„Nasze środowisko to ponad 300000 ludzi zatrudnionych w sektorach, które określa się mianem kreatywnych. Jesteśmy ludźmi teatru, literatury, muzyki, telewizji oraz środowisk nadawców, wydawców i autorów. Wspólnie generujemy 4 proc. PKB i chcielibyśmy, by dla dobra kraju ten wskaźnik systematycznie wzrastał” – napisano w apelu.
Izba przypomina, że sektor kreatywny każdego dnia dostarcza społeczeństwu wartościowe treści, które pomagają rozumieć rzeczywistość, śledzić wydarzenia i korzystać z rozrywki. Jest to realna praca, która powinna być godnie wynagradzana. Jednym z elementów tego wynagrodzenia są opłaty od tzw. czystych nośników i urządzeń służących do kopiowania utworów w ramach dozwolonego użytku osobistego – stanowiące rekompensatę za możliwość kopiowania utworów na własny użytek.
„Problem polega jednak na tym, że w obecnym kształcie mechanizm ten jest rozwiązaniem archaicznym, krzywdzącym twórców i producentów kultury” – napisano w apelu.
Izba podkreśla, że docenia wysiłek państwa w finansowaniu środowisk twórczych, ale po raz kolejny apeluje o unowocześnienie przepisów, które będą działały na rzecz poprawy finansowania kultury, i to w sposób nieobciążający budżetu państwa.
„Nieaktualność obowiązujących przepisów w naszym kraju jest kuriozalna. W Polsce, w odróżnieniu od innych krajów UE, lista nośników objętych opłatą wciąż zawiera m.in. płyty CD, kasety VHS, magnetowidy czy nawet kasety magnetofonowe, czyli nośniki i urządzenia, których mało kto dziś używa i niemal nikt już nie produkuje” – napisano w apelu. Jednocześnie w wykazie brakuje używanych na masową skalę komputerów, smartfonów, telewizorów czy tabletów. To smartfon jest dziś głównym urządzeniem wykorzystywanym do korzystania z utworów na własny użytek.