Reklama

Słowa Ursuli von der Leyen wywołały polityczną burzę. Europa podzielona na dwa obozy

Bronić prawa międzynarodowego czy uznać prawo siły? Emmanuel Macron i Pedro Sánchez stawiają na to pierwsze, Ursula von der Leyen, Friedrich Merz i Giorgia Meloni - na drugie.
Emmanuel Macron, Ursula von der Leyen i Pedro Sánchez

Emmanuel Macron, Ursula von der Leyen i Pedro Sánchez

Foto: REUTERS

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jaki jest główny podział w Europie dotyczący podejścia do prawa międzynarodowego?
  • Jaką nową strategię dla Unii Europejskiej proponuje Ursula von der Leyen?
  • Którzy przywódcy europejskich państw opowiadają się za adaptacją do świata opartego na strefach wpływów?
  • Którzy przywódcy bronią zasad prawa międzynarodowego w polityce zagranicznej?
Pozostało jeszcze 95% artykułu

W lawinie przemówień, jakie wygłasza przewodnicząca Komisji Europejskiej, to jedno może przejść do historii.

– Europa nie może być strażnikiem dawnego porządku światowego, bo ten świat odszedł w przeszłość i już nie wróci. Owszem, zawsze będziemy bronili i promowali system oparty na prawie, który wraz z naszymi sojusznikami pomogliśmy zbudować. Ale nie możemy się już dłużej na nim opierać jako jedynym sposobie uchronienia naszych interesów czy też zakładać, że to prawo ochroni nas od złożonych zagrożeń, przed jakimi stajemy – powiedziała na początku tygodnia na spotkaniu ambasadorów Unii Ursula von der Leyen.

Pozostało jeszcze 91% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama