Lina, którą ciągną obie strony to nic innego, jak realia wewnętrznej polityki Francji, Niemiec czy Polski. A w tle gawiedź, czyli miliony nas samych, obywateli Unii Europejskiej, którzy żyją na co dzień we wspólnocie, zwykle nie dostrzegając korzyści, jakie nam daje ten ekosystem; jak bardzo ułatwia nam życie; jak polepsza nasze perspektywy. Przykłady? Odsyłam do niezwykle precyzyjnego tekstu Konrada Szymańskiego z magazynu „Plus Minus”, byłego ministra ds. europejskich w rządach Zjednoczonej Prawicy.
Dobrym przykładem jest też unijny program SAFE. Ten wymyślony na potrzeby krajów wschodniej flanki NATO przez polski rząd program wsparcia kapitałowego ma na celu realne inwestycje w narodowy i europejski przemysł, stworzenie dziesiątek tysięcy miejsc pracy, wsparcie narodowego bezpieczeństwa, rozwój mechanizmów proeksportowych, transfer technologii, etc. Na koniec zasilenie – z podatków – budżetu państwa. Trudno sobie wymarzyć korzystniejszy instrument, zwłaszcza, że wspierają go – niski proc. i odłożone na dekady terminy spłacania rat kapitałowych. Pozornie tylko ignorant miałby wobec takiej oferty wątpliwości.
Czytaj więcej
Ustawa o tzw. polskim SAFE Karola Nawrockiego i Adama Glapińskiego nie jest projektem wzmocnienia obronności – jest projektem wzmocnienia prezydent...
Dlaczego walka prawicy z unijnym SAFE może prowadzić do polexitu?
A jednak w Polsce sprawę SAFE w 100, a może nawet 200 proc. wpisano w ów karykaturalny obraz przeciągania liny. Realia się nie liczą, liczy się motywowany wewnętrznie spór pomiędzy rządem i opozycją. Ktoś powie: na tym polega demokracja. Tak i nie. Demokracja nie powinna być ślepa (to częsta choroba systemów demokratycznych). Demokracja to dialog, dyskurs o racjach przy pełnej świadomości realiów. Na przykład debata o bezpieczeństwie narodowym musi brać pod uwagę realne zagrożenia albo ich brak. Polska debata o bezpieczeństwie nie może więc abstrahować od dwóch wojen, zwłaszcza tej przy naszych granicach. Dyskurs o unijnym SAFE jest obciążony taką właśnie wadą; przeciąganie liny stało się ważniejsze od realiów. A na prezydencką decyzję, by wpisać się w narrację PiS – nie można spojrzeć inaczej, niż na igranie bezpieczeństwem państwa.
Czytaj więcej
Prezydenckie weto pokazuje silny antyeuropejski zwrot polskiej prawicy. I uderza w wizerunek Polski jako kraju, w którym panuje ponadpartyjna zgoda...