Reklama

Bardzo słabe dane GUS o produkcji przemysłowej i budowlanej w styczniu

Produkcja przemysłowa spadła w styczniu o 1,5 proc. r/r – podał w czwartek Główny Urząd Statystyczny (GUS). Tąpnięcie zanotowała też produkcja budowlano-montażowa: aż o 12,8 proc. r/r. „Pogoda wygrała z gospodarką” - komentują ekonomiści.

Publikacja: 19.02.2026 11:17

Ekonomiści nie trafili z prognozami. Produkcja mocno poniżej oczekiwań

Ekonomiści nie trafili z prognozami. Produkcja mocno poniżej oczekiwań

Foto: Adobe Stock

Z tego artykułu się dowiesz:

  • W jakich branżach przemysłu w Polsce zanotowano wzrost, a w jakich spadek produkcji?
  • Jakie są prognozy ekonomistów dla sektora przemysłowego w Polsce?
  • Dlaczego ceny produkcji sprzedanej przemysłu w Polsce spadają?
  • W jaki sposób warunki pogodowe wpłynęły na produkcję budowlano-montażową w styczniu?
  • Jakie są przewidywania dotyczące rozwoju sektora budowlanego w Polsce w 2026 roku?

1,5 proc. r/r – o tyle spadła w styczniu produkcja przemysłowa w Polsce, zgodnie z najnowszymi danymi GUS. To oznacza, że mocno rozczarowała: średnia prognoz ekonomistów dla „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” zakładała wzrost o 2,8 proc. r/r. Ba, wszystkie ankietowane zespoły analityczne przewidywały wynik na plusie, a więc można powiedzieć, że odczyt GUS jest słabszy nawet od najbardziej pesymistycznych oczekiwań.

Zgodnie z danymi urzędu, produkcja przemysłowa urosła w 13 spośród 34 głównych grupowań przemysłu, w tym najmocniej w branżach maszynowych (produkcja pozostałego sprzętu transportowego w górę o blisko 25 proc. r/r, a produkcja maszyn i urządzeń oraz naprawa, konserwacja i instalowanie maszyn i urządzeń o 13-14 proc.) oraz w wytwarzaniu i zaopatrywaniu w energię elektryczną, gaz, parę wodną i gorącą wodę (o prawie 19 proc.). W pozostałych działach przemysłu odnotowano spadek w ujęciu rocznym, najsilniejszy w produkcji wyrobów z pozostałych mineralnych surowców niemetalicznych, w produkcji metali oraz w produkcji wyrobów chemicznych (o 10-17 proc. r/r).

Mimo negatywnego zaskoczenia – które można tłumaczyć m.in. wyjątkowo mroźną, jak na realia ostatnich lat, zimą – perspektywy dla sektora przemysłowego w Polsce są niezłe, acz sytuacja jest różna między branżami. „W 2026 r. przemysł powinien należeć do głównych beneficjentów oczekiwanego boomu inwestycyjnego finansowanego ze środków unijnych, przy dodatkowym wsparciu ze strony poprawiającej się koniunktury eksportowej wraz z ożywieniem w Niemczech” – oczekują ekonomiści PKO Banku Polskiego.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Duże hamowanie tempa wzrostu płac w sektorze przedsiębiorstw. Nowe dane GUS

U producentów wciąż deflacja

Nie zmienia się istotnie sytuacja cenowa w polskim przemyśle. Zgodnie z czwartkowymi danymi, ceny produkcji sprzedanej przemysłu spadły w styczniu o 2,6 proc. r/r (mocniej od średniej prognoz ekonomistów: -2,2 proc.). Były też o 0,3 proc. niższe w ujęciu miesiąc do miesiąca, czyli względem grudnia.

Ceny producentów spadają w Polsce w ujęciu rocznym nieprzerwanie od 2,5 roku. Aktualnie można ją wiązać m.in. ze spadkami cen surowców, obniżonym popytem zagranicznym oraz importem niskich cen z Chin (gdzie deflacja producencka również trwa już długo, od około trzech lat). Ten ostatni czynnik Michał Dybuła, główny ekonomista BNP Paribas Bank Polska, określał niedawno w rozmowie z „Parkietem” i „Rzeczpospolitą” mianem „niedobrej inflacji”. – Ceny produkcji sprzedanej przemysłu spadają, co powoduje, że przychody firm nie bardzo chcą rosnąć, mimo że w ujęciu realnym produkcja przyspiesza. To dalece niekomfortowa sytuacja z punktu widzenia sytuacji finansowej przedsiębiorstw i perspektyw ich zyskowności – mówił.

Jednocześnie prognozy ekonomistów sugerują, że roczna dynamika cen produkcji sprzedanej przemysłu może wyjść ponad kreskę w tym roku, w efekcie wzmożonego krajowego popytu na dobra inwestycyjne i pośrednie oraz stopniowej poprawy koniunktury u głównych partnerów handlowych, szczególnie Niemiec. Takie są też oczekiwania firm z sektora. Zgodnie z analizą BNP Paribas, jedynie w trzech spośród 22 branż przetwórstwa przemysłowego oczekiwane są dalsze spadki cen w najbliższym czasie.

Czytaj więcej

Polski konsument może i wydawać, i oszczędzać

Produkcja budowlano-montażowa wyraźnie w dół

Zgodnie z kolejnymi danymi GUS opublikowanymi w czwartek, produkcja budowlano-montażowa spadła w styczniu o 12,8 proc. r/r. To wynik dużo niższy od średniej prognoz ekonomistów (-5,3 proc. r/r). W szczegółach, największy spadek odnotowano w budowie budynków (-18,4 proc. r/r), nieco mniejszy w robotach budowlano-specjalistycznych (-11,9 proc.) i budowie obiektów inżynierii lądowej i wodnej (-7,5 proc. r/r).

Reklama
Reklama

Ten wynik, jakkolwiek słaby, nie oznacza jednak trwałego tąpnięcia w danych. Po pierwsze, częściowo to efekt wysokiej bazy sprzed roku. Po drugie, prawdopodobnie hamulcem dla części projektów budowlanych była dość sroga, jak na ostatnie lata, zima. Według wyliczeń ekonomistów z Santander Bank Polska, opublikowanych w zeszłym tygodniu, ujemny efekt na styczniowy wynik produkcji budowlanej to około -3,7 pkt. proc.. Analitycy zwracali uwagę, że styczniowe badania koniunktury GUS wykazały duży wzrost odsetka firm z sektora budowlanego, które informowały, że pogoda utrudniała im działalność gospodarczą (do blisko 34 proc. z około 22 proc. w grudniu).

„W budownictwie bardzo niskie temperatury i opady oraz zaleganie śniegu powodują utrudnienia w wykonywanych pracach. Pojawiają się czysto fizyczne ograniczenia w postaci zbyt niskich temperatur do wiązania betonu. Poza tym, utrzymujący się dłużej mróz uniemożliwia prace ziemne” – wyjaśniają ekonomiści Santander Bank Polska.

Mimo słabego stycznia, perspektywy przed budownictwem w 2026 r. są dobre, m.in. za sprawą szerokiego ożywienia inwestycyjnego finansowanego ze środków unijnych oraz poduszek finansowych samorządów.

„W starciu pogody z gospodarką w styczniu 1:0 dla pogody. (…) Słabsza aktywność gospodarcza w styczniu może być spowodowana pogodą i kalendarzem, bo inne wskaźniki sugerują, że gospodarka odbija. Notujemy poprawę zamówień eksportowych w całej Środkowej Europie oraz trwające ożywienie inwestycji publicznych w Polsce, co wskazuje na powrót produkcji do wzrostu w kolejnych miesiącach” – napisali na X ekonomiści ING Banku Śląskiego.

Dane gospodarcze
Amerykański PKB niższy od prognoz
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Dane gospodarcze
Polski konsument może i wydawać, i oszczędzać
Dane gospodarcze
Ulga w Tokio. Gospodarka Japonii jednak nie wpadła w recesję
Dane gospodarcze
Inflacja przebiła oczekiwania rynku. GUS pokazał pierwszy odczyt za styczeń
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama