Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były dominujące wzorce krzyżowania się ludzi i neandertalczyków w przeszłości?
- Jak prehistoryczne preferencje seksualne mogły wpłynąć na kształtowanie ludzkiego genomu?
- Jakie czynniki mogły decydować o preferencjach przy doborze partnerów między ludźmi a neandertalczykami?
- Dlaczego zachowanie odgrywa istotną rolę w badaniach nad ludzką ewolucją?
Jak wynika z najnowszego badania opublikowanego w czasopiśmie naukowym „Science”, analiza genomowa wykazała, że krzyżowanie się neandertalczyków z przedstawicielkami homo sapiens występowało znacznie częściej niż odwrotna kombinacja.
Badanie rzuca nowe światło na pochodzenie współczesnych ludzi. Co ustalili naukowcy?
Naukowcy z Uniwersytetu Pensylwanii w Filadelfii przeprowadzili badania, z których wynika, że prehistoryczne preferencje seksualne pomogły ukształtować ludzki genom. Ich analiza sugeruje, że kobiety z gatunku homo sapiens i neandertalscy mężczyźni (homo neanderthalensis) łączyli się w pary częściej niż mężczyźni homo sapiens i neandertalki.
Czytaj więcej
W najnowszej analizie określono wiek skamieniałości homininów pochodzących z wykopaliska w Casablance. Autorzy badania mówią o mocnych dowodach na...
Zdaniem naukowców, wyniki pokazują wyraźnie, jak upodobania mogą wpływać na ludzką ewolucję. Jak uważa jeden z autorów badań, genetyk ewolucyjny z Uniwersytetu Pensylwanii Alexander Platt, dotychczas naukowcy mieli zbyt kliniczne podejście do badań starożytnych genomów. – To wszystko byli ludzie, a wiemy, że ludzie miewają różne uprzedzenia i wiemy, że mają swoje preferencje – podkreśla genetyk.
Na czym polegały badania nad tym, jak neandertalczycy i homo sapiens łączyli się w pary?
Określenie, jak ludzie zachowywali się tysiące lat temu, jest dla naukowców niezwykle trudnym zadaniem. Według badań, współcześni ludzie mogą posiadać do 4 proc. DNA neandertalczyków. Materiał ten nie rozkłada się jednak równomiernie. Niektóre części genomu homo sapiens, w tym większość chromosomu płciowego X, są całkowicie pozbawione neandertalskiego śladu. Istnienie takich rejonów, zwanych „neandertalskimi pustyniami”, mogą tłumaczyć dwie teorie:
- Teoria selekcji negatywnej – neandertalskie warianty genetyczne były niekorzystne dla obu gatunków i zostały szybko usunięte z populacji;
- Teoria niedopasowania - neandertalskie wersje genów nie działały u ludzi, ale sprawdzały się u neandertalczyków i na odwrót.
Autorzy najnowszego badania postanowili odwrócić perspektywę i sprawdzić, jak ludzkie DNA zintegrowało się z genomami neandertalczyków. Przeanalizowali genomy trzech neandertalskich kobiet, które żyły 122 000, 80 000 i 52 000 lat temu. Wszystkie posiadały dalekich ludzkich przodków.
Czytaj więcej
Jesteśmy potomkami nie pierwszej fali migracji z Afryki, ale ostatniej. Jako gatunek inwazyjny po prostu wyparliśmy wcześniejszych migrantów, np. n...
Zespół odkrył tzw. pustynie ludzkiego DNA w większości genomu neandertalczyków – z jednym charakterystycznym wyjątkiem. Neandertalski chromosom X posiadał średnio o 62 proc. więcej ludzkiego DNA niż chromosomy niepłciowe. To DNA wydawało się nie dawać żadnej przewagi ewolucyjnej, ponieważ większość z niego znajdowała się w niekodujących częściach genomu.
Pary mieszane homo sapiens i neandertalczyków nie dobierały się losowo
Wyniki badań sugerują, że tę nadwyżkę DNA można wyjaśnić asymetrią płciową. Mogła ona powstać w sytuacji, gdy na przestrzeni kilku pokoleń kobiety gatunku homo sapiens krzyżowały się z neandertalskimi mężczyznami częściej, niż neandertalki z mężczyznami homo sapiens.
Przyczyna takiego wzorca dobierania się w pary nie jest jednoznaczna. Mogły o tym decydować różne czynniki, takie jak wybory kobiet, dostępność partnerów, kulturowe przyzwolenie na określone kombinacje lub inne czynniki.
Sohini Ramachandran, genetyk populacyjna z Brown University w Providence, uważa, że wyniki badań są „naprawdę ekscytujące”. Jej zdaniem zachowanie jest często niedocenianym elementem ludzkiej ewolucji, a badanie pokazuje, że asymetria płciowa była „czymś, co odegrało ważną rolę w relacjach między ludźmi a neandertalczykami”.
Jak zauważa Leonardo Iasi, genetyk ewolucyjny z Instytutu Antropologii Ewolucyjnej Maxa Plancka w Lipsku, naukowcy często traktowali przedstawicieli historycznych populacji tak, jakby „po prostu wpadali na siebie i rozmnażali się”. Badanie potwierdza jednak, że rzeczywistość tak nie wyglądała.
– To intrygujący pomysł i zdaje się pasować do zaobserwowanego wzorca, jednak bardzo trudno jest jednoznacznie udowodnić, że tak właśnie było – mówi Leonardo Iasi, genetyk ewolucyjny z Instytutu Antropologii Ewolucyjnej Maxa Plancka w Lipsku.