Wyobraźmy sobie tę scenę. Eksperci pochylają się nad projektowanymi przepisami, analizują ich skutki, siadają do stołu i dochodzą do konsensusu. Powstaje dokument odnoszący się do konkretnych zapisów projektu. I wtedy następuje aktualizacja systemu.
Czytaj więcej:
Kolejna wersja zmian w projekcie ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy ujrzała światło dzienne. Tym razem modyfikacje mają charakter doprecyzowujący.
Pro
Speed dialog, czyli szybkie zmiany w reformie PIP
A jeżeli powiem, że nie trzeba tego sobie nawet wyobrażać, bo tak się właśnie niedawno stało?
Rano otrzymałam wspólne stanowisko organizacji pracodawców do reformy PIP, która ma umożliwić inspektorom zmianę umów cywilnoprawnych i B2B w stosunek pracy. W dokumencie odnoszą się one do najnowszej (której już?) propozycji zmian. Piszą, że projekt nadal przewiduje możliwość reklasyfikacji umów cywilnoprawnych w drodze władczej decyzji administracyjnej, co z perspektywy przedsiębiorców rodzi istotne pytania dotyczące pewności prawa i stabilności prowadzenia działalności gospodarczej. Zwracają uwagę, że jeżeli celem nowelizacji jest rzeczywiście „poprawa sytuacji osób wykonujących pracę zarobkową”, to całkowicie nieuzasadnione i niezrozumiałe jest pominięcie stanowiska stron umowy cywilnoprawnej, a w szczególności osoby zatrudnionej. Dalej czytamy, że wprowadzone do projektu mechanizmy, takie jak czasowe limitowanie skutków decyzji, mogą stanowić krok w kierunku zabezpieczenia interesów obu stron, jednak w ocenie organizacji nie rozwiązują kluczowych wątpliwości związanych z administracyjnym trybem ingerencji w stosunki zatrudnienia. Są też uwagi do instytucji zabezpieczenia i uchylania rygoru natychmiastowej wykonalności. Co więcej, zdaniem organizacji, zaproponowane w projekcie rozwiązania w postaci interpretacji indywidualnej czy postępowania odwoławczego przed sądami rejonowymi wydają się tylko iluzorycznie wpływać na przewidywalność stosowania nowych rozwiązań czy przyspieszenie rozpatrywania tego rodzaju spraw.
Czytaj więcej:
Do rządu trafił apel o przekazanie nowej wersji projektu o PiP do konsultacji partnerom społecznym, z minimum 14-dniowym terminem na przedstawienie...
Pro
Jest nowa wersja projektu zmian w PIP
Skończyłam czytać te uwagi i z ciekawości (ale też ze służbowego obowiązku) zajrzałam na stronę RCL, chcąc upewnić się, że dalej, mówiąc o najnowszej wersji projektu reformy, mamy na myśli tę z końca stycznia. Nic bardziej mylnego. Teraz jest nią projekt datowany na 9 lutego (opublikowany 10 lutego).
Nowa wersja, pomimo że zdaniem ekspertów ma charakter doprecyzowujący, zmienia jednak nieco brzmienie ważnych regulacji. Czy pracodawcy, wiedząc, że nastąpią zmiany w przepisach o zabezpieczeniu czy dopuszczalności wniesienia zażalenia na postanowienie o nadaniu decyzji przekształceniowej rygoru natychmiastowej wykonalności, w swoim stanowisku podnieśliby te kwestie?
Oczywiście ktoś powie: to naturalne, że projekty ewoluują. Konsultacje właśnie temu służą. Zgoda. Problem w tym, że trudno mówić o realnych konsultacjach, gdy tempo zmian sprawia, że partnerzy społeczni reagują na ruchomy cel.
Przez to, co się stało, sama żyję w strachu, że zanim skończę pisać ten komentarz, rządzący zdecydują się pokazać kolejną wersję zmian.