Nowe zasady w NFZ. System e-rejestracji obejmie kolejne dziedziny

Nadchodzące zmiany, o których informuje portal Rynek Zdrowia, mają na celu usprawnienie dostępu do świadczeńmedycznych oraz eliminację tzw. „pustych wizyt”. Jak wskazuje resort zdrowia, kluczowym narzędziem w tym procesie jest Centralna e-Rejestracja (CeR).

Czytaj więcej

Liczba zakażeń HIV w Polsce rośnie zaskakująco szybko. Przyrost jest niedoszacowany

Rozszerzenie listy specjalizacji

Zgodnie z nowymi przepisami, od lipca 2026 roku katalog świadczeń dostępnych w systemie cyfrowym powiększy się o osiem dodatkowych obszarów. Do listy dołączą m.in. wizyty u endokrynologa, nefrologa, neonatologa, pulmonologa oraz chirurga naczyniowego. Zmiana ta jest kontynuacją procesu rozpoczętego na początku 2026 roku, kiedy to systemem objęto kardiologię oraz badania profilaktyczne (mammografia, cytologia).

Warto podkreślić, że od lipca Narodowy Fundusz Zdrowia będzie rozliczał wyłącznie te wizyty, które zostały umówione za pośrednictwem centralnego systemu.

Czytaj więcej

PiS zapowiada radykalne zmiany w zdrowiu. Powstaje zespół ds. nowej reformy

Walka z marnowaniem terminów

Głównym argumentem za wprowadzeniem zmian jest potrzeba odzyskiwania terminów, z których pacjenci rezygnują bez powiadomienia placówki. Jolanta Sobierańska-Grenda, szefowa resortu zdrowia, w rozmowie z Radiem Gdańsk wyjaśniła skalę zjawiska: „Dzisiaj mamy 600 tysięcy już wizyt odzyskanych przy tylko trzech świadczeniach, które są możliwe”. Według ministerstwa, umożliwienie pacjentom samodzielnego zarządzania terminem przez Internetowe Konto Pacjenta (IKP) pozwoli na lepsze wykorzystanie czasu lekarzy.

Obecnie jednak samodzielna aktywność pacjentów w tym zakresie jest niska – przez IKP lub aplikację mojeIKP umawianych jest jedynie około 3,3 proc. wizyt dostępnych w systemie.

Czytaj więcej

Nowe zasady karty EKUZ od 2026 r. Ważne zmiany dla podróżujących za granicę

Matematyczna precyzja w kolejkach

Równolegle z rozszerzeniem e-rejestracji, Ministerstwo Zdrowia zmienia techniczny sposób raportowania kolejek. Zamiast dotychczasowych metod, NFZ wykorzysta tzw. średnią ruchomą wykładniczą. W praktyce oznacza to, że prognozowany czas oczekiwania będzie bardziej czuły na bieżące zmiany w danej placówce.

Jak podaje Rynek Zdrowia, algorytm nada większą wagę najnowszym danym, nie odrzucając całkowicie informacji historycznych. Ma to zapewnić stabilność obliczeń, a jednocześnie dostarczyć pacjentowi bardziej realistyczną informację o tym, jak długo faktycznie będzie czekał na konsultację. Dane te będą prezentowane z rozróżnieniem na przypadki stabilne oraz pilne, co pozwoli na lepsze planowanie procesu leczenia.