Reklama

Prezydencki projekt w Sejmie. Zyski NBP zamiast do budżetu na zbrojenia

Do Sejmu trafiła już ustawa o Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych, czyli prezydenckim „zamienniku” dla europejskiego programu SAFE. Dokument zakłada odebranie budżetowi państwa wpływu zysków wypracowanych przez Narodowy Bank Polski.
Prezydencki plan na miliardy dla armii. Projekt trafił do Sejmu

Prezydencki plan na miliardy dla armii. Projekt trafił do Sejmu

Foto: PAP/Marcin Obara

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zmiany w finansowaniu obronności wprowadza prezydencki projekt ustawy?
  • W jaki sposób zorganizowane mają być struktury zarządzające nowym funduszem?
  • W jaki sposób Narodowy Bank Polski ma wspierać finansowanie projektu?

– Mamy słowa, nie ma pieniędzy w projekcie ustawy – tak premier Donald Tusk podsumował złożony w Sejmie projekt po spotkaniu w Kancelarii Prezydenta. Towarzyszyli mu minister finansów i gospodarki Andrzej Domański i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, w spotkaniu brał też udział prezes NBP Adam Glapiński.

Istotnie, projekt ustawy nie wskazuje stricte nowych źródeł finansowania. Zmienia natomiast miejsce wpłaty 95 proc. zysku NBP – z budżetu państwa do Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych. Miałby to być nowy fundusz w ramach Banku Gospodarstwa Krajowego.

Co istotne, w ustawie zapisano, że organami Funduszu byłyby Rada Funduszu oraz Komitet Sterujący, które podejmowałyby decyzje większością dwóch trzecich głosów. W obu strona rządowa miałaby trzy miejsca (ze strony premiera, MON oraz Ministerstwa Finansów – w Radzie Funduszu – lub MSWiA – w Komitecie Sterującym), a strona prezydencka dwa (przedstawiciel prezydenta oraz Biura Bezpieczeństwa Narodowego). To drugi ważny skutek ustawy poza odebraniem budżetowi państwa dotychczasowej możliwości dysponowania środkami z wpłaty z zysku NBP: żadne decyzje w ramach organów Funduszu nie zapadną bez zgody strony prezydenckiej.

Czytaj więcej

Operacja na otwartym skarbcu. Czy złoto NBP sfinansuje zbrojenia?
Reklama
Reklama

– Jeśli rzeczywiście NBP ma zysk, to proszę go wpłacić do budżetu, my wydamy te pieniądze na bezpieczeństwo państwa – apelował podczas konferencji premier Donald Tusk.

Skąd wziąć pieniądze na „polski SAFE”?

Wciąż też nie został wyjaśniony kluczowy element: sposób wygenerowania nadzwyczajnego zysku przez NBP. Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki i doradca prezydenta Leszek Skiba wyjaśniali podczas wtorkowej konferencji ogólnikowo, że rozwiązanie „nie uszczupli rezerw dewizowych” oraz będzie „właściwie bezkosztowe”, a pozwoli uzyskać „około 200 mld zł” w ciągu czterech-pięciu lat. Wspomniane 200 mld zł to przedstawiona różnica między średnią ceną zakupów złota przez NBP, a obecną wyceną kruszcu.

Padały słowa o „odpowiednim operowaniu” i „lepszym zarządzaniu” rezerwami oraz „ruchach finansowych”. – Prezes Glapiński zadeklarował: będzie w taki sposób gospodarował tymi rezerwami, że osiągnie zysk księgowy. Za 2026 r. już będzie zysk – zapewniał Skiba.

Czytaj więcej

Adam Glapiński: Stopy procentowe w dół, ale zebrały się czarne chmury

– Jak słyszymy, że można przeksięgować wartość złota, to powiem szczerze – każdy, kto się zna na księgowości musi mieć niepokój – komentował premier Tusk, mówiąc o „kuglowaniu” i „politycznej zasłonie”, która ma wytłumaczyć prezydenta z weta.

Adam Glapiński: więcej szczegółów w środę

To, co najważniejsze, czyli szczegóły całej operacji po stronie NBP – jak wygenerować strumień regularnych, dużych środków w ramach zysku banku centralnego – prezes Glapiński ma przedstawić w środę. W zeszłym tygodniu podczas konferencji po posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej wyjaśniał, że „rozwiązanie da rządowi kilkadziesiąt miliardów złotych zysku NBP co roku” oraz że bank centralny „zrobi bardzo duży zysk niestandardowymi metodami, nie uszczuplając rezerw”.

Reklama
Reklama

W komunikacie po spotkaniu w Kancelarii Prezydenta Glapiński poinformował w komunikacie, że zaprezentował „możliwe do realizacji oraz zgodne z prawem konkretne działania NBP”. – Zgłosiłem pełną gotowość do ich podjęcia, co spotkało się z akceptacją prezydenta – wyjaśniał.

– Dzięki przewidującej, zapobiegliwej i trafnej polityce NBP w ubiegłych latach możliwa jest teraz realizacja projektu, który zapewni dziesiątki miliardów złotych corocznie w ciągu kilku kolejnych lat na rzecz polskiego rządu w celu finansowania szybkiej budowy silnej polskiej armii. Jest to możliwe, gdyż NBP zarobił i zgromadził odpowiednie do tego celu fundusze – dodawał szef NBP.

Prezydencki projekt ustawy wyjaśnia natomiast jedną rzecz: w jaki sposób środki z „polskiego SAFE” miałyby finansować zbrojenia już w 2026 r., skoro zysk z danego roku NBP wypłaca dopiero w połowie kolejnego (tym samym ewentualne nadprogramowe zyski z NBP trafiłyby do budżetu czy Funduszu dopiero w 2027 r.). – Tutaj musiałaby być pożyczka zaciągana tylko na rok. Po roku, w ramach tej operacji po stronie NBP, NBP przekazywałby te środki do Funduszu, a Fundusz tę pożyczkę by spłacił – wyjaśniał Bogucki przekonując, że „koszt byłby minimalny”. Istotnie, art. 28 projektowanej ustawy zakłada, że Bank Gospodarstwa Krajowego miałby udzielić PFIO pożyczki pomostowej. Ta miałaby podlegać spłacie ze środków PFIO pochodzących z wpłat zysku NBP w kolejnych latach.

Finanse
Maciej Bukowski: Nie ma mowy o żadnym SAFE zero procent. To bajki
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
Nowoczesne finanse, decyzje finansowe w świecie algorytmów – jak zachować kontrolę
Finanse
„Polski SAFE 0 proc.” Glapiński i Nawrocki mają plan na miliardy dla armii. Spotkanie z Tuskiem
Finanse
Czy tzw. polski SAFE 0 proc. jest zgodny z Konstytucją? Uderzenie w artykuł 220
Finanse
Prezes Izby Domów Maklerskich: Local content wymaga lokalnego rynku kapitałowego
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama