Trump nie ogłosił w Davos końca naszego świata. USA nie zaatakują Danii, by zabrać jej Grenlandię, choć – jak zaznaczył prezydent Stanów Zjednoczonych – mogłyby to zrobić i nikt by ich nie powstrzymał.
Być może Trump liczy, że z wdzięczności Dania sprzeda mu Grenlandię po promocyjnej cenie (bo o pragnieniu posiadania wyspy czy – jak mówi Trump – wielkiej bryły lodu, prezydent USA mówił wielokrotnie). A może liczy, że Europejczykom zrobi się głupio, że USA tak dużo dla nich zrobiły, a teraz żałują Waszyngtonowi głupich 2,1 mln kilometrów kwadratowych terytorium jednego z europejskich państw. W każdym razie nasz wielki sojusznik i gwarant bezpieczeństwa zapewnił, że nie zamierza potraktować nas jak Wenezuelę.
Przemówienie Donalda Trumpa w Davos. W jakim świecie się znaleźliśmy?
Zanim jednak zaczniemy świętowanie, musimy sobie uświadomić w jakim miejscu historii się znaleźliśmy. Stany Zjednoczone, filar powojennego porządku, którego fundamentem była zasada suwerenności i integralności terytorialnej, która miała ochronić nas przed koszmarem III wojny światowej nie kryją irytacji, że mała Dania ma zdanie inne niż potężne Stany Zjednoczone. Tak naprawdę USA w ogóle się z tym zdaniem nie liczą: to nie jest tak, że Kopenhaga wysłała jakieś zbyt subtelne sygnały, które Waszyngton opacznie zrozumiał. Dania (autonomiczne władze Grenlandii zresztą też) mówią: Grenlandia nie jest na sprzedaż. Więc Trump odpowiada: OK, chcę ją kupić. To poszanowanie suwerenności podobne do tego, które okazuje kobiecie mężczyzna przekonany, że jej „nie” oznacza w rzeczywistości „tak”. A jeśli obrońcom światowego ładu światowy ład się najwyraźniej znudził, to perspektywy dla tych, którzy – jak Polska – na tym ładzie opierają swoje bezpieczeństwo nie są najlepsze. Zwłaszcza, że ład, który Donaldowi Trumpowi się najwyraźniej podoba, to prawo silniejszego. A świat, w którym „mała Dania” ma naginać swoją wolę do USA, to świat, w którym również Polska może znaleźć się w sytuacji, w której ktoś uzna, że ma prawo naginać jej wolę. I, co najgorsze, w tym nowym świecie może zabraknąć kogoś, kto odpowiednio głośno zaprotestuje. Bo kto miałby to zrobić?
Czytaj więcej
Francja zwróciła się do NATO o organizację ćwiczeń wojskowych na Grenlandii - poinformował w środ...