Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie obawy generała Polko budzi operacja USA i Izraela wobec Iranu?
- Dlaczego generał uważa, że operacja nie została odpowiednio zaplanowana?
- Jakie cele, zdaniem Polki, stawia przed sobą Izrael w tej operacji?
- Jakie ryzyka związane z odwetowymi działaniami Iranu dostrzega były dowódca GROM-u?
Zmasowana operacja wojskowa USA i Izraela przeciwko Iranowi trwa już szósty dzień. Połączone uderzenia lotnicze i rakietowe na Teheran, Isfahan oraz kluczowe instalacje wojskowe doprowadziły do paraliżu irańskiej obrony powietrznej i śmierci najwyższego przywódcy, ajatollaha Alego Chameneia. W odpowiedzi Teheran przeprowadził serię ataków odwetowych na Tel Awiw i bazy amerykańskie w regionie, a także ogłosił blokadę Cieśniny Ormuz, co wywołało skok cen ropy i destabilizację globalnych rynków.
Podczas gdy administracja Donalda Trumpa zapowiada kontynuację działań, konflikt rozlewa się na państwa ościenne. W środę Amerykanie zatopili irańską fregatę u wybrzeży Sri Lanki, a w czwartek dwa irańskie drony spadły na terytorium Azerbejdżanu.
Czytaj więcej
Pentagon stara się zwiększyć liczbę żołnierzy amerykańskich gromadzących dane wywiadowcze na potrzeby operacji w Iranie - podaje serwis Politico, d...
– Stany Zjednoczone powinny się już nauczyć z Afganistanu i z Iraku, że jeżeli planuje się operację, to trzeba planować cel końcowy. Tego celu od początku nie widziałem – jak ta operacja ma być realizowana, do czego ma doprowadzić, bo przecież nie do zmiany władzy, skoro jest realizowana w taki sposób, że nie przewiduje się, ani nawet nie wspiera się jakichś lokalnych sił, które prowadziłyby ofensywę lądową – ocenił w programie „Onet Rano” gen. Roman Polko. Jego zdaniem niewłaściwie wybrany został również czas przeprowadzenia operacji. – Wtedy, kiedy ludzie wyszli na ulice w grudniu, styczniu, było „momentum”, kiedy można było wejść, uderzyć i rzeczywiście być może udałoby się coś zmienić. Teraz, po wymordowaniu 10 tysięcy Irańczyków, którzy chcieli zmian, raczej nie uda się ich nakłonić do kolejnego buntu – zauważył.