Reklama

Mateusz Radajewski: Prosty język nie oznacza prostego prawa

Warto podejmować działania prowadzące do zmniejszenia hermetyczności komunikacji prawniczej, nawet jeśli nie jest to zawsze możliwe przez samo uproszczenie tekstu prawnego.
W niektórych przypadkach prawo nie jest nawet faktycznie adresowane do przeciętnego obywatela - pisz

W niektórych przypadkach prawo nie jest nawet faktycznie adresowane do przeciętnego obywatela - pisze Mateusz Radajewski.

Foto: Adobe Stock

W dyskusjach naukowych oraz publicystycznych coraz częściej można spotkać się z postulatem stosowania tzw. prostego języka (plain language). Ma on pomagać adresatom w rzeczywistym zrozumieniu kierowanych do nich komunikatów. Dotyczy to także regulacji prawnych, które powinny być zrozumiałe dla ich odbiorców. Trzeba jednak pamiętać, że upraszczanie przepisów niesie za sobą także pewne zagrożenia. Dobre prawo wymaga bowiem precyzji i wrażliwości na niuanse, które nie zawsze mogą być oddane prostym językiem.

Pozostało jeszcze 93% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama