Wzrost wydatków na refundację leków wymusza na Ministerstwie Zdrowia rewizję dotychczasowych zasad programu. Jak wynika z informacji opublikowanych przez portal RynekZdrowia.pl, resort analizuje obecnie scenariusze, które mają powstrzymać eksplozję kosztów. Prognozy są alarmujące – wydatki na darmowe leki dla seniorów 65+ wzrosły z 2,05 mld zł w 2022 roku do planowanych 9,11 mld zł w roku przyszłym.

Mechanizm wzrostu kosztów

Głównym problemem zidentyfikowanym przez resort jest zmiana zachowań konsumenckich pacjentów objętych programem. Brak konieczności współpłacenia sprawia, że seniorzy rzadziej sięgają po tańsze zamienniki, wybierając droższe leki oryginalne. Portal RynekZdrowia.pl przytacza dane MZ, z których wynika, że „seniorzy 65+ korzystają z droższych wariantów niż pozostali pacjenci, którzy częściej uwzględniają wysokość dopłaty powyżej limitu”. W efekcie średni koszt dziennej dawki leku w tej grupie nie spada, mimo pojawiania się na rynku tańszych odpowiedników.

Czytaj więcej

Nowe zasady refundacji leków. Sprawdź, co zmienia się w gabinetach lekarskich

Planowane scenariusze zmian

Wiceminister zdrowia Katarzyna Kacperczyk skierowała do Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) prośbę o analizę kilku wariantów modyfikacji list. Pod uwagę brane są m.in.:

• usunięcie z wykazu leków o wysokim wolumenie sprzedaży, za które dopłata pacjenta jest obecnie symboliczna,

• pozostawienie na liście wyłącznie pierwszego, najtańszego odpowiednika danej substancji czynnej,

• wykluczenie produktów, których koszt przekracza o 50% podstawę limitu.

Resort chce w ten sposób wyeliminować sytuacje, w których państwo finansuje najdroższe warianty leków w grupach o dużej rozpiętości cenowej.

Głosy sprzeciwu

Plany budzą sprzeciw opozycji. Były wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński w swoich wypowiedziach w mediach społecznościowych krytykuje te zamierzenia, twierdząc, że mogą one ograniczyć dostęp seniorów do leczenia. Poseł uważa, iż na iście refundowanych leków powinny zostać „polskie leki i wszystkie dotychczasowe substancje aktywne”.

Co to oznacza dla pacjenta?

Modyfikacja wykazu nie musi oznaczać braku dostępu do terapii, a jedynie konieczność zmiany konkretnego preparatu na jego tańszy odpowiednik. Obecnie bezpłatne leki stanowią aż 62,6% budżetu na refundację apteczną. Ministerstwo Zdrowia argumentuje, że bez optymalizacji system może stać się niewydolny, co zagrozi finansowaniu innych świadczeń medycznych przez NFZ. Decyzje o ostatecznym kształcie nowych list będą zależeć od wytycznych AOTMiT oraz analizy bezpieczeństwa zamiennictwa leków.

Czytaj więcej

Od maja ważne zmiany dla podróżnych. Chodzi o polskie recepty