Z tego artykułu się dowiesz:
- Jaki jest strategiczny cel nominacji Przemysława Czarnka na premiera i czy powstrzyma ona odpływ elektoratu PiS?
- Co będzie stanowić główną oś kampanii wyborczej w 2027 r. i jak na jej przebieg wpłynie sytuacja ekonomiczna?
- Dlaczego Donald Tusk może potrzebować nowej strategii lub kandydata na premiera?
- W jaki sposób kształtuje się nowy eurosceptycyzm i jaki wpływ na polską polityką ma Donald Trump?
Pytany o to, co będzie główną osią kampanii przed wyborami parlamentarnymi w przyszłym roku, prof. Chwedoruk nie ma wątpliwości: koszty życia codziennego. – To jest podstawowa rzecz, z którą koalicja będzie się borykała. Tu rola ministra (finansów Andrzeja) Domańskiego jest szczególna. Póki co utrzymuje względną równowagę – stwierdza.
Zdaniem politologa sytuacja ekonomiczna niekoniecznie będzie się szybko poprawiać – chyba że zakończy się wojna na Ukrainie lub konflikt w Zatoce Perskiej, a kilka miesięcy przed wyborami rynki ogarnęłaby fala optymizmu. Takie zakończenie byłoby dla koalicji rządzącej jak tlen. Ale jest też drugi, czysto strategiczny wymiar kampanii. Profesor wskazuje, że większość wyborców PiS, KO i Lewicy już wie, na kogo głosuje – więc decydować będą ci, którzy się wahają. – Gra będzie się rozstrzygała na miejscach trzy, cztery i pięć – ocenia.
Czytaj więcej
W nowym sondażu preferencji partyjnych przygotowanym przez Ogólnopolską Grupę Badawczą lider się nie zmienia.
Chodzi więc o wynik Lewicy oraz dwóch Konfederacji. Chwedoruk zauważa, że koalicja rządząca ma w zasadzie do dyspozycji dwa narzędzia wobec prawicowych wyborców: albo sprawić, by poczuli się na tyle spokojnie, że nie pójdą głosować, albo sprzyjać dalszemu rozdrobnieniu prawicy, by głosy tych wahających się rozeszły się między wiele komitetów.