Reklama

Mateusz Radajewski: Prosty język nie oznacza prostego prawa

Warto podejmować działania prowadzące do zmniejszenia hermetyczności komunikacji prawniczej, nawet jeśli nie jest to zawsze możliwe przez samo uproszczenie tekstu prawnego.
W niektórych przypadkach prawo nie jest nawet faktycznie adresowane do przeciętnego obywatela - pisz

W niektórych przypadkach prawo nie jest nawet faktycznie adresowane do przeciętnego obywatela - pisze Mateusz Radajewski.

Foto: Adobe Stock

W dyskusjach naukowych oraz publicystycznych coraz częściej można spotkać się z postulatem stosowania tzw. prostego języka (plain language). Ma on pomagać adresatom w rzeczywistym zrozumieniu kierowanych do nich komunikatów. Dotyczy to także regulacji prawnych, które powinny być zrozumiałe dla ich odbiorców. Trzeba jednak pamiętać, że upraszczanie przepisów niesie za sobą także pewne zagrożenia. Dobre prawo wymaga bowiem precyzji i wrażliwości na niuanse, które nie zawsze mogą być oddane prostym językiem.

Pozostało jeszcze 93% artykułu

PRO.RP.PL i The New York Times w pakiecie!

Podwójna siła dziennikarstwa w jednej ofercie.

Kup roczny dostęp do PRO.RP.PL i ciesz się pełnym dostępem do The New York Times na 12 miesięcy.

W pakiecie zyskujesz nieograniczony dostęp do The New York Times, w tym News, Games, Cooking, Audio, Wirecutter i The Athletic.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama