Stwarzano jednak pozory współpracy, debaty, dochodziło do spotkań nieformalnych, strojono się w pozory podczas posiedzeń Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Co więcej, część koalicjantów, z liderem PSL na czele starała się w interesie państwa zachować komunikację z ośrodkiem prezydenckim, a nawet uprawiać konstruktywny dialog.
Czym jest decyzja o wecie wobec SAFE?
Decyzja prezydenta w sprawie unijnego SAFE ostatecznie wyprowadza polską politykę ze świata pozorów. Po 12 marca dialog pomiędzy oboma „pałacami” przestaje de facto być możliwy.
Czytaj więcej
Prezydenta zawiódł instynkt bezpieczeństwa i poprowadził polityczny zmysł. Głowa państwa zapowiedziała weto do ustawy SAFE, żeby osłabić sukces rzą...
Słyszę od ekspertów, że Nawrocki zachował się politycznie racjonalnie, bo stanął po stronie swoich wyborców, którzy SAFE nie chcą. Tak i nie. Stanął po stronie tych, którzy dali się uwieść skrajnie polaryzującej, anty-unijnej narracji PiS. Mógł komunikować swojemu elektoratowi inne racje. Mógł pokazać, że istotnie wpłynął na rząd i odcinać kupony od milionów, które poszłyby w ręce jego elektoratu. Mógł, ale nie potrafił. A może inaczej; nie mógł, bo jest na to za słaby.
Ograniczył się do konsekwentnego podpisania się pod narracją partii Kaczyńskiego. Przyjął argumentację Kaczyńskiego, bo swojej nie ma. Bo nie stać go na umysłowy i polityczny bunt. Mniej bał się konfrontacji z koalicją rządzącą, niż braku oklasków ze strony PiS.