sojuszników w sprawie przekazania Stanom Zjednoczonym kontroli nad Grenlandią. W Davos Trump ma prowadzić kolejne rozmowy na temat Grenlandii.

Na wtorkowej konferencji prasowej podsumowującej pierwszy rok drugiej kadencji Trumpa w Białym Domu prezydent USA pytany o to, jak daleko się posunie, by przejąć kontrolę nad Grenlandią, odpowiedział: „Zobaczycie”.

Surowce na Grenlandii

Surowce na Grenlandii

Foto: Infografika PAP

– Sądzę, że wypracujemy coś, co sprawi, że NATO będzie bardzo zadowolone i my będziemy bardzo zadowoleni – mówił też Trump w kontekście Grenlandii. Jak dodał, USA potrzebują Grenlandii ze względów bezpieczeństwa narodowego, a także ze względu na „światowe bezpieczeństwo”.

Trump mówił też, że nie sądzi, aby przywódcy europejscy zdecydowanie sprzeciwiali się przejęciu Grenlandii przez USA. O duńskich przywódcach powiedział, że to „mili ludzie”, którzy jednak „wcale nie zaglądają” na Grenlandię.

Donald Trump będzie chciał, aby w Davos ukonstytuowała się Rada Pokoju?

Bloomberg informuje też, że Trump chce w Davos doprowadzić do ukonstytuowania się Rady Pokoju, nowej instytucji, która pierwotnie miała powstać, by doprowadzić do zrealizowania planu pokojowego dla Strefy Gazy, ale z najnowszych doniesień wynika, że Rada Pokoju miałaby też zajmować się konfliktami w innych częściach świata, co budzi obawy, że mogłaby stanowić konkurencję dla ONZ.

– To możliwe. Jestem wielkim fanem potencjału ONZ, który nie został wykorzystany. ONZ powinna była zakończyć wszystkie wojny, które rozwiązałem. Mimo to uważam, że ONZ należy pozwolić nadal działać, bo jej potencjał jest ogromny – odpowiedział na konferencji prasowej Trump, pytany o to, czy Rada Pokoju może zastąpić ONZ.

Dyplomacja
Francja apeluje o ćwiczenia NATO na Grenlandii. Zgłasza gotowość do udziału
Dyplomacja
Rusłan Szoszyn: Władimir Putin czeka na siłowe przejęcie przez USA Grenlandii. Wtedy może uderzyć
Dyplomacja
Rosja: Grenlandia nie jest naturalną częścią Danii
Dyplomacja
Czy Rada Pokoju ma być Organizacją Narodów Zjednoczonych Donalda Trumpa?
Dyplomacja
Donald Trump: Potrzebujemy Grenlandii również przez głupotę Wielkiej Brytanii
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama