Jakie pierwsze efekty nominacji PiS dla Przemysława Czarnka na kandydata PiS na premiera można zobaczyć już dziś?
Przemysław Czarnek wszedł do kręgu czołowych polityków PiS relatywnie niedawno, ale za to z przytupem, angażując się jeszcze jako minister w różnego rodzaju spektakularne konflikty o podłożu kulturowym. Choć one angażują z reguły mniejszość odbiorców, to jednak efekty rezonują bardzo szeroko. Nominacja Czarnka wiązała się z szerszym kontekstem – z konkurencją pomiędzy PiS a formacjami Sławomira Mentzena i Grzegorza Brauna. Ktoś rozpoznawalny dla wyborców PiS był dla partii Jarosława Kaczyńskiego nieodzowny, dlatego że partia zaczęła tracić najpierw obrzeża własnego elektoratu na rzecz Konfederacji Mentzena, a następnie na rzecz Grzegorza Brauna. PiS chciało dać swoim wyborcom dawkę przypominającą w postaci kogoś, kto w łatwy sposób polaryzuje opinię publiczną, kto zmusza do opowiedzenia się po jednej czy po drugiej stronie, a dopiero w dalszej kolejności kogoś, kto miałby ewentualnie przyciągać do PiS wyborców ściśle związanych z Konfederacjami. Postawa antyelitaryzmu tudzież bardzo liberalne poglądy gospodarcze Przemysława Czarnka absolutnie nie są skorelowane w wielu aspektach z tym, co PiS w praktyce prezentowało.
Czytaj więcej
Koalicja Obywatelska zwiększa przewagę nad PiS – wynika z najnowszego sondażu IBRiS dla Polsat News. Największy wzrost względem grudnia odnotowało...
Sondaż IBRIS dla Polsat News pokazuje, że PiS traci w stosunku do Koalicji Obywatelskiej, a najbardziej rośnie poparcie dla Konfederacji Korony Polskiej, czyli partii Grzegorza Brauna. Czy to efekt Czarnka?
Efekty inicjatyw politycznych, kongresów, prelekcji pojawiają się w opinii publicznej nie szybciej niż w ciągu 2-3 tygodni od danego wydarzenia. Horyzont czasowy jeszcze nie pozwala na jednoznaczne twierdzenie. Natomiast ten sondaż z pewnością pozwala na postawienie hipotezy o tym, że poczucie zagrożenia wojennego, zewnętrznego, obawa przed wciągnięciem Polski w wojnę na Ukrainie przyciągają ku radykalizmowi prawicowemu.
Czy nominacja dla Przemysława Czarnka może zatamować odpływ wyborców z PiS do partii Grzegorza Brauna?
Sama w sobie nie, ponieważ elektorat Konfederacji Mentzena to wyborcy młodzi wiekiem, których pierwsze doświadczenia polityczne wiązały się ze sprzeciwem wobec rządów PiS. To w większym stopniu kandydatura adresowana pod kątem konkurencji z formacją Grzegorza Brauna, konkurencji o najwierniejszych z wiernych, zachowując wszelkie proporcje. Tak jak niegdyś Platforma musiała sobie poradzić z Nowoczesną, ponieważ Nowoczesna wyrwała fragmenty elektoratu z samego serca PO, ludzi w młodym i średnim wieku, którzy brali kredyty mieszkaniowe w dużych miastach. Sama w sobie kandydatura Przemysława Czarnka nie wystarczy. Do tego musi się zmienić cała struktura możliwości politycznych, choćby musi się zakończyć wojna na Ukrainie, która jest jednym ze źródeł transferu wyborców do partii Brauna.
Po drugie wreszcie także realia kampanii wyborczej i uruchomienie przez PiS całej machiny wyborczej, której sprawność mogliśmy poznać w ostatniej kampanii z wylansowaniem Karola Nawrockiego do roli prezydenta Polski. To jest prawdziwy rekord świata. Trudno było sobie wyobrazić kandydata z bardziej obciążoną polityczną hipoteką niż polityka, który jednak został prezydentem, co wystawia sztabowcom PiS noty celujące. Przed kampanią lub w jej trakcie PiS przeprowadzi ofensywę, która będzie miała bezpośrednią konkurencję wyeliminować, a pozostawić na placu boju tych konkurentów, którzy będą pozyskiwać innych niż zwolennicy partii Jarosława Kaczyńskiego, a też będą się identyfikować z prawicą.