Od 1 kwietnia 2026 r. NFZ obniżył stawki za badania wykonane ponad limit kontraktu – do 60 proc. w przypadku gastroskopii i kolonoskopii oraz do 50 proc. za rezonans magnetyczny i tomografię komputerową.

Widać efekty cięć NFZ. Tak wydłużyły się kolejki na badania

Jak ustalił Rynek Zdrowia, pierwsze sygnały ze szpitali pokazują, że po ograniczeniu finansowania części badań diagnostycznych przez NFZ kolejki zaczęły się wydłużać. Na gastroskopię trzeba czekać nawet półtora roku – dowiedział się portal w rejestracji jednej z poradni na warszawskim Ursynowie. Część placówek nie odwołuje badań już zaplanowanych, ale nowych pacjentów zapisuje na znacznie odleglejsze terminy.

– W kolonoskopii jest dramat, ponieważ kolejka wydłużyła się w przypadku „pilny” na czerwiec 2027 r. W przypadku „stabilny” na październik 2027 r. W gastroskopii czas oczekiwania przypadków pilnych to czerwiec br., stabilnych wrzesień br. W odniesieniu do tomografu i rezonansu – "pilny" to wrzesień br., stabilny – grudzień br. – mówi Rynkowi Zdrowia prezes Szpitala Miejskiego w Gliwicach Przemysław Gliklich.

Czytaj więcej

Duże zmiany w zasadach wystawiania recept. Chodzi m.in. o recepty roczne

Wydłużenie kolejek na badania potwierdzają również inne szpitale. 

– Badań póki co nie odwołujemy, ale pacjentów zapisujemy po prostu na odleglejsze terminy. Przed wprowadzeniem zmian w finansowaniu pacjenci stabilni oczekiwali na badania około 3 miesiące. Przed 1 kwietnia byli zapisywani na lipiec – mówi w rozmowie z portalem Edward Piechulek, dyrektor Szpitala Powiatowego w Oświęcimiu. W momencie wprowadzenia limitów w kwietniu czas oczekiwania wydłużył się do około 7 miesięcy. Oznacza to, że pacjenci zapisywani są na koniec grudnia. W przypadkach pilnych przed 1 kwietnia czas oczekiwania wynosił maksymalnie miesiąc, teraz wydłużył się do około 4 miesięcy. 

– Szpital ograniczył liczbę wykonywanych badań do wysokości limitu z NFZ, przez co pacjenci oczekują na nie dłużej – informuje z kolei Wojewódzki Szpital Zakaźny w Warszawie.

Z raportu Instytutu Sobieskiego wynika, że 36 z 67 placówek wykonujących tomografię komputerową lub rezonans magnetyczny w ramach umowy z NFZ już miesiąc po wejściu zmian deklarowało ograniczenie dostępności świadczeń.

Czytaj więcej: Cięcia NFZ w badaniach: po miesiącu sprawdzamy kolejki. Uderzenie w pacjentów