Reklama

Tusk: Nawrocki powiedział, że ma jeszcze dużo czasu na decyzję ws. unijnego SAFE

Liczymy na szybką decyzję dotyczącą unijnego programu SAFE, bo każda godzina ma znaczenie. Od czasu zależy, na ile efektywnie wykorzystamy te pieniądze, bo kryzysy narastają – powiedział podczas konferencji prasowej premier Donald Tusk, który we wtorek spotkał się w Pałacu Prezydenckim z Karolem Nawrockim.
Tusk: Nawrocki powiedział, że ma jeszcze dużo czasu na decyzję ws. unijnego SAFE

Foto: PAP/Piotr Nowak

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie propozycje dotyczące finansowania wzmocnienia obronności państwa były przedmiotem wtorkowego spotkania premiera Donalda Tuska z prezydentem Karolem Nawrockim.
  • Na czym polega koncepcja „polskiego SAFE 0 proc.”, przedstawiana jako krajowa alternatywa dla unijnego programu.
  • Czym charakteryzuje się unijny program SAFE, w tym jego warunki finansowe oraz potencjalne korzyści dla Polski.
  • Jakie są różne perspektywy i argumenty polityczne dotyczące wdrożenia unijnego instrumentu finansowego SAFE.
  • Jakie decyzje w sprawie ustawy dotyczącej programu SAFE może podjąć prezydent i jaki jest ostateczny termin ich ogłoszenia.
  • Jakie stanowisko i oczekiwania wobec obu propozycji wyraził premier Donald Tusk po omówieniu sprawy.

We wtorek premier Donald Tusk spotkał się z Karolem Nawrockim, by omówić sprawę „SAFE 0 proc.” – projektu będącego alternatywą dla unijnego programu SAFE, którego ideę prezydent wspólnie z prezesem Narodowego Banku Polskiego Adamem Glapińskim przedstawił 4 marca.

W spotkaniu, które odbyło się w Pałacu Prezydenckim, poza Nawrockim i Tuskiem udział wzięli także szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, prezes NBP Adam Glapiński oraz szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki. Po rozmowie polityków odbyła się konferencja prasowa premiera.  "Za

Czytaj więcej

Skąd pieniądze na „polski SAFE 0 proc.“? Są nowe szczegóły pomysłu Karola Nawrockiego i Adama Glapińskiego

Tusk spotkał się z Nawrockim ws. SAFE. Premier: Jeśli nie będzie podpisu, poszukamy innych sposobów

– Liczymy na szybką decyzję dotyczącą unijnego programu SAFE, bo każda godzina ma znaczenie. Od czasu zależy, na ile efektywnie wykorzystamy te pieniądze, bo kryzysy narastają – powiedział podczas konferencji prasowej Donald Tusk. Jak zaznaczył premier, „Polska włożyła dużo pracy, by przekonać wszystkich partnerów w Europie, że muszą zrzucić się na obronę granicy wschodniej i muszą to finansować”. – To 180 mld zł – dodał. 

Reklama
Reklama

Szef rządu przekazał także, że zapytał prezydenta wprost, czy podpisze ustawę dotyczącą SAFE. – Pan prezydent powiedział, że on ma jeszcze dużo czasu, 10 dni, mu się to nie podoba – podkreślił premier. 

Jak zaznaczył polityk, prezydent „woli propozycję pana Glapińskiego”. – A to – w dużym skrócie – jest propozycja SAFE 0 zł. W tej chwili nie mamy żadnych pieniędzy, tylko słowa, projekt ustawy. Tam jest nowe ciało, rada, nowa biurokracja, dziesiątki przepisów. Na moje pytanie do Glapińskiego, że NBP ma zysk, powiedziałem: to proszę go wpłacić. Dwa miesiące temu poinformował nas na piśmie, że NBP ma straty i w kolejnych latach też je przewiduje. Dziś mówi, że NBP ma zysk, bo prezydent go o to poprosił. Mnie zależy, żeby to było traktowane poważnie – stwierdził Tusk. 

– Uprzedziłem pana prezydenta, jeśli nie będzie tego podpisu, poszukamy takich sposobów bez ustawy. Trudno, jak nie chce, żeby przynajmniej część tych pieniędzy trafiła do polskiej armii, ale ze szkodami, ze stratami – powiedział premier. 

– Tak naprawdę – mówiąc po ludzku – kiedy zorganizowaliśmy te wielkie europejskie pieniądze na polski przemysł zbrojeniowy, ktoś się przestraszył, że będzie to sukces Polski albo – nie daj Bóg – mój sukces, więc postanowił to zablokować i pokuglować trochę, poudawać trochę, że jest jakiś alternatywny program. Na razie jest kuglowanie, pieniędzy nie ma, a jedynie projekt ustawy, który ma wytłumaczyć prezydenta z weta. Na tym polega cała akcja, na którą ja się nie zgodzę. Ja jednak nie zamykam żadnej furtki. Pojawią się pieniądze, to usiądziemy nad tą ustawą, jeśli uznamy, że może pomóc pozyskać te pieniądze, to je wydamy. Na razie nie mamy partnera do tego – zaznaczył szef rządu.

Polityk zapytany został również, czy projekt „SAFE 0 proc.” będzie jutro procedowany w Sejmie. – Nie, oczywiście, że nie będzie jutro procedowana przez Sejm żadna ustawa. Będziemy ją analizowali i dopytywali przede wszystkim o pieniądze. Zwracam się jeszcze raz do wszystkich zainteresowanych, w tym do prezydenta: nam nie chodzi o nowe ustawy, nowe przepisy, nowe instytucje, rady programowe, cały ten biurokratyczny ciężar. Nam chodzi o realne pieniądze na polską armię i polski przemysł zbrojeniowy – stwierdził premier. – Jeśli chodzi o nasz plan B, to nie wykluczam, że nawet pojutrze będziemy gotowi z projektem uchwały Rady Ministrów. Oczywiście będę czekał do końca na prezydencki podpis – wtedy te pieniądze będzie łatwiej i szybciej wydać na polski przemysł zbrojeniowy. Jeśli jednak pojawi się weto, to na pewno tego samego dnia, kiedy się pojawi, my będziemy mogli realizować plan B, czyli uchwałę Rady Ministrów, ze stratą dla np. Straży Granicznej i na tym polega problem – dodał. - Pewnie nie wszyscy się orientują, że jeśli będzie weto, to my i tak wydamy te pieniądze na wojsko, (...) ale wtedy ktoś inny straci – podkreślił. 

Do Sejmu trafił prezydencki projekt ustawy o Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych realizujący „Polski SAFE 0 proc.”

Kiedy trwało spotkanie prezydenta i premiera, Rafał Leśkiewicz poinformował w mediach społecznościowych, że do Sejmu trafił prezydencki projekt ustawy o Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych realizujący „Polski SAFE 0 proc.”. Rzecznik prezydenta opublikował w serwisie X skan pisma do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego w tej sprawie. 

Reklama
Reklama

Przed spotkaniem prezydenta i szefa rządu Leszek Skiba – doradca ekonomiczny prezydenta Nawrockiego – zapewniał w radiu RMF FM, że podczas rozmowy „premier pozna wszystkie szczegóły” w sprawie projektu „SAFE 0 proc.”. 

W poniedziałek premier Donald Tusk zaznaczał, że – mimo pilnych próśb – nie zna żadnych szczegółów projektu „SAFE 0 proc.” zapowiedzianego przez Nawrockiego i Glapińskiego. – Wciąż liczę na to. Wciąż czekam na jakikolwiek dokument, na jakąkolwiek konkretną, uczciwą informację, o co chodzi w tym projekcie – mówił. – Liczę na to, że jeszcze dzisiaj doślą jakieś dokumenty. Jak nie doślą dzisiaj, to może jutro rano znajdą czas. Jak nie, to pójdę tam, na miejscu poproszę o konkretne informacje i uprzedzam pana prezydenta – natychmiast poinformuję o wszystkim opinię publiczną – zapowiedział.

Premier Tusk dodał również, że „nie zmarnuje żadnej okazji zdobycia kolejnych środków na bezpieczeństwo państwa”. Podkreślał też, że natychmiast po wtorkowym spotkaniu z prezydentem „poinformuje o wszystkim opinię publiczną”. 

Weto dla SAFE? Premier: To byłby niewybaczalny błąd

Wcześniej Donald Tusk przekazał, że dotarły do niego informacje, iż prezydent zdecydował się, aby zawetować program SAFE. – To bardzo zła wiadomość. Spytam wprost prezydenta, czy rzeczywiście tak jest. To byłby niewybaczalny błąd – mówił. – Dobrze wiemy, ile Polska włożyła wysiłku w to, aby ten program powstał – zaznaczał premier, nawiązując do starań o powstanie tego instrumentu finansowego w czasie polskiej prezydencji w UE. – Ile wysiłku włożyliśmy (...), żeby UE jako całość zrozumiała, że obrona jest (...) wspólnym obowiązkiem wszystkich państw europejskich, nie tylko Polski. Udało się zmobilizować naszych sojuszników, dzięki czemu możemy uzyskać blisko 200 mld zł – kontynuował szef rządu. – Ja jestem głęboko poruszony tymi sygnałami (o wecie – red.). Nie jestem w stanie zrozumieć, jak można w sytuacji globalnych konfliktów i wojny przy naszej granicy myśleć o blokowaniu tego typu spraw, jak SAFE i te miliardy dla polskich sił zbrojnych i polskiego przemysłu zbrojeniowego. Ale niezależnie od tego, jak to jest uderzające, na pewno przygotujemy plan B – podkreślał premier.

– Chcę zapewnić tych wszystkich, szczególnie tych, którzy czekają w dziesiątkach miast w Polsce na te pieniądze, w setkach zakładów pracy, że my (...) tak czy inaczej znajdziemy sposób, aby te pieniądze trafiły do Polaków. Ale będzie to niestety kosztowało dużo więcej czasu i negocjacji, i przekonywania partnerów. Ale zrobię wszystko i skutecznie, żebyśmy tak czy inaczej ten finał osiągnęli. Szkoda tego czasu przede wszystkim, bo dzisiaj czas jest absolutnie bezcenny – mówił szef rządu. – Program SAFE to jest program, który jest wielką szansą dla naszego bezpieczeństwa i wielką szansą dla naszego przemysłu – dodał na konferencji po posiedzeniu rządu jego rzecznik Adam Szłapka. Na pytanie o szczegóły planu „B” Szłapka odparł: „zobaczymy, co przyniesie dzisiejsze spotkanie (premiera i ministra obrony z prezydentem – red.)”.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

„Polski SAFE 0 proc.” Glapiński i Nawrocki mają plan na miliardy dla armii. Spotkanie z Tuskiem

Do kiedy Karol Nawrocki ma czas na decyzję ws. programu SAFE?

Ustawa dotycząca SAFE, unijnego instrumentu finansowego, w ramach którego Polska ma otrzymać 43,7 mld euro (ok. 180 mld zł) niskooprocentowanej (na ok. 3 proc.) pożyczki na wzmocnienie swojego potencjału obronnego, trafiła na biurko prezydenta Karola Nawrockiego 27 lutego. Prezydent ma czas do 20 marca na jej podpisanie, zawetowanie lub skierowanie do Trybunału Konstytucyjnego. 

O tym, że prezydent ma jeszcze czas na decyzję ws. ustawy przypomniał we wtorek rzecznik głowy państwa, Rafał Leśkiewicz. „Nie pierwszy raz musimy wyjaśniać Panu Premierowi, jaki jest porządek ustrojowy w Polsce. Decyzje w sprawie ustaw podejmuje Prezydent RP” – napisał.

Rząd stoi na stanowisku, że warunki pożyczki SAFE, takie jak oprocentowanie niższe niż oprocentowanie pożyczek, które jest w stanie uzyskać Polska, długi okres spłaty (45 lat) i 10-letnia karencja, która oznacza, że pożyczkę Polska zacznie spłacać dopiero za dekadę, podczas gdy środki na wzmocnienie obronności otrzyma obecnie, sprawiają, że jest to najkorzystniejszy z dostępnych sposobów na pozyskanie dodatkowych środków na obronność. Rządzący podkreślają też, że środki z SAFE mają nawet w 89 proc. trafić do polskich firm. 

Reklama
Reklama

Z kolei prawicowa opozycja (PiS i Konfederacja) ostrzega, że SAFE może służyć większemu uzależnieniu Polski od Brukseli. Do tego celu ma być wykorzystana zasada warunkowości, zgodnie z którą wypłata środków może być w określonych warunkach wstrzymana (chodzi m.in. o sytuacje, w których środki te byłyby wydawane niezgodnie z prawem lub gdyby ich wydatkowaniu nie towarzyszyły odpowiednie mechanizmy kontroli). PiS podnosi też argument, iż program ma być szczególnie korzystny dla Niemiec, które politycznie zyskają przez rosnące wpływy Brukseli (PiS stoi na stanowisku, że Niemcy wykorzystują UE do umacniania swojej kontroli nad Europą), a gospodarczo poprzez zamówi

Program SAFE

Program SAFE

Foto: PAP

Nawrocki wraz z Glapińskim przedstawili kilka dni temu propozycję alternatywnego wobec SAFE programu „Polski SAFE 0 proc.”. Program ten ma opierać się na wykorzystaniu w jakiś sposób polskich rezerw w celu sfinansowania wzmocnienia potencjału obronnego Polski. Może chodzić bądź o sprzedaż złota, by wygenerować zysk, który NBP przekazuje w 95 proc. do budżetu, bądź o zmiany prawa w taki sposób, by przeszacowanie wartości zakupionego przez NBP złota mogłoby być potraktowane jako zysk. 

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
Nowoczesne finanse, decyzje finansowe w świecie algorytmów – jak zachować kontrolę
Polityka
Prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję ws. SAFE? Złożył projekt ustawy
Polityka
Władysław Bartoszewski twierdzi, że to Iran zbombardował szkołę w Iranie. „Takie mamy informacje”
Polityka
Pierwsze takie wybory w historii KO. Donald Tusk ma problem na Dolnym Śląsku
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama