Portal RynekZdrowia.pl poinformował o istotnych zmianach w finansowaniu kosztochłonnej diagnostyki obrazowej. Zgodnie z nowym zarządzeniem prezesa NFZ, od drugiego kwartału 2026 roku stawki za badania wykonane ponad limit kontraktu zostaną zredukowane. W przypadku gastroskopii i kolonoskopii finansowanie spadnie do 60 proc., natomiast przy rezonansie magnetycznym i tomografii komputerowej – do 50 proc. dotychczasowej stawki. Zmiany nie obejmą grup uprzywilejowanych, w tym dzieci oraz pacjentów onkologicznych.

Nadużycia w rozliczaniu świadczeń

Podstawą decyzji NFZ są wyniki kontroli, które wykazały systemowe nieprawidłowości. Jak podaje RynekZdrowia.pl, w ponad 8,2 tys. na 12 tys. sprawdzonych badań rezonansu magnetycznego stwierdzono sztuczne dzielenie diagnostyki. Placówki wymagały od pacjentów osobnych skierowań na poszczególne odcinki kręgosłupa i wyznaczały odrębne terminy wizyt, mimo że standardowo badanie powinno odbyć się jednorazowo. To obciążyło budżet na koszty przekraczające milion złotych i stanowiło dodatkowe uciążliwości dla pacjentów.

Dominacja podmiotów prywatnych

Kolejnym argumentem za zmianą wycen jest struktura rynku. Ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda w rozmowie z Radiem Gdańsk zwróciła uwagę, że aż 66 proc. rezonansów magnetycznych w ramach NFZ realizują firmy prywatne. Według szefowej resortu, marżowość tych świadczeń sięga niekiedy 40 proc., co pozwala podmiotom na akceptację niższych stawek bez konieczności odwoływania wizyt.

Spór o efektywność placówek publicznych

Temat wywołał polemikę dotyczącą wykorzystania zasobów publicznych. Jakub Kosikowski, rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej, wskazał w serwisie X, że „publiczny sprzęt kupiony za miliony złotych powinien być wykorzystywany w pierwszej kolejności”. Zauważył jednak, że szpitale publiczne często nie są w stanie konkurować płacowo o kadrę lekarską z sektorem prywatnym.

Z tą argumentacją polemizuje Michał Seweryn, specjalista zdrowia publicznego. Na łamach RynekZdrowia.pl ocenił on, że w systemie nielimitowanym każda placówka mogła zwiększać liczbę badań. Zdaniem eksperta, niska efektywność niektórych podmiotów publicznych wynika z problemów zarządczych i organizacyjnych, a nie wyłącznie z braku funduszy.

Czytaj więcej

Duże zmiany w zasadach bezpłatnych leków. Ministerstwo analizuje wydatki

Decyzja NFZ ma wymusić na dyrektorach placówek lepszą optymalizację kosztów i ukrócić zjawisko nadmiarowego generowania procedur diagnostycznych dla zysku. Strategia ta stawia jednak pytanie o przyszłą dostępność badań w mniejszych ośrodkach, gdzie rentowność przy obniżonych stawkach może stać się wyzwaniem.