Kancelaria prezydenta i Narodowy Bank Polski pokazały wreszcie projekt ustawy, którą wcześniej nazywały „SAFE zero proc.”. Zakłada on, że w ramach Banku Gospodarstwa Krajowego powstanie Polski Fundusz Inwestycji Obronnych, który będzie zasilany zyskami NBP. Aby zapewnić płynność funduszu, BGK będzie mógł zaciągać kredyty i pożyczki, a także emitować obligacje na rynku krajowym i zagranicznym. Dzięki temu na modernizację polskich sił zbrojnych miałoby docelowo trafić 185 mld zł. To dobry pomysł?
Misją NBP jest utrzymywanie stabilności pieniądza. W procesie tym bank centralny notuje zyski, ale może też notować straty. No bo to, że jeden typ aktywów NBP się akurat aprecjonował, jakoś nadzwyczajnie umacniał, nie oznacza, że NBP ma automatycznie zysk, bo w tym samym czasie inne jego aktywa mogą tracić na wartości. Tak się składa, że w ostatnich latach nasz bank centralny miał straty. Ale nawet jeśli wcześniej pojawiały się zyski, to statystycznie rzecz biorąc, nie były wysokie, rzędu kilku miliardów złotych. NBP nie może zagwarantować zysków. Ten pomysł można więc włożyć między bajki.
Ale NBP mówi, że jego zakupy złota przyniosły znaczące zyski, bo kupił po cenie wyraźnie niższej od obecnej.
W przypadku rezerw złota o ewentualnym zysku moglibyśmy mówić dopiero po jego sprzedaży. Ale to by jednocześnie oznaczało, że będziemy mieli mniejsze rezerwy, a to nie jest chyba najlepszym pomysłem w tych niepewnych czasach.
Czytaj więcej
Liczymy na szybką decyzję dotyczącą unijnego programu SAFE, bo każda godzina ma znaczenie. Od czasu zależy, na ile efektywnie wykorzystamy te pieni...
Autorzy projektu po stronie jego plusów wskazują to, że wpłaty z zysku NBP nie będą się rozpływały w budżecie państwa, jak ma to miejsce dzisiaj. Będą adresowane celowo. Na Polski Fundusz Inwestycji Obronnych.
To jest takie gadanie polityków, którzy uważają, że jak coś jest znaczone, to lepiej. Oczywiście tak nie jest. Bo jeśli gdzieś trafiają pieniądze znaczone, to automatycznie minister finansów nie daje na ten cel finansowania budżetowego. Znaczone pieniądze po prostu zmniejszają wydatki z innej puli. Znaczenie ma więc znaczenie iluzoryczne. No chyba, że chodzi o zwiększenie wydatków na dany cel, ale to zwykle oznacza uszczuplenie wydatków w innym miejscu, albo dodatkowe koszty.
W BGK od 2022 r. funkcjonuje już inny fundusz o przeznaczeniu wojskowym, czyli Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych.
Tak. Mamy więc próbę mnożenia funduszy celowych. Ten wcześniejszy służył m.in. temu, by pieniądze na cele wojskowe bezpośrednio nie wchodziły do długu wyliczanego według definicji krajowej. Chodziło o sztuczne obniżenie długu. BGK zaciąga zobowiązania, a minister finansów co jakiś czas go dokapitalizowuje. To też iluzja. Aby zachować płynność, BGK musi wypuszczać obligacje o takim oprocentowaniu, po jakim ktoś chciałby je kupić. Tak samo byłoby w przypadku tego nowego funduszu.