Duńska grupa spedycyjno-logistyczna Maersk, specjalizująca się w transporcie morskim, zawiesiła rezerwacje dla krajów Zatoki Perskiej w związku z wojną w Iranie. Firma poinformowała, że decyzja została podjęta 2 marca po przeprowadzeniu oceny ryzyka. „Firma zawiesza przyjmowanie ładunków chłodzonych, niebezpiecznych i specjalnych do i z Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Omanu, Iraku, Kuwejtu, Kataru, Jordanii, Bahrajnu i Arabii Saudyjskiej do odwołania” – czytamy w oświadczeniu.
Czytaj więcej
Uczestników sondażu SW Research dla rp.pl spytaliśmy czy - ich zdaniem - polski rząd powinien skrytykować USA i Izrael za dokonanie ataku na Iran?
Maersk zawiesił również nowe rezerwacje na transport kontenerów między krajami Zatoki Perskiej a Indiami, Pakistanem, Bangladeszem i Sri Lanką. Wyjątek stanowią porty w Dammamie i Al-Dżubajl w Arabii Saudyjskiej. Wcześniej potwierdzone rezerwacje będą rozpatrywane indywidualnie, z uwzględnieniem obecnych ograniczeń, a ładunki w tranzycie pozostaną pod kontrolą służb operacyjnych.
Maersk proponuje alternatywne trasy lądowe
„Ładunki będące już w tranzycie pozostają pod aktywnym zarządzaniem operacyjnym. Nasze zespoły będą nadal uważnie monitorować ruch i kontaktować się z klientami bezpośrednio w przypadku konieczności wprowadzenia jakichkolwiek zmian lub dalszych działań. Zachęcamy naszych klientów do kontaktu z lokalnym przedstawicielem Maersk w celu rozważenia alternatywnych opcji transportu, zmodyfikowanych tras lub rozwiązań śródlądowych poza strefami dotkniętymi działaniami (wojną–red), tam, gdzie jest to wykonalne operacyjnie” – podkreśla Maersk w opublikowanym komunikacie.
Czytaj więcej
Przyjechaliśmy turystycznie, jeśli ktoś tu się lansuje, to Rosjanie. Nie mamy żadnych jasnych komunikatów, czy rząd pomoże nam się wydostać z Dubaj...