Reklama

Estera Flieger: Przemysławem Czarnkiem po klatce

Mówi się, że najwyższą formą uznania jest naśladownictwo. Jarosław Kaczyński zagrał w ulubioną grę Donalda Tuska: przejechał prętem po klatce, decydując o tym, że PiS do wyborów poprowadzi Przemysław Czarnek. To pułapka zastawiona na Koalicję Obywatelską.
Przemysław Czarnek

Przemysław Czarnek

Foto: PAP/Radek Pietruszka

Jarosław Kaczyński zdążył nas przyzwyczaić, że kandydat, który nam się nie podoba, może wygrywać wybory. Choć nie wszyscy się tego nauczyli, bo po ostatnich wyborach prezydenckich wciąż wielu było zdziwionych. Ma szczęście czy szczególną wiedzę o Polakach? Jedni tę lekcję pokory odrabiają, inni nie chcą przyjąć do wiadomości, że wyborcy chodzą własnymi ścieżkami – niekoniecznie tymi samymi, które wybraliby choćby warszawscy publicyści. 

Pozostało jeszcze 87% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama