Reklama

Jędrzej Bielecki: Von der Leyen odcina się od Merkel. Nie za późno?

Unia płaci dziś za błędy byłej kanclerz Niemiec Angeli Merkel: wygaszenie siłowni jądrowych i masowy import gazu z Rosji.
Angela Merkel i Ursula von der Leyen

Angela Merkel i Ursula von der Leyen

Foto: PAP/EPA

W wystąpieniu w Parlamencie Europejskim Ursula von der Leyen uznała, że odejście od siłowni jądrowych, które mają dziś dwa razy mniejszy (15 proc.) udział w zużyciu energii w Unii niż pokolenie temu, było strategicznym błędem. Podobnie jak utrzymanie ogromnego importu gazu, kiedyś z Rosji, a dziś z Bliskiego Wschodu i USA.

To byłoby oświadczenie dość kuriozalne, gdyby nie dwie wojny, jakie toczą się u granic Europy. W końcu Ursula von der Leyen wchodziła w skład wszystkich gabinetów Angeli Merkel aż do 2019 r., kiedy za sprawą szefowej niemieckiego rządu została przewodniczącą Komisji Europejskiej. Firmowała więc decyzję kanclerz z 2011 r. o stopniowym zamknięciu wszystkich niemieckich elektrowni atomowych. A od 2013 r., jako minister obrony, nawet po nielegalnej aneksji Krymu nie sprzeciwiała się projektowi Nord Stream 2 i szerzej masowemu importowi taniego, rosyjskiego gazu. 

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama