Reklama

Bogusław Chrabota: Męczeństwo Przemysława Czarnka

To, że zostanie premierem, jest raczej niemożliwe. Przemysław Czarnek ma być PiS-owskim zderzakiem na czas kampanii wyborczej. Zbierać ciosy, doprowadzać do kolizji, być chorążym trzymającym sztandar prawicy. A chorążowie – jak pamiętamy z historii – zwykle w bitwach giną.
Poseł PiS Przemysław Czarnek

Poseł PiS Przemysław Czarnek

Foto: PAP/Łukasz Gągulski

Imponuje mi heroizm, z jakim Przemysław Czarnek przyjął straceńczą misję. Tym bardziej że on naprawdę w sytuacji wygranej prawicy w wyborach parlamentarnych mógłby być wyciągniętym przez Jarosława Kaczyńskiego z rękawa królikiem i przyjąć rolę integratora potencjału PiS i obu Konfederacji. I wtedy mógłby naprawdę zostać premierem. Granie jego kartą dzisiaj, na półtora roku przed wyborami, oznacza raczej odpalenie ładunku na długo przed tym, jak na moście pojawią się wrogie czołgi. Misja Czarnka z zasady jest straceńcza, a jego polityczny profil tylko pogłębia problem.

Pozostało jeszcze 85% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama