Z tego artykułu się dowiesz:
- Dlaczego pytania dziennikarzy dotyczące inwestycji budowlanej są dołączane do akt postępowania administracyjnego
- Jakie przepisy prawa regulują przetwarzanie danych osobowych w dokumentach administracyjnych
- Kto jest uznawany za stronę postępowania w kontekście nadzoru budowlanego
- Jakie dane osobowe mogą być gromadzone w aktach postępowań administracyjnych, a jakie powinny być chronione
- Jaka jest rola i odpowiedzialność organu administracji w kontekście ochrony danych osobowych według RODO
- Co można zrobić, jeśli uznajesz, że twoje dane osobowe są przetwarzane niezgodnie z prawem
W sprawie boiska przy ul. Kolektorskiej na Bielanach, które prywatny inwestor – dzierżawca terenu – urządził bez zgody właściciela, czyli miasta, pojawia się ciekawy wątek. Pytania „Rzeczpospolitej” kierowane do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego są dołączane ... do akt sprawy. Znają je strony postępowania, choć w ubiegłym roku PINB zapewniał naszą redakcję, że jej korespondencja do inspektoratu trafia tylko do urzędników. Okazało się, że tak nie jest.
Czytaj więcej
Warszawska dzielnica Bielany wydzierżawiła działkę między dwoma blokami. Inwestor urządził na niej boisko do koszykówki. Zaprotestowali sąsiadujący...
Pytania redakcji to istotne dokumenty?
Teraz PINB tłumaczy nam, że cała korespondencja, także ta zawierająca np. numer PESEL kierowana do organu, w tym także pytania dziennikarskie dotyczące danej sprawy, jest dołączana do akt postępowania zgodnie z art. 73 par. 1 Kodeksu postępowania administracyjnego, który stanowi, że strona ma prawo wglądu w akta sprawy oraz sporządzania z nich notatek, kopii lub odpisów. – Włączenie dokumentów do akt ma na celu zapewnienie kompletności dokumentacji sprawy oraz realizację uprawnień procesowych stron postępowania i nie oznacza nadania nadawcy korespondencji statusu strony – przekazała pisemnie „Rz” Agnieszka Plackowska, zastępca Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego dla m.st. Warszawy.
Rzeczywiście, zgodnie z przepisami w aktach powinny się znaleźć wszystkie dokumenty mające znaczenie dla sprawy oraz dla toku postępowania. Przesłanką włączenia konkretnego dokumentu do akt jest ocena, że dokument ten zawiera elementy istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Czy jednak pytania dziennikarza o decyzję organu w sprawie badanej inwestycji można za takie uznać?
Czytaj więcej
Rozbiórkę inwestycji przy ul. Kolektorskiej 60 na warszawskich Bielanach nakazał inwestorom Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego. – Jest niezgod...
Kto jest stroną postępowania
Redakcja nie jest też stroną postępowania. PINB wyjaśnia, że zgodnie z art. 28 ustawy z 1960 r. kodeksu postępowania administracyjnego „stroną jest każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek”.
– O tym, czy jest się stroną postępowania, nie decyduje wola, subiektywne przekonanie osoby lub dopuszczenie jej przez organ do udziału w nim, a okoliczności, czy istnieje przepis prawa materialnego pozwalający zakwalifikować interes danej osoby jako interes prawny – wyjaśnia pisemnie Agnieszka Plackowska. Inspektor dodała, że „w sprawach dotyczących przepisów prawa budowlanego interes prawny wynika przede wszystkim z prawa własności lub użytkowania wieczystego nieruchomości, której dotyczy postępowanie”.
Agnieszka Plackowska podkreśliła też, że stosownie do zapisów art. 28 ust. 2 ustawy Prawo budowlane stronami postępowania administracyjnego w ramach nadzoru budowlanego są wyłącznie inwestor, właściciel lub zarządca nieruchomości, której dotyczy postępowanie.
Dane osobowe a dobre praktyki
W aktach sprawy znalazły się też dane osobowe, takie jak adresy i numery PESEL. Dlaczego? PINB odpowiada, że organ nie ponosi odpowiedzialności za zakres danych osobowych przekazywanych do akt sprawy przez osoby fizyczne w składanej przez nie korespondencji lub załączanych dokumentach, w tym za przekazywanie danych wrażliwych bądź nadmiarowych, takich jak numer PESEL.
PINB podał też, że na jego stronie internetowej jest informacja, by nie przekazywać inspektoratowi do akt sprawy dokumentów zawierających dane osobowe szczególnej kategorii (nie są potrzebne do prowadzenia postępowania i wydania rozstrzygnięcia), ponieważ są one później zgodnie z KPA udostępniane pozostałym stronom prowadzonego postępowania, a organ nie ma wpływu na ewentualne dalsze ich wykorzystywanie.
– Zakaz przetwarzania danych szczególnej kategorii, czyli wrażliwych (np. o stanie zdrowia, poglądach politycznych) wynika z art. 9 Rozporządzenia RODO. Powyższa informacja ma na celu ograniczenie przekazywania do organu danych szczególnej kategorii, które nie są niezbędne do prowadzenia postępowania administracyjnego oraz wydania rozstrzygnięcia – napisała nam Agnieszka Plackowska.
Podkreśliła, że organ przetwarza wyłącznie te dane, które są konieczne do realizacji obowiązków wynikających z przepisów prawa, przy zachowaniu zasad określonych w przepisach o ochronie danych osobowych.
Biuro prasowe wojewody mazowieckiego, któremu podlega nadzór budowlany – zarówno na poziomie wojewódzkim, jak i powiatowym, odpowiada tymczasem, że „dobrą praktyką w Wojewódzkim Inspektoracie Nadzoru Budowlanego (WINB) w Warszawie wynikającą z RODO, jest anonimizowanie danych osobowych wrażliwych, np. PESEL”.
Czym jest PESEL
Karol Witowski, rzecznik Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO) przekazał „Rz”, że w tej sprawie trzeba mieć na względzie nie tylko przepisy RODO, czyli ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych, ale też przepisy szczególne, w tym regulacje Kodeksu postępowania administracyjnego.
– Zgodnie z RODO każdy administrator, czyli podmiot, który ustala cele i sposoby przetwarzania danych osobowych, musi dysponować jedną z przesłanek legalizujących ich przetwarzanie – wyjaśnia Karol Witowski. – Przetwarzania danych osobowych przez organ administracji publicznej w ramach realizowanych przez niego zadań powinno co do zasady opierać się na przesłance mówiącej, że jest to niezbędne do wypełnienia obowiązku prawnego ciążącego na administratorze, gdy jest to niezbędne do realizacji zadania w interesie publicznym.
Urzędnik przypomina, że dane muszą być przetwarzane zgodnie z prawem, rzetelnie i w sposób przejrzysty dla osoby, której dotyczą, zbierane w konkretnych, wyraźnych i prawnie uzasadnionych celach i nieprzetwarzane dalej w sposób niezgodny z tymi celami, adekwatne, stosowne oraz ograniczone do tego, co niezbędne do celów, w których są przetwarzane, prawidłowe i w razie potrzeby uaktualniane, i przechowywane w formie umożliwiającej identyfikację osoby, której dotyczą, przez okres nie dłuższy, niż jest to niezbędne dla celów, w których dane te są przetwarzane.
Poza tym powinny być przetwarzane w sposób zapewniający odpowiednie bezpieczeństwo danych osobowych, w tym ochronę przed niedozwolonym lub niezgodnym z prawem przetwarzaniem oraz przypadkową utratą, zniszczeniem lub uszkodzeniem.
Dane sygnalistów muszą być chronione
Karol Witowski przypomina, że numer PESEL jest zaliczany do kategorii danych zwykłych i nie stanowi danej wrażliwej, a więc danej szczególnej kategorii, o której mówi art. 9 RODO.
– Jednak z uwagi na swój unikatowy charakter powinien podlegać szczególnej ochronie, gdyż jednoznacznie identyfikuje osobę i pozwala na ustalenie szeregu informacji na jej temat, takich jak data urodzenia czy płeć. W połączeniu z innymi danymi może zaś posłużyć do podszycia się pod daną osobę w celach przestępczych (tzw. kradzież tożsamości) – podkreśla.
Przyznaje, że w toku postępowań administracyjnych prowadzonych na podstawie KPA przez organy administracji publicznej dochodzi do przetwarzania danych osobowych stron postępowania, a strony mają prawo wglądu w akta sprawy, sporządzania z nich notatek, kopii lub odpisów. Prawo to przysługuje również po zakończeniu postępowania. Wynika to z art. 73 Kodeksu postępowania administracyjnego. O ile samo wszczęcie postępowania i w jego końcowej fazie – wydania decyzji administracyjnej – wymaga spełnienia obowiązków przy wnoszeniu podań do organów administracji publicznej, czyli podania określonego rodzaju danych osobowych wskazanych w ustawie, o tyle samo podanie PESEL nie jest przez przepisy k.p.a. wymagane do wszczęcia postępowania – zauważa Karol Witowski.
Przyznaje, że w praktyce takie dane jak PESEL są przekazywane organom administracji publicznej w pismach, skargach. – Może też być tak, że organ administracji wezwie stronę do uzupełnienia danych (np. nr PESEL), gdy jest on niezbędny np. do precyzyjnej identyfikacji osoby/strony lub podjęcia czynności procesowej – mówi rzecznik.
Zauważa też, że jeśli PESEL strony został już przez administratora pobrany lub utrwalony, to administrator ma obowiązek przestrzegania zasad RODO oraz zapewnienia odpowiednich środków technicznych i organizacyjnych uniemożliwiających czy zapobiegających naruszeniom ochrony danych osobowych. W tym przypadku jest to obowiązek wskazany zarówno w RODO, jak i np. w jednym z przepisów Prawa budowlanego.
Karol Witowski zaznacza, że w takiej sytuacji strony postępowania, korzystając ze swoich praw wglądu do akt sprawy, mają dostęp także do takich danych. Ograniczenie prawa wglądu w akta postępowania administracyjnego może nastąpić wyłącznie w przypadkach przewidzianych przepisami o ochronie danych osobowych przetwarzanych w związku z zapobieganiem i zwalczaniem przestępczości.
Czytaj więcej
Choć schody w salach z widownią są integralną częścią dróg ewakuacyjnych, w praktyce bywa z tym różnie. Podczas seansów filmowych, spektakli czy ko...
Poza tym – jak zauważa rzecznik UODO – odrębną kwestią jest włączanie do akt postępowań administracyjnych i udostępnianie stronom tych postępowań danych osobowych osób niebędących stronami tych postępowań, a jedynie zawiadamiających organ o nieprawidłowościach.
– Prezes UODO stoi na stanowisku, że „dane osobowe – osób wnoszących pisma (podania, skargi, wnioski), w których sygnalizowane są ewentualne nieprawidłowości w zakresie należącym do rzeczowej właściwości organów, do których są kierowane, nie podlegają ujawnieniu w toku ww. postępowań wyjaśniających przed tymi organami – podkreśla Karol Witowski. Zaznacza, że dane osób sygnalizujących o nieprawidłowościach, nie mają żadnego znaczenia dla takich postępowań, których celem powinno być – zweryfikowanie i następnie ewentualne wyeliminowanie sygnalizowanych przez wnoszących takie pisma, nieprawidłowości (nawet jeżeli na skutek takich pism, zostaną wszczęte odrębne postępowania, przewidziane przepisami szczególnymi).
– Osoby zawiadamiające organy o nieprawidłowościach, nie stają się stronami takich postępowań w rozumieniu art. 28 k.p.a. Osoby takie, pozostają nadal wyłącznie osobami sygnalizującymi swoje niezadowolenie z nienależytego wykonywania zadań przez właściwe organy, instytucje. Tym samym, dane takich osób powinny podlegać ochronie szczególnej – z uwagi na możliwe konsekwencje w sferze naruszenia ich interesów – przez faktyczne strony postępowań (czy innych podmiotów) – zainicjowanych na skutek ich powiadomień – dodaje rzecznik.
Przypomina, że każda osoba, która ma wątpliwości, czy administrator właściwie postępuje z jej danymi, w tym przestrzega jej praw, ma prawo złożyć skargę do prezesa UODO. Każda osoba, która uważa, że jej dane osobowe są przetwarzane niezgodnie z prawem, może dochodzić swoich praw przed sądem. – A jeżeli dana osoba uzna, że w wyniku naruszenia przepisów RODO poniosła szkodę majątkową lub niemajątkową, ma też prawo żądać od administratora lub podmiotu przetwarzającego odszkodowania – dodaje Karol Witowski.