Jak wynika z najnowszych badań naukowych opublikowanych w czasopiśmie „Discover Psychology”, miłość własna i miłość romantyczna mają wymierny związek. Akceptacja i troska wobec siebie może pozytywnie wpływać na relację z partnerem.
Miłość do siebie to nie narcyzm. Definicja naukowców
Dobrze znana teoria mówiąca, że najpierw pokochać siebie, by móc pokochać partnera doczekała naukowego potwierdzenia. Zespół pod kierownictwem prof. Petry Jansen z Uniwersytetu w Ratyzbonie w Niemczech przeprowadził badania, które mogą pomóc zrozumieć, z czego wynika ten związek.
Czytaj więcej
Od lat jest porównywana do swojej matki i pytana o to, czy zamierza pójść w ślady znanych rodziców. Deva Cassel od czternastego roku życia pracuje...
Aby to ustalić, badacze musieli najpierw precyzyjnie zdefiniować miłość własną, która często bywa mylona z narcyzmem. Nie ma ona jednak nic wspólnego z nadmiernym poczuciem własnej wartości i potrzebą uwagi. Miłość do siebie to zdrowy stan psychiczny, który wpływa na satysfakcję z życia i chroni przed chorobami. Szczególnie ważne są trzy aspekty:
- Znajomość siebie - świadomość własnych stanów wewnętrznych, mocnych stron i ograniczeń, bez oceniania;
- Samoakceptacja - przyjmowanie siebie takim, jakim się jest, polega na akceptacji wszystkich emocji, nawet tych negatywnych i wybaczeniu sobie wad;
- Dbanie o siebie - działania mające na celu wspieranie szczęścia, czynności przynoszące radość i szukanie sposobów na regenerację w trudnych chwilach.