– Obowiązek reagowania na takie sytuacje spoczywa na właścicielu lub zarządcy obiektu, co jest podkreślane podczas czynności kontrolno-rozpoznawczych realizowanych przez Państwową Straż Pożarną – mówi bryg. Karol Kroć, rzecznik Mazowieckiego Komendanta Wojewódzkiego PSP w Warszawie.
Kinowy overbooking? Nie ma takiej możliwości
Nasza czytelniczka była niedawno na seansie filmowym w warszawskiej Kinotece. Miała miejsce w pierwszym rzędzie. Ale nie mogła skupić się na seansie, bo spóźnialscy wchodzili na salę kinową nawet 20 minut po rozpoczęciu projekcji.
– Szukali swoich miejsc, świecili latarkami, dopytywali o numery foteli. Jedna z osób potknęła się i upadła na mnie – opowiada pani Aneta.
Jak dodaje, kilku kinomanów „bez zegarków” po prostu usiadło na schodach. Dopiero w połowie seansu obsługa kina poprosiła te osoby o opuszczenie przejścia.
Część widzów podporządkowała się poleceniu, ale nie obyło się bez zamieszania – znów pojawiły się latarki i nerwowe sprawdzanie numerów miejsc.