Zespół badaczy z kilku ośrodków – między innymi z Chin, Australii i Stanów Zjednoczonych – przeanalizował skany MRI blisko 1200 dzieci z ADHD oraz grupy porównawczej zdrowych rówieśników. Zamiast pytać rodziców i nauczycieli, jak bardzo dziecko się wierci albo zapomina o zadaniach, naukowcy skupili się na tym, co widać w strukturze mózgu.
Każdemu dziecku zbudowali indywidualną mapę połączeń – tzw. sieć podobieństwa morfometrycznego. W skrócie chodzi o to, że różne obszary mózgu mają zbliżoną lub odmienną budowę, i z tych podobieństw można ułożyć coś w rodzaju siatki. Potem sprawdzili, gdzie u dzieci z ADHD ta siatka odbiega od normy wyznaczonej przez zdrowych rówieśników. Gdy przepuścili te dane przez algorytm grupujący – bez żadnej wcześniejszej wiedzy o objawach – wyszły im trzy różne wzorce zmian w mózgu, które badacze nazwali biotypami.