Reklama

Liwiusz Laska, Karol Perkowski: Przedsiębiorcy muszą otworzyć drzwi przed PIP

Trwające w Sejmie prace nad rządowym projektem nowelizacji ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy to największa systemowa reforma inspekcji pracy od ok. dwóch dekad.
Siedziba Państwowej Inspekcji Pracy i Głównego Inspektoratu Pracy w Warszawie

Siedziba Państwowej Inspekcji Pracy i Głównego Inspektoratu Pracy w Warszawie

Foto: PAP/Albert Zawada

Dotychczasowe narzędzia Państwowej Inspekcji Pracy w zakresie walki ze zjawiskiem bezprawnego zatrudniania w oparciu o pozorne kontrakty cywilne okazały się nieefektywne. Świadczą o tym twarde dane – rośnie liczba Polek i Polaków zatrudnionych wyłącznie na podstawie umowy cywilnoprawnej, obecnie sięga ona już blisko 1,5 mln osób. Dlatego projekt wprowadza nową instytucję w postaci decyzji administracyjnej okręgowego inspektora pracy w przedmiocie przekształcenia pozornej umowy cywilnoprawnej w umowę o pracę.

Czytaj więcej:

Prawo pracy Reforma PIP. Rzecznik przedsiębiorców ostrzega przed chaosem prawnym

Pro

Ryzyko błędu ograniczone do minimum

Procedura zmierzająca do wydania decyzji jest wieloetapowa, przez co ryzyko popełnienia błędu przez inspekcję pracy jest ograniczone do absolutnego minimum. Nie jest przy tym prawdziwa pojawiająca się w przestrzeni publicznej teza, jakoby urzędnik miał podejmować decyzje jednoosobowo.

Proces rozpocznie się od kontroli inspektora pracy. W jej trakcie inspektor, jeżeli dostrzeże wady w stosunku prawym stron, będzie mógł wydać polecenie. Gdy cechy stosunku pracy będą oczywiste – będzie to polecenie podpisania umowy o pracę. Gdy jednak stosunek prawny będzie posiadał ewidentne cechy kontraktu, przy występowaniu jednocześnie cech typowych dla umowy o pracę, inspektor będzie mógł wydać polecenie o doprowadzenie do stanu zgodnego z prawem. Może to polegać np. na zyskaniu większej autonomii przez informatyka, który pomimo kontraktu był obejmowany ścisłym nadzorem i kierownictwem jak przy umowie o pracę. Jeżeli polecenie zostanie wykonane – sprawa zostanie zamknięta już na tym etapie.

Czytaj więcej:

Prawo pracy Rząd za reformą i wzmocnieniem Państwowej Inspekcji Pracy

Pro

Reklama
Reklama

Decyzja dopiero po wyjaśnieniach

Tylko niewykonanie polecenia może być podstawą do wszczęcia postępowania administracyjnego zwieńczonego wydaniem decyzji administracyjnej o przekształceniu umowy. W takiej sytuacji inspektor pracy będzie musiał zawnioskować do okręgowego inspektora pracy (OIP). To dodatkowy bezpiecznik, ponieważ już na tym etapie OIP będzie weryfikował prawidłowość ustaleń inspektora pracy. W toku postępowania administracyjnego strony będą mogły składać dodatkowe wyjaśnienia, czy wnioskować o przeprowadzenie dowodów.

Jeżeli OIP potwierdzi ustalenia inspektora pracy, wówczas wyda decyzję, od której pracodawca w terminie miesiąca od jej doręczenia będzie mógł odwołać się do sądu pracy. Decyzja będzie wykonalna dopiero z upływem terminu na wniesienie odwołania albo z uzyskaniem przez nią waloru prawomocności. Potencjalny pracownik na czas trwania postępowania zyska niezbędną ochronę, ale tylko w zakresie kontroli legalności i zasadności wypowiedzenia umowy albo jej rozwiązania. Jest to rozwiązanie proporcjonalne, które nie nakłada nadmiernych obciążeń na przedsiębiorcę, a jednocześnie chroni potencjalnego pracownika przed bezprawnym niweczeniem postępowania. Warto zaznaczyć, że OIP zamiast wszczynać postępowanie administracyjne będzie mógł skierować do sądu powództwo o ustalenie stosunku pracy.

Czytaj więcej:

Prawo pracy Reforma PIP: mocny, wspólny głos związkowców i pracodawców

Pro

Kontrola sądowa i interpretacje indywidualne

Postępowanie przed sądem będzie dwuinstancyjne – wprowadzono do niego mechanizmy, które mają zagwarantować rozstrzygnięcie sporu w możliwie najkrótszym czasie. Są nimi – ustawowy termin na wyznaczenie rozprawy, prekluzja dowodowa czy możliwość wydania wyroku wstępnego i częściowego.

Dodatkowo reforma zakłada wymianę danych i informacji pomiędzy PIP, ZUS i KAS, po to żeby zwiększyć efektywność kontroli. Te mają być w konsekwencji przeprowadzane tylko w miejscach, w których istnieje realne ryzyko łamania prawa pracy. Część czynności kontrolnych, tj. przekazanie dokumentów, czy przeprowadzenie przesłuchania, w wyniku nowelizacji będzie mogła być przeprowadzona zdalnie, co jest rozwiązaniem wygodnym dla przedsiębiorców.

Czytaj więcej

Paulina Szewioła: Reforma PIP w wersji roboczej. Której?
Reklama
Reklama

Żeby zwiększyć stan pewności prawnej przedsiębiorców wprowadzona zostanie instytucja interpretacji indywidualnych. Podmiot zatrudniający będzie mógł spytać PIP, czy określony stosunek prawny spełnia przesłanki umowy o pracę. PIP będzie tą interpretacją związany, o ile stan faktyczny przedstawiony we wniosku odpowiada rzeczywistości. Zwiększone zostaną również grzywny za wykroczenia przeciwko prawom pracowniczym – nie były one waloryzowane od 19 lat.

Zgodność reformy z konstytucją

Reforma PIP jest w pełni zgodna z Konstytucją RP, ministerstwo zasięgało w tej sprawie również opinii niezależnego eksperta. Swoboda działalności gospodarczej i autonomia woli kończy się tam, gdzie zaczyna się czyn zabroniony. Zgodnie zaś z obowiązującym prawem zawarcie umowy cywilnoprawnej w warunkach umowy o pracę jest wykroczeniem – takim samym jak kradzież do 800 zł (art. 281 pkt 1 kodeksu pracy).

Postanowienia konstytucji należy dekodować całościowo. Już w jej art. 22 można wyczytać, że w pewnych okolicznościach swoboda działalności gospodarczej może być ograniczona. Art. 2 nakazuje zaś, żeby Rzeczpospolita Polska urzeczywistniała zasady sprawiedliwości społecznej. Zgodnie z art. 24 konstytucji praca znajduje się pod ochroną Rzeczypospolitej, a państwo sprawuje nadzór nad warunkami jej wykonywania. Przypomnijmy również o art. 66 (prawo do bezpiecznych i higienicznych warunków pracy oraz dni wolnych i płatnych urlopów) czy art. 67 (prawo do zabezpieczenia społecznego). To stan omijania i łamania prawa pracy prowadzi do naruszenia szeregu wartości i praw konstytucyjnych.

Podsumowując, reforma w żaden sposób nie ogranicza działalności gospodarczej, nie zmienia bowiem kodeksowej definicji stosunku pracy. Zmienia jedynie sposób egzekucji obowiązującego prawa. ministerstwo dochowało wszelkich starań, aby projektowane przepisy były zgodne z ustawą zasadniczą. Przede wszystkim przewidują one kontrolę niezawisłego i bezstronnego sądu – i to sądu powszechnego, który może orzec co do istoty, a nie administracyjnego, który koncentruje się na kwestiach formalnoprawnych. Wykonalność decyzji jest powiązana z prawomocnym wyrokiem sądu, jeżeli oczywiście strona wniesie odwołanie. Decyzja PIP nie obejmuje również skutków wstecznych.

Społeczna konieczność reformy

Z danych GUS wynika, że blisko 1,5 miliona Polaków pracuje wyłącznie na podstawie umowy cywilnoprawnej. Problem narasta – Polek i Polaków wyłącznie na podstawie umów cywilnoprawnych jest najwięcej odkąd GUS publikuje o tym dane. ZUS alarmuje, że miliony samozatrudnionych nie będą w stanie uzbierać składek na emeryturę minimalną. Na rynku funkcjonuje 151 tys. podmiotów, które zatrudniają wyłącznie na podstawie umów cywilnoprawnych. Z tego 3,2 tys. podmiotów ma ponad 10 takich „pracowników”. Drzwi do takich miejsc dla PIP są dziś zamknięte – pracodawca może odprawić inspektora wskazując, że nie zatrudnia pracowników.

Dodajmy do tego kryzys demograficzny – wg danych GUS już w 2060 r. będzie o ponad 6 mln mniej Polek i Polaków. To grozi zapaścią obecnego systemu gospodarczo-społecznego. Brak umowy o pracę to brak elementarnego poczucia stabilizacji i bezpieczeństwa, które stanowią podstawę do podjęcia decyzji o powiększeniu rodziny. Na umowie cywilnoprawnej takie cywilizacyjne zdobycze jak ochrona trwałości zatrudnienia kobiet w ciąży nie obowiązują. To oznacza, że przebywająca na kontrakcie cywilnoprawnym kobieta w ciąży albo wychowująca dziecko może dowiedzieć się z dnia na dzień o rozwiązaniu z nią umowy i utracie środków do życia. Co do zasady na takich kontraktach nie przysługuje również prawo do zasiłku macierzyńskiego. Warto też zwrócić uwagę, że na kontrakcie trudniej niż na umowie o pracę jest dostać kredyt na dom czy mieszkanie.

Reklama
Reklama

Tych problemów nie rozwiąże postulowane przez niektórych oskładkowanie wszystkich umów cywilnoprawnych. Jest to pomysł godny rozważania, jednak nie jako alternatywa do reformy PIP, a jako jej uzupełnienie.

dr Liwiusz Laska jest dyrektorem generalnym w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz przewodniczącym Rady Nadzorczej ZUS, a Karol Perkowski zastępcą dyrektora Departamentu Prawnego MRPiPS

 

 

Opinie Prawne
Stanisław Biernat: Widmo warunkowości krąży nad SAFE. Czy jest się czego bać?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
Nowoczesne finanse, decyzje finansowe w świecie algorytmów – jak zachować kontrolę
Opinie Prawne
Arkadiusz Sobczyk: Mobbing i nierówne traktowanie. Pracodawcy, czas się obudzić!
Opinie Prawne
Paweł Rochowicz: Cyfryzacja na koszt podatnika
Opinie Prawne
Marek Tatała: Szwedzkie lekcje dla Polski – najpierw wolność, potem dobrobyt
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama