Reklama

Adam Glapiński: Stopy procentowe w dół, ale zebrały się czarne chmury

– Decyzja o obniżeniu stóp procentowych była uzasadniona. Inflacja od wielu miesięcy obniżała się, a jej perspektywy poprawiły się względem poprzedniej projekcji – poinformował w czwartek prezes NBP Adam Glapiński. Ze względu na sytuację na Bliskim Wschodzie, perspektywy dla kolejnych obniżek wyglądają jednak gorzej.
Prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński podczas konferencji prasowej w Pałacu Prezydenckim

Prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński podczas konferencji prasowej w Pałacu Prezydenckim w Warszawie

Foto: PAP/Paweł Supernak

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie czynniki wpłynęły na decyzję o obniżeniu stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej?
  • Jakie są prognozy dotyczące inflacji w Polsce na najbliższe lata?
  • Jakie są perspektywy wzrostu gospodarczego Polski według najnowszych prognoz NBP?

W środę Rada Polityki Pieniężnej pod przewodnictwem Glapińskiego obniżyła stopy procentowe o 25 punktów bazowych, do 3,75 proc. dla stopy referencyjnej NBP. Łącznie od maja 2025 r. RPP ścięła stopy już o dwa punkty procentowe.

Jak dawał do zrozumienia szef banku centralnego podczas czwartkowej konferencji prasowej, Radę do obniżki stóp procentowych zachęcił pozytywny obraz rysowany przez najnowszą projekcję inflacyjną NBP. – Ona pokazuje, że powrót inflacji do celu jest trwały. Inflacja aż do końca 2028 r. ma pozostać na poziomie zgodnym z celem NBP [2,5 proc. +/- 1 pkt proc. – red.] – zauważał Glapiński. Z wykresu przedstawionego podczas konferencji wynika, że do końca 2028 r. (horyzont prognozy) ma wahać się w przedziale około 2-2,5 proc. Średniorocznie w latach 2026-2028 ma wynosić około 2,2-2,5 proc. To niżej niż w poprzedniej projekcji, z listopada 2025 r. Zgodnie z nią, inflacja w 2026 r. miała wynieść średnio 2,9 proc.

– Poprawiły się też perspektywy dla inflacji bazowej [tj. bez cen żywności i nośników energii, szczególnie wrażliwych na szoki zewnętrzne – red.]. W całym horyzoncie prognozy ma kształtować się w okolicach 2,5 proc. – dodawał szef banku centralnego. Jak tłumaczył, niskiej inflacji sprzyja m.in. obniżająca się dynamika wynagrodzeń, spadek cen produkcji przemysłowej, wzmożony napływ tanich towarów z Chin oraz słabe dane za styczeń o produkcji przemysłowej i budowlano-montażowej (brak obaw o przegrzanie koniunktury).

Czytaj więcej

Polski SAFE 0 proc. Glapiński: rozwiązanie da kilkadziesiąt miliardów złotych co roku
Reklama
Reklama

Z najnowszej projekcji NBP wynika też, że perspektywy wzrostu PKB Polski są dobre. Zgodnie z jej centralną ścieżką, w tym roku PKB Polski ma urosnąć realnie o 3,9 proc. r/r (ze względu na wysoką dynamikę inwestycji przy wykorzystaniu środków unijnych), zaś w latach 2027-2028 po 2,9 proc. r/r. - To porządny wzrost, ale niewywołujący presji inflacyjnej – komentował Glapiński.

Sytuacja na Bliskim Wschodzie nie zatrzymała RPP

Rady do obniżenia stóp procentowych nie zniechęcił atak USA i Izraela na Iran oraz dalsza eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie, co doprowadziło do wzrostu cen ropy, diesla czy oleju napędowego oraz deprecjacji złotego. Jak wyjaśniał Glapiński, jest to jednak krótkookresowo główne ryzyko w górę dla inflacji.

– Obecnie trudno przewidzieć, jakie będą wszystkie konsekwencje konfliktu dla gospodarki światowej i polskiej. Nie wiadomo, jak długo będzie trwała ta sytuacja – tłumaczył. Zauważał, że to zewnętrzny szok podażowy. – Jeśli będzie trwały, to podbije ceny. Ale z drugiej strony: wpłynie negatywnie na wzrost PKB, a więc przeciwinflacyjnie – mówił.

Czytaj więcej

Polski SAFE 0 proc. „Można dyskutować czy to przedsięwzięcie byłoby bezkosztowe"

Co dalej ze stopami procentowymi?

Glapiński poinformował, że RPP nie zapowiada żadnych kolejnych decyzji. – Szczególnie teraz – zaznaczał szef NBP. – Będziemy nadal monitorowali sytuację w gospodarce, w tym wpływ konfliktu na Bliskim Wschodzie na perspektywy inflacji – mówił.

Nie ukrywał natomiast, że Rada musi zachować dużą ostrożność. – Nie oszukujmy się: perspektywy dla obniżek stóp procentowych wyglądają gorzej – mówił. – Mamy trochę gorszą sytuację, jeśli chodzi o przewidywania inflacyjne. Zebrały się czarne chmury nad naszym optymizmem i nie wiemy, czy szybko się rozpłyną – wyjaśniał.

Reklama
Reklama

Jak mówił Glapiński, gdyby sytuacja na rynkach surowców energetycznych i frachtu wróciła do normy w perspektywie kolejnych kilku tygodni czy dwóch miesięcy, to RPP „wróci do starego scenariusza”. To można odczytać jako jeszcze przestrzeń do obniżki stóp procentowych. Ta i tak nie jest już duża: zgodnie z wypowiedzią Glapińskiego, członkowie RPP chcieliby utrzymywać stopę referencyjną NBP na poziomie 1-1,5 punktu procentowego ponad prognozowany poziom inflacji.

– Ja przewiduję jednak, że wojna będzie trwała długo. Świat wytrącony z równowagi wraca do niej dłuższy czas – komentował Glapiński.

Dane gospodarcze
Czy sytuacja w Iranie powstrzyma Radę Polityki Pieniężnej?
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX
Dane gospodarcze
Wzrost gospodarczy na czwórkę. Bardzo dobre dane o PKB Polski
Dane gospodarcze
Tąpnięcie PMI dla polskiego przemysłu. Najsłabszy wynik od pół roku
Dane gospodarcze
Konsumpcja napędza gospodarkę. Styczeń pokazuje siłę portfeli Polaków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama