Reklama

Wojna w regionie ich nie zatrzymała. Setki Polaków poleciały na Bliski Wschód

Już co najmniej sześć lotów przywiozło mieszkańców UE z Bliskiego Wschodu w programie unijnym rescEU. Samoloty wyczarterowała Bruksela. Kolejka chętnych krajów rośnie. Tymczasem już po wybuchu wojny na Bliski Wschód poleciało... ponad 730 Polaków.
Samolot pasażerski Airbus A380 linii Emirates przygotowuje się do lądowania na międzynarodowym lotni

Samolot pasażerski Airbus A380 linii Emirates przygotowuje się do lądowania na międzynarodowym lotnisku w Dubaju

Foto: AFP

Z tego artykułu dowiesz się:

  • W jaki sposób Unia Europejska organizuje powrót swoich obywateli z regionów objętych kryzysem.
  • Jakie mechanizmy finansowe zachęcają państwa członkowskie do wspólnych operacji repatriacyjnych.
  • Dlaczego uruchomienie mechanizmu RescEU to precedens w historii działań Komisji Europejskiej.
  • W jakich innych kryzysach wykorzystywano dotychczas unijny mechanizm ochrony ludności RescEU.

Rośnie kolejka do ewakuacji, coraz więcej państw UE uruchamia mechanizm rescEU, pozwalający skorzystać z lotów ewakuacyjnych organizowanych przez Komisję Europejską. To Bruksela wyczarterowała samoloty sprowadzające Europejczyków do domu.

Mechanizm rescEU uruchomiły już 23 kraje, w tym Polska. Rządom opłaca się przy tym współpracować, bo jeśli wpuszczą na pokład obywateli innych państw, mogą liczyć na dofinansowanie do 75 proc. kosztów lotu. Ale wybuch wojny... nie zatrzymał wylotów Polaków na Bliski Wschód.

Wojna podróży Polaków nie zatrzymała. Kto zapłaci za ewakuację?

Konflikt nie zatrzymał podróży na Bliski Wschód. Jak informował szef polskiej dyplomacji, po jej wybuchu poleciało tam... 736 Polaków.

Czytaj więcej

Koniec darmowych ewakuacji Polaków? Radosław Sikorski chce zmian
Reklama
Reklama

„Wedle danych Straży Granicznej, od 1 marca, czyli po rozpoczęciu wojny na Bliskim Wschodzie, w region udało się: 97 osób do Kataru, 271 do Omanu, 368 do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, w tym 37 dzieci poniżej 15 lat. Mam nadzieję, że nie będą domagać się ewakuacji na koszt podatnika” – napisał na portalu X Radosław Sikorski, szef MSZ. Później dodał apel o taką zmianę ustawy, aby za lot do kraju samolotem rządowym lub wojskowym z miejsc, gdzie były ostrzeżenia o niebezpieczeństwie, można było pobierać opłatę.

W Polsce głośna była w ubiegłym tygodniu historia youtubera Jawora, który zabrał do Dubaju ciężarną partnerkę, a potem tłumaczył, że na TikToku nie widział żadnej informacji o wojnie. Nie jest to jedyny przypadek: na Bliskim Wschodzie, w Dubaju (Zjednoczone Emiraty Arabskie), Arabii Saudyjskiej czy Omanie przebywała bardzo duża liczba Europejczyków, część z nich przeniosła się tam na stałe, często z powodów podatkowych.

Czytaj więcej

Końca wojny nie widać. Trump: nie ustąpimy, dopóki „wróg” nie zostanie pokonany

Według danych MSZ, do kraju wróciło już 7160 Polaków, których wybuch wojny w Iranie zastał na Bliskim Wschodzie, kolejne 1570 miało wracać w niedzielę, co do tej pory nie zostało oficjalnie potwierdzone. Ewakuuje jednak ludzi cały świat, np. Tajwan poinformował dziś na portalu X, że sprowadził do domu 1695 swoich obywateli.

RescEU ratuje pierwszy raz w historii

Potrzeby powrotu z Bliskiego Wschodu do UE są jednak dużo większe, dlatego Komisja po raz pierwszy w historii uruchomiła własny transport dla ewakuacji obywateli Unii z obszaru ogarniętego kryzysem, a kolejka krajów chętnych do skorzystania z pomocy Brukseli błyskawicznie rośnie. Jeszcze przed tygodniem KE informowała o 10 krajach, które chciały skorzystać z pomocy wyczarterowanych przez nią samolotów do sprowadzania swoich obywateli. Dziś to już 23 kraje, w tym Polska czy eurosceptyczna ostatnio Słowacja. Odbyło się już co najmniej sześć lotów repatriacyjnych: do Bułgarii, Włoch, Austrii, Rumunii i Słowacji. Komisja koordynuje logistykę lotów oferowanych przez państwa członkowskie.

Konflikt zbrojny na Bliskim Wschodzie

Konflikt zbrojny na Bliskim Wschodzie

Foto: PAP

Reklama
Reklama

Kto za to zapłaci? Część kosztów lotów repatriacyjnych może pokryć Komisja Europejska, więc solidarność może się opłacać. Kraje, które wezmą na pokład uruchomionych przez siebie lotów co najmniej 30 proc. obywateli innych państw, mają szanse na współfinansowanie do 75 proc. kosztów kwalifikowalnych lotu.

Czym jest unijny mechanizm rescEU

Komisja Europejska zmodernizowała unijny mechanizm ochrony ludności i utworzyła rescEU, dla ochrony przed katastrofami i zarządzania zagrożeniami. Oprócz kryzysu w Iranie był on z powodu zamknięcia kluczowych portów lotniczych wykorzystywany już w niektórych regionach Azji i Pacyfiku oraz Afryki.

RescEU to strategiczna rezerwa europejskich zdolności reagowania na katastrofy, w całości finansowana przez UE. Mechanizm ten działa w ramach Centrum Koordynacji Reagowania Kryzysowego Komisji Europejskiej (ERCC). Od uruchomienia ERCC w 2001 r., był zastosowany ponad 830 razy, w tym 64 razy w 2025 r., w odpowiedzi m.in. na: wojnę na Ukrainie, konflikt na Bliskim Wschodzie, pożary lasów w Europie, burze w Irlandii, na Kubie, Jamajce, Sri Lance i w Wietnamie.

Po kilku rekordowych sezonach pożarów w całej Europie, Bruksela sfinansowała też „stałą flotę rescEU”: 12 nowych samolotów gaśniczych, które będą stacjonować w Portugalii, Hiszpanii, Francji, Włoszech, Chorwacji i Grecji, oraz trzy helikoptery, które będą stacjonować na Słowacji, w Czechach i Rumunii. Niezbędne do reagowania rezerwy sprzętowe rescEU są przechowywane w strategicznych lokalizacjach w 22 państwach członkowskich.

Transport
Porty lotnicze w Polsce biją rekordy. Czy zmieni to wojna na Bliskim Wschodzie
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
Nowoczesne finanse, decyzje finansowe w świecie algorytmów – jak zachować kontrolę
Transport
Emirates wznawiają loty po przerwie spowodowanej zagrożeniem rakietowym
Transport
Maersk odcina Bliski Wschód od kontenerów
Transport
Linie arabskie w kryzysie wizerunkowym. Lufthansa chce to wykorzystać
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama