Z tego artykułu się dowiesz:
- W jakich branżach przemysłu w Polsce zanotowano wzrost, a w jakich spadek produkcji?
- Jakie są prognozy ekonomistów dla sektora przemysłowego w Polsce?
- Dlaczego ceny produkcji sprzedanej przemysłu w Polsce spadają?
- W jaki sposób warunki pogodowe wpłynęły na produkcję budowlano-montażową w styczniu?
- Jakie są przewidywania dotyczące rozwoju sektora budowlanego w Polsce w 2026 roku?
1,5 proc. r/r – o tyle spadła w styczniu produkcja przemysłowa w Polsce, zgodnie z najnowszymi danymi GUS. To oznacza, że mocno rozczarowała: średnia prognoz ekonomistów dla „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” zakładała wzrost o 2,8 proc. r/r. Ba, wszystkie ankietowane zespoły analityczne przewidywały wynik na plusie, a więc można powiedzieć, że odczyt GUS jest słabszy nawet od najbardziej pesymistycznych oczekiwań.
Zgodnie z danymi urzędu, produkcja przemysłowa urosła w 13 spośród 34 głównych grupowań przemysłu, w tym najmocniej w branżach maszynowych (produkcja pozostałego sprzętu transportowego w górę o blisko 25 proc. r/r, a produkcja maszyn i urządzeń oraz naprawa, konserwacja i instalowanie maszyn i urządzeń o 13-14 proc.) oraz w wytwarzaniu i zaopatrywaniu w energię elektryczną, gaz, parę wodną i gorącą wodę (o prawie 19 proc.). W pozostałych działach przemysłu odnotowano spadek w ujęciu rocznym, najsilniejszy w produkcji wyrobów z pozostałych mineralnych surowców niemetalicznych, w produkcji metali oraz w produkcji wyrobów chemicznych (o 10-17 proc. r/r).
Mimo negatywnego zaskoczenia – które można tłumaczyć m.in. wyjątkowo mroźną, jak na realia ostatnich lat, zimą – perspektywy dla sektora przemysłowego w Polsce są niezłe, acz sytuacja jest różna między branżami. „W 2026 r. przemysł powinien należeć do głównych beneficjentów oczekiwanego boomu inwestycyjnego finansowanego ze środków unijnych, przy dodatkowym wsparciu ze strony poprawiającej się koniunktury eksportowej wraz z ożywieniem w Niemczech” – oczekują ekonomiści PKO Banku Polskiego.