Jak pisaliśmy na łamach „Rzeczpospolitej”, kolejność dziedziczenia ustalają przepisy. Zgodnie z nimi spadek przypada kolejnym członkom rodziny, gdy najbliższa rodzina spadkodawcy zmarła przed nim lub gdy zmarły nie miał małżonka i był osobą bezdzietną.
Spadek może przejść na dziadków i wujków w tych sytuacjach
„Jeśli jedno z rodziców nie dożyło otwarcia spadku, część majątku, która by mu przypadła, przechodzi na rodzeństwo spadkodawcy w częściach równych, a jeśli rodzeństwo nie żyje – majątek dziedziczą dzieci brata lub siostry zmarłego” – czytamy w artykule Rp.pl.
Inaczej sytuacja wygląda w w przypadku, gdy spadkodawca nie miał dzieci, małżonka i rodzeństwa lub gdy rodzeństwo zmarło przed nim i także nie miało dzieci, a rodzice spadkodawcy nie żyją. Wówczas spadek dziedziczą w częściach równych dziadkowie zmarłego.
- W przypadku, gdy w chwili otwarcia spadku […] nie żyją jego dziadkowie, a brak jest innych spadkobierców ustawowych, powołanych do spadku we wcześniejszej kolejności […] to wówczas udział spadkowy, który przypadałby każdemu z nieżyjących dziadków, przypada kolejno jego dzieciom (wujom i ciotkom spadkodawcy), w częściach równych, a w dalszej kolejności […] przypada jego dzieciom (kuzynom spadkodawcy), również w częściach równych – wyjaśnił w rozmowie z Rp.pl Maciej Ciszewski, notariusz w Gdańsku i Członek Rady Izby Notarialnej w Gdańsku.
Czytaj więcej
Kwestie związane z darowiznami oraz ich wpływem na podział majątku między spadkobierców i roszczenia o zachowek wzbudzają wiele wątpliwości, a niej...